Ukraińskie drony zaatakowały magazyny Wildberries w Petersburgu i Symferopolu
Ukraińskie drony uderzyły w piątek w magazyn firmy wysyłkowej Wildberries w aglomeracji Petersburga na zachodzie Rosji, wywołując pożar - poinformowały media i miejscowe władze. To trzeci w ostatnim czasie atak na obiekty firmy zwanej „rosyjskim Amazonem”.
Drony uderzyły również w magazyn Wildberries w Symferopolu na okupowanym przez Rosję Krymie - przekazał portal Ukrainska Prawda.
Kłęby szarego dymu nad miastem
Atak na magazyn w Petersburgu wywołał duży pożar, nad drugim pod względem wielkości miastem Rosji unosiły się kłęby szarego dymu - relacjonował dziennikarz agencji AFP. Petersburg jest oddalony od ukraińskiego frontu o ponad 800 km.
Władze Petersburga i otaczającego go obwodu leningradzkiego potwierdziły atak, przekazując, że w pożarze zostały ranne trzy osoby.
Po nalocie na kilka godzin zawieszono ruch na petersburskim lotnisku Pułkowo - dodała AFP.
Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że w nocy z czwartku na piątek zestrzeliło 571 ukraińskich dronów. Armia podała, że oprócz Petersburga ukraińskie drony zaatakowały również położony na północny zachód od Moskwy Twer.
Są ofiary śmiertelne i ranni
W sobotę w nalotach dronowych na dwa magazyny Wildberries w obwodzie tambowskim i moskiewskim zginęło łącznie osiem osób, a ponad 60 zostało rannych.
Nocą z wtorku na środę w atakach ukraińskich dronów na kolejne dwa centra logistyczne firmy zginęła co najmniej jedna osoba, a 15 zostało rannych. Zaatakowano obiekty w Krasnodarze i Niewinnomyssku na południu europejskiej części Rosji. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził te uderzenia zaznaczając, że magazyny były wykorzystywane do zaopatrywania rosyjskiego wojska w cześci do budowy dronów i inny sprzęt wojskowy.
Ukraina zwiększyła w ostatnim czasie liczbę i zakres nalotów na cele położone w głębi Rosji, atakując przede wszystkim infrastrukturę naftową, co doprowadziło do poważnego kryzysu paliwowego w tym państwie.(PAP)
adj/ akl/gn/