O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

W sieci krążą spekulacje o losie Modżtaby Chameneiego. Ekspert: scenariusz blefu jest mało prawdopodobny

Według irańskiego reżimu Modżtaba Chamenei jest lekko ranny, ale żyje. Wciąż jednak nie ma pewności, czy to prawda, ponieważ dotąd nie wystąpił publicznie. – Nie pokazuje się ze względów bezpieczeństwa. Scenariusz, w którym jego nominacja jest blefem, jest mało prawdopodobny – powiedział PAP Przemysław Osiewicz.

Modżtaba Chamenei. Fot. EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
Modżtaba Chamenei. Fot. EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

Modżtaba Chamenei został mianowany najwyższym przywódcą Iranu po swoim ojcu, który zginął w izraelskim ataku w niedzielę. Od tego czasu nie pojawił się publicznie.

Według irańskich mediów jest lekko ranny. Jego pierwsze oświadczenie, w którym wezwał rodaków m.in. do „pomszczenia krwi męczenników”, pojawiło się dopiero w czwartek. Chamenei nie wystąpił jednak osobiście – jego słowa, według portalu alarabiya.net, odczytał prezenter irańskiej państwowej telewizji.

Więcej

Modżtaba Chamenei. Fot. EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
Modżtaba Chamenei. Fot. EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

Najwyższy duchowo-polityczny przywódca Iranu: należy kontynuować zamknięcie cieśniny Ormuz, by wywierać nacisk na wroga

Według agencji Associated Press izraelski wywiad ocenił, że Chamenei prawdopodobnie został ranny podczas ataku bombowego. Nie ucichły jednak spekulacje, że mógł zginąć, a jego nominacja jest mistyfikacją.

Ilan Berman, wiceprezes think tanku American Foreign Policy Council, napisał w czwartek na platformie X, że irański reżim mógłby skorzystać na podtrzymywaniu mitu, iż „zaginiony w akcji” Chamenei żyje. W odpowiedzi na pytania PAP dodał jednak, że dotąd nie widział „jednoznacznego dowodu” na to, że Chamenei żyje.

– Im dłużej nie zobaczymy nowego Najwyższego Przywódcy, tym więcej będzie pytań – o jego władzę nad krajem, o jego zdolność do sprawowania funkcji, a nawet o to, czy jeszcze oddycha – ocenił.

Według prof. Przemysława Osiewicza z Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, prawdopodobieństwo, że Chamenei nie żyje, jest „bardzo niskie”. Przyznał, że „krąży” wersja, według której najwyższy przywódca leży po ataku bombowym nieprzytomny i nawet nie wie o tym, że został wybrany.

– Moim zdaniem to nie jest możliwe, zwłaszcza w czasie wojny. Przecież oficjalnie ogłoszono, że został wybrany przez Zgromadzenie Ekspertów najwyższym przywódcą. Wszystkie służby państwa mają się podporządkować jego rozkazom i wytycznym, dlatego to nie może być blef. Taki scenariusz jest bardzo mało realny – ocenił w rozmowie z PAP Osiewicz i podkreślił, że w Iranie musi istnieć ciąg dowódczy i ktoś, kto integruje społeczeństwo, „przynajmniej tę jego cześć, która wspiera obecny reżim”.

W opinii profesora wytłumaczenie nieobecności nowego irańskiego przywódcy jest inne. Chamenei nie pokazuje się w miejscach publicznych, ponieważ infiltracja irańskich służb przez wywiad Izraela jest tak duża, że byłoby to dla niego bardzo niebezpieczne.

"To schowanie najwyższego przywódcy wynika z obawy jego ochrony, ludzi z jego najbliższego otoczenia, że nie są w stanie zagwarantować mu bezpieczeństwa, jeśli pojawi się gdzieś publicznie".

Prof. Przemysław Osiewicz

Jego zdaniem służby specjalne w Iranie przechodzą teraz głęboką traumę, ponieważ nie były w stanie uchronić praktycznie nikogo, łącznie z najwyższą osobą w państwie. – Dlatego w tej chwili, w panice mogli doradzić najwyższemu przywódcy, żeby zniknął – podkreślił i dodał, że nowy przywódca ma wielu przeciwników i mogliby spróbować go zgładzić nawet sami Irańczycy, np. ktoś z tłumu.

Zabicie wysokich rangą przywódców Iranu, na czele z ajatollahem Alim Chameneim, ojcem Modżtaby, było według „Guardiana” kulminacją dziesięcioleci żmudnego gromadzenia informacji przez izraelskie służby specjalne, którym w ostatnich miesiącach przed atakiem z 28 lutego pomogły także amerykańskie służby wywiadowcze.

Izraelscy szpiedzy śledzili ajatollaha od wielu lat, gromadząc szczegółowe informacje na temat jego codziennej rutyny oraz rutyny członków jego rodziny, współpracowników, sojuszników i osób odpowiedzialnych za zapewnienie mu bezpieczeństwa.

Image
Ataki USA i Izraela na Iran. Autor: Michał Czernek
Ataki USA i Izraela na Iran. Autor: Michał Czernek

Chamenei został zabity wraz z siedmioma „członkami najwyższego kierownictwa irańskich służb bezpieczeństwa, którzy zebrali się w kilku miejscach w Teheranie” oraz około tuzina członków jego rodziny i bliskiego otoczenia w niemal równoczesnych atakach w ciągu 60 sekund. Według ambasadora Iranu na Cyprze Alirezy Salariana, którego cytował w środę „Guardian”, w tym samym ataku został ranny także Chamenei junior – „w nogi, rękę i ramię”.

Dlatego - jak podkreślił Osiewicz - nowy przywódca został prawdopodobnie ukryty w schronie w Teheranie, gdzie przez długi czas chroniono także jego ojca. Ekspert przyznał jednak, że nie można zupełnie wykluczyć wersji, w której najwyższy przywódca nie żyje, „a cała reszta”, łącznie z oświadczeniem jest mistyfikacją. – To byłoby bardzo irańskie, kulturowo uwarunkowane zachowanie – zauważył ekspert i przypomniał, że w Iranie, w sytuacjach trudnych albo dwuznacznych, zwłaszcza wtedy, kiedy trzeba przekazać złą wiadomość albo odmówić, nigdy się tego nie robi.

Jak podkreślił ekspert, Irańczycy udzielają wtedy wymijających, dwuznacznych odpowiedzi. Podsycają wręcz nadzieję i odwlekają decyzję. – A w rzeczywistości, ktoś już powiedział „nie”, tylko że w bardzo grzeczny sposób. To jest cecha bardzo charakterystyczna tej kultury, bo tam nie wypada wprost odmówić. Dla ludzi Zachodu jest to absolutnie nieczytelne – podsumował Osiewicz.

Anna Gwozdowska (PAP)

agw/ bst/ mhr/ grg/

Zobacz także

  • Modżtaba Chamenei. Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
    Modżtaba Chamenei. Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

    Netanjahu: Modżtaba Chamenei może stać się naszym celem

  • Modżtaba Chamenei. Fot. EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
    Modżtaba Chamenei. Fot. EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

    Najwyższy duchowo-polityczny przywódca Iranu: należy kontynuować zamknięcie cieśniny Ormuz, by wywierać nacisk na wroga

  • Bilboard z najwyższymi przywódcami Iranu w Teheranie, fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
    Bilboard z najwyższymi przywódcami Iranu w Teheranie, fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

    Iran zagroził użyciem broni wobec protestujących. "Potraktujemy tak, jak traktujemy wroga"

  • Teheran Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
    Teheran Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

    Doradca Chameneia: nie widzę przestrzeni dla dyplomacji, jesteśmy gotowi na długą wojnę

Serwisy ogólnodostępne PAP