Trump: w niedzielę podpisanie umowy z Iranem
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w sobotę, że już w niedzielę dojdzie do podpisania porozumienia z Iranem. Zaznaczył, że porozumienie „natychmiast” otworzy cieśninę Ormuz.
„Umowa ma zostać podpisana jutro, a natychmiast po jej podpisaniu cieśnina Ormuz będzie OTWARTA DLA WSZYSTKICH” - napisał Trump na swojej platformie społecznościowej Truth Social.
Przekonując, że wstępne porozumienie (memorandum of understanding) jest lepsze od porozumienia JCPOA, wynegocjowanego przez Baracka Obamę, zaznaczył, że Iran nie otrzyma od USA żadnych pieniędzy, a porozumienie doprowadzi do zniszczenia irańskich zapasów wzbogaconego uranu.
„W odpowiednim czasie, gdy wszystko się uspokoi, zajmiemy się pyłem nuklearnym, zakopanym głęboko pod potężnymi, zatopionymi granitowymi górami, dzięki naszym wspaniałym bombowcom B-2 i ich genialnym pilotom, a następnie zneutralizujemy go i zniszczymy, czy to w Iranie, czy w Stanach Zjednoczonych” - powiedział prezydent.
Zagroził jednocześnie, że jeśli proces wdrażania porozumienia nie przebiegnie szybko i sprawnie, USA mają „ostateczną alternatywę, która, miejmy nadzieję, nigdy więcej nie zostanie wykorzystana”.
Baghei powiedział, że nie można wykluczyć podpisania memorandum w najbliższych dniach. Dodał jednak, że należy zachować ostrożność w kwestii jakichkolwiek wypowiedzi dotyczących daty podpisania ze względu na - jak się wyraził - wahania drugiej strony.
Wysoki rangą przedstawiciel Białego Domu już w piątek powiedział dziennikarzom, że tekst wstępnego porozumienia został już uzgodniony. Zaznaczył, że Iran będzie otrzymywać gospodarcze korzyści w miarę wdrażania zapisów porozumień, w tym dotyczących demontażu programu nuklearnego i wywiezienia wzbogaconego uranu.
Urzędnik, wypowiadający się na zasadach anonimowości w briefingu telefonicznym, przedstawił zarys wstępnego, 60-dniowego porozumienia, które miałoby otworzyć cieśninę Ormuz.
Według przedstawiciela administracji porozumienie opiera się na czterech filarach: otwarciu cieśniny Ormuz i zakończeniu blokady; demontażu irańskiego programu jądrowego wraz z przekazaniem stronie amerykańskiej wzbogaconego materiału, który ma zostać „zniszczony na miejscu, a następnie wywieziony z kraju”, długoterminowym pokoju regionalnym oraz reżimie inspekcji zapewniającym weryfikację zobowiązań.
W zamian Iran ma uzyskać stopniowe złagodzenie sankcji i reintegrację z gospodarką światową. Przedstawiciel Białego Domu kategorycznie zdementował doniesienia o wypłaceniu Teheranowi konkretnych kwot – 12, 6 czy 1 mld dolarów – przy podpisaniu memorandum.
- Irańczycy nie dostają niczego w momencie podpisania MOU ani w trakcie samych negocjacji. Otrzymują korzyści ekonomiczne za wykonanie swoich zobowiązań – zaznaczył.
Iran ma się zobowiązać bezterminowo do niepozyskiwania broni jądrowej, co rozmówca określił jako „istotne ustępstwo, na którym prezydentowi bardzo zależało”. Po podpisaniu MOU przewidziano 60-dniowe negocjacje techniczne dotyczące szczegółów demontażu programu i wywozu materiału rozszczepialnego.
Z Los Angeles Oskar Górzyński (PAP)
osk/ mal/ grg/