Sześć obwodów Ukrainy bez prądu po rosyjskich atakach
Sześć południowych i wschodnich obwodów Ukrainy mierzy się w piątek z przerwami w dostawie prądu po nocnym rosyjskim ostrzale - poinformował ukraiński państwowy koncern energetyczny Ukrenerho. Dodał, że trwają intensywne prace nad przywróceniem zasilania.
„Wszędzie tam, gdzie pozwalają na to warunki bezpieczeństwa, rozpoczęto już pilne prace naprawcze” – podkreślił Ukrenerho.
Wyłączeniami prądu dotknięte zostały obwody: chersoński, zaporoski, mikołajowski, dniepropietrowski, sumski i charkowski.
W nocy z czwartku na piątek Rosja wystrzeliła w kierunku Ukrainy 90 dronów, z czego 79 zostało zestrzelonych lub unieszkodliwionych przez stronę ukraińską.
W maju prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski informował, że wojska ukraińskie zestrzeliwują 94 proc. dronów dalekiego zasięgu. Sytuacja wygląda jednak gorzej w przypadku pocisków rakietowych, gdzie skuteczność ukraińskiej obrony wynosi 74 proc. Dla porównania, w maju 2025 roku Kijów neutralizował zaledwie 55 proc. dronów, którymi Rosja atakowała kraj.
Jak zauważyła AFP, o ile w walce z bezzałogowcami Ukraina osiągnęła sukces w ciągu trwającej od ponad czterech lat wojny i wykorzystuje do tego własne technologie, o tyle odpieranie rosyjskich rakiet pozostaje o wiele bardziej skomplikowanym zadaniem. Kraj ten wciąż jest wyjątkowo narażony na ataki rakietowe, a w walce z nimi pozostaje niemal całkowicie uzależniony od zachodnich sojuszników.
Jeszcze w maju doradca ukraińskiego ministra obrony Serhij Beskrestnow mówił, że „prawdziwe zniszczenia” powodują pociski, zwłaszcza w stolicy kraju.
Podczas spotkania ze światowymi przywódcami na szczycie G7 we Francji w tym tygodniu Zełenski ponownie wezwał do zwiększenia dostaw systemów obrony przeciwlotniczej oraz środków do zwalczania rakiet balistycznych. (PAP)
yb/ mal/ ep/