„Fundamentalnie nowy etap”. Łukaszenka i Kim podpisali traktat o współpracy
Przywódcy Korei Północnej i Białorusi, Kim Dzong Un i Alaksandr Łukaszenka, podpisali w Pjongjangu traktat o przyjaźni i współpracy, ogłaszając „fundamentalnie nowy etap” we wzajemnych relacjach w obliczu zachodnich sankcji – podała agencja AFP, powołując się na białoruskie media.
– Nowy traktat międzypaństwowy posłuży jako podstawa prawna, która będzie dalej gwarantować stabilny rozwój stosunków dwustronnych – oświadczył Kim Dzong Un po ceremonii.
Jak przekazała białoruska państwowa agencja BiełTA, dokument, którego treści nie ujawniono, określa cele i zasady interakcji między obu państwami.
Łukaszenka podkreślił historyczną wagę momentu. – Wchodzimy w fundamentalnie nowy etap. Z opóźnieniem, ale jednak – powiedział. Zaznaczył przy tym, że przyjazne stosunki Mińska z Pjongjangiem, sięgające czasów Związku Radzieckiego, „nigdy nie zostały przerwane”.
Wizyta Łukaszenki w Korei Płn.
Podpisanie traktatu jest kluczowym punktem pierwszej oficjalnej wizyty Łukaszenki w Korei Północnej. Wizyta rozpoczęła się w środę od wystawnego powitania białoruskiego przywódcy z udziałem gwardii honorowej.
Północnokoreańskie media jak dotąd nie ujawniły szczegółów toczących się rozmów.
W ramach wizyty strony mają zawrzeć około 10 porozumień, obejmujących m.in. rolnictwo, edukację oraz sport. Szef białoruskiego MSZ Maksim Ryżankou przyznał, że choć obecna wymiana handlowa jest „znikoma”, Mińsk liczy na import „tanich, lecz dobrej jakości” północnokoreańskich kosmetyków w zamian za żywność i leki.
Nasze gospodarki wzajemnie się uzupełniają; potrzebujemy siebie nawzajem, więc podążajmy w tym kierunku. Wyciągniemy wnioski z przeszłości, z naszych błędów.
Zacieśnianie więzi między Pjongjangiem a Mińskiem następuje w obliczu ich pogłębiającej się izolacji na arenie międzynarodowej oraz aktywnego wsparcia udzielanego przez te kraje Rosji w wojnie przeciwko Ukrainie. Białoruś udostępnia Moskwie swoje terytorium jako zaplecze logistyczne, natomiast Korea Północna wysyła na front amunicję oraz kontyngenty wojskowe.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ akl/ know/