Wizyta Łukaszenki w Pjongjangu okraszona prezentami: na wypadek pojawienia się wrogów
Białoruski przywódca Alaksandr Łukaszenka podarował swojemu północnokoreańskiemu odpowiednikowi Kim Dzong Unowi karabin na zakończenie wizyty w Pjongjangu – przekazał w piątek portal stacji BBC, powołując się na białoruskie media. W zamian gość z Mińska otrzymał tradycyjny miecz oraz wazon ze swoją podobizną.
— Przywiozłem to na wszelki wypadek, gdyby pojawili się wrogowie – oznajmił Łukaszenka, gdy Kim z zainteresowaniem oglądał otrzymany karabin szturmowy WSK produkcji białoruskiej.
Białoruski przywódca podkreślił, że oba państwa łączy przyjaźń, a Koreę Płn. czeka „wielka przyszłość z jej pracowitym, zdyscyplinowanym narodem”. Według agencji BiełTA Kim zadeklarował, że podpisany w czwartek traktat o przyjaźni między oboma państwami zagwarantuje stabilny rozwój dwustronnych relacji.
Wizyta Łukaszenki w Pjongjangu
Poza głównym porozumieniem zawarto też kilkanaście innych umów. Jak przekazała państwowa północnokoreańska agencja KCNA, przywódcy zgodzili się na pogłębienie współpracy m.in. w dziedzinach rolnictwa, edukacji i zdrowia publicznego.
Zakończenie dwudniowej wizyty Łukaszenki w Pjongjangu uświetniły bankiet i występy artystyczne na lodowisku, po których Kim osobiście odprowadził sojusznika na lotnisko. Przy głośnych dźwiękach orkiestry i na oczach setek wiwatujących osób przywódcy zgotowali sobie niezwykle gorące, braterskie pożegnanie – relacjonują reżimowe media.
Mińsk i Pjongjang to kluczowi sojusznicy Moskwy, którzy aktywnie wspierają jej inwazję na Ukrainę. Korea Płn. dostarcza Rosji amunicję artyleryjską oraz wysyła kontyngenty wojskowe, podczas gdy Białoruś udostępniła Rosji swoje terytorium do ataków. Konsolidacja tej osi jest powszechnie odczytywana jako odpowiedź na zachodnie sankcje i próba stworzenia trwałego bloku antyzachodniego.
Historyczne relacje Pjongjangu i Mińska sięgają 1984 r., gdy ówczesną Białoruską Socjalistyczną Republikę Radziecką odwiedził Kim Ir Sen.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ rtt/ ppa/