O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Ekspert o ukraińskiej operacji "Pajęczyna": na pewno trafi do podręczników historii wojskowości

Operacja "Pajęczyna" była dotkliwym ciosem dla Rosjan, który znacznie utrudni im życie na całym terytorium kraju. Uważali, że ich lotnictwo strategiczne jest niewrażliwe na ataki, ponieważ lotniska znajdują się głęboko na terytorium Rosji, jednak to się nie potwierdziło - powiedział PAP ekspert lotniczy Wałerij Romanenko.

Rosyjski samolot A-50 (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/SERGEI ILNITSKY
Rosyjski samolot A-50 (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/SERGEI ILNITSKY

"Uważam, że ta operacja była dotkliwym ciosem dla Rosjan, który znacznie utrudni im życie na całym terytorium kraju. Rosja już wcześniej była uznawana za podatną na ataki, ale sama stworzyła mit o potędze swoich sił zbrojnych. Rosjanie uważali, że ich lotnictwo strategiczne jest niewrażliwe na ataki, ponieważ lotniska znajdują się głęboko na terytorium Rosji — jednak to się nie potwierdziło. Ogólnie rzecz biorąc, była to bardzo udana operacja, która z pewnością trafi do podręczników historii wojskowości" - uważa Romanenko, który jest głównym ekspertem w Państwowym Muzeum Lotnictwa Ukrainy.

W poniedziałek Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) poinformowała, że w wyniku operacji specjalnej, przeprowadzonej w niedzielę przez SBU i polegającej na jednoczesnym uderzeniu na cztery lotniska wojskowe w Rosji, uszkodzono 41 samolotów rosyjskiego lotnictwa strategicznego, w tym A-50, Tu-95, Tu-22 M3 i Tu-160.

"Pod względem samej organizacji była to operacja unikalna. Czegoś takiego nie było jeszcze w światowej praktyce. Operacja obecnie zaczyna uzyskiwać techniczne potwierdzenia (zdjęcia satelitarne, na których widać rezultat – PAP)" - zaznaczył Romanenko.

Według eksperta, zniszczone samoloty widoczne na zdjęciach satelitarnych nie pokazują całego skutku operacji, "ponieważ czarne chmury prawdopodobnie jeszcze nie rozproszyły się nad tymi lotniskami po eksplozjach".

Więcej

Most Krymski. Fot. PAP/EPA/	STRINGER  (zdjęcie ilustracyjne)
Most Krymski. Fot. PAP/EPA/ STRINGER (zdjęcie ilustracyjne)

Ukraińcy: zaatakowaliśmy i uszkodziliśmy Most Krymski

"Ukraina nie ma systemu dalekiego zasięgu ani samolotów, które mogłyby uderzyć w tego typu rosyjskie samoloty. A jest to konieczne, ponieważ Rosjanie używają Tu-95 i Tu-22 MS do wystrzeliwania pocisków manewrujących Ch-101 na Ukrainę. Zawsze mówiłem, że najbardziej aktywną obroną jest atak. Teraz próbowaliśmy bronić naszego terytorium uderzając, i to okazało się najskuteczniejszym sposobem" - zauważył Romanenko.

Zdaniem eksperta, po reakcjach na rosyjskich kanałach już widać, że to poważna strata dla Rosjan. "Na własne oczy widzieliśmy (na nagraniach – PAP), że rosyjskie bombowce płonęły. Ataki były wymierzone w najbardziej wrażliwe miejsca samolotów – zbiorniki paliwa. Wyraźnie było widać pomarańczowe płomienie i ogromne słupy dymu, co świadczy o spalaniu się paliwa lotniczego" - wyjaśnił.

"Więc nie zostały trafione samoloty stojące gdzieś w rezerwie ze spuszczonym paliwem, lecz faktycznie bojowe maszyny, które są wykorzystywane w działaniach zbrojnych – a takie zawsze stoją na lotniskach z pełnymi zbiornikami. To potwierdza, że uderzenie nastąpiło w sprawne, gotowe do walki samoloty" - stwierdził Romanenko.

Na pytanie, jak szybko Rosja będzie w stanie odrobić poniesione straty, ekspert odpowiedział, że zależy to od zakresu uszkodzeń samolotów. "Jeśli doszło do uderzeń w zbiorniki paliwa, to w takich przypadkach trudno jest przywrócić samolot do działania. Jeśli te drony trafią w cele nieco mniej dokładnie, to odbudowa, jeśli uszkodzenia są poważne, zajmie co najmniej sześć miesięcy" - ocenił.

Uderzenie na cztery lotniska wojskowe w Rosji przeprowadzono jednocześnie. "Konieczne było zsynchronizowanie uderzenia na cztery lotniska, aby spróbować naprawdę wyrządzić Rosjanom poważne szkody. Dlaczego kilka lotnisk jednocześnie? Ponieważ jeśli uderzysz w jedno lotnisko, Rosjanie będą gotowi do ataku na wszystkie inne" - wyjaśnił.

"Nie sądzę, aby na lotnisku Biełaja w ogóle była jakakolwiek obrona powietrzna. Lotnisko znajduje się około 5250 kilometrów od Ukrainy. Rosjanie wierzyli, że Ukraina nie będzie w stanie do niego dotrzeć, nawet jeśli otrzyma europejską broń dalekiego zasięgu, która i tak ma znacznie mniejszy zasięg. Ale się mylili" - zaznaczył Romanenko.

Zdaniem eksperta jest mało prawdopodobne, aby Ukraina była w stanie przeprowadzić takie uderzenie ponownie, ponieważ Rosjanie zintensyfikują teraz wysiłki w celu obrony swoich lotnisk.

Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)

ira/ mms/ lm/ grg/

Zobacz także

  • niszczenia po rosyjskim ataku rakietowym na elektrownię cieplną w Kijowie. Fot. PAP/	Victor Kovalchuk
    niszczenia po rosyjskim ataku rakietowym na elektrownię cieplną w Kijowie. Fot. PAP/ Victor Kovalchuk

    15 lutego w kościołach odbędzie się ogólnopolska zbiórka na pomoc Ukrainie

  • Katarina Mathernova (L) i Maria Zacharowa. Fot. EPA/MARTIN DIVISEK/ANATOLY MALTSEV
    Katarina Mathernova (L) i Maria Zacharowa. Fot. EPA/MARTIN DIVISEK/ANATOLY MALTSEV

    Ambasadorka UE w Kijowie odpowiedziała Zacharowej, która wyśmiała jej nocleg w łazience podczas rosyjskiego ataku

  • Minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow. Fot. PAP/Viktor Kovalchuk
    Minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow. Fot. PAP/Viktor Kovalchuk

    Ukraińcy: terminale Starlink Rosjan w Ukrainie są już zablokowane

  • Uwolnieni Ukraińcy w drodze do śmigłowca - zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/EPA/PAVLO PAKHOMENKO
    Uwolnieni Ukraińcy w drodze do śmigłowca - zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/EPA/PAVLO PAKHOMENKO

    Rosja i Ukraina przeprowadziły wymianę jeńców. Media informują

Serwisy ogólnodostępne PAP