O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Zagraniczne media o porozumieniu USA-Iran: zgniły kompromis i porażka Ameryki

Niemieckie media bardzo krytycznie oceniają porozumienia między USA a Iranem. Komentatorzy piszą o „zgniłym kompromisie” i „całkowitej porażce” Waszyngtonu, zwracając uwagę na szkody wyrządzone globalnej gospodarce oraz porzucenie celu obalenia irańskiego reżimu.

Statki w cieśninie Ormuz (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/ALI HAIDER
Statki w cieśninie Ormuz (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/ALI HAIDER

„Sueddeutsche Zeitung” pisze o „fikcji Trumpa”. „Deal Trumpa usuwa przede wszystkim problemy, które prezydent USA sam stworzył swoją wojną przeciwko Iranowi. Jego decyzja o (rozpoczęciu - PAP) wojny, z tysiącami zabitych i wielkimi szkodami ekonomicznymi, w zasadzie niewiele zmieniła na lepsze na Bliskim Wschodzie. Dobrze, że nie dojdzie do jeszcze większych strat” – ocenia.

Wstępne porozumienie USA-Iran

Zdaniem gazety społeczeństwo Iranu, któremu Trump obiecał wolność, jest „w każdym razie rozczarowane”. Co prawda, reżim w Teheranie stracił swojego przywódcę w osobie ajatollaha Alego Chameneiego, jednak „szybko go zastąpił (Modżtabą Chameneim - PAP) i zachował kontrolę nad krajem”. Irańskiemu kierownictwu udało się „faktycznie zamknąć cieśninę Ormuz”, trasę ważną dla transportu energii. Odblokowanie cieśniny ma być częścią porozumienia pokojowego, ale Iran zapamięta, „jaki potencjał szantażu się tam znajduje i jak łatwo można go wykorzystać” - podkreśla „SZ”.

Image
Tankowce w cieśninie Ormuz. Autor: Michał Czernek
Tankowce w cieśninie Ormuz. Autor: Michał Czernek

Jak przyznaje, „w sensie wojskowym” Iran przegrał tę wojnę, podobnie jak 12-dniowy konflikt zbrojny w 2025 r. Z drugiej strony, poplecznicy Teheranu w regionie zostali „jedynie osłabieni, lecz nie zostali przepędzeni”.

Co dalej z irańskim programem nuklearnym?

Palestyńskie ugrupowanie terrorystyczne Hamas zatrzymało broń w Strefie Gazy wbrew warunkom postawionym przez Trumpa. Program rakiet balistycznych Iranu też nie został zniszczony – reżim zbuduje nową broń, aby ponownie skierować ją przeciwko Izraelowi. Niejasny jest ponadto dalszy los irańskiego programu nuklearnego, którego likwidacja była głównym deklarowanym przez Trumpa celem wojny. Jeżeli ostatecznie Teheran nie zrezygnuje ani z programu atomowego, ani z zapasów wysoko wzbogaconego uranu, USA i Iran znajdą się w punkcie wyjścia z 2015 r. - ocenia „SZ”. Ówczesny prezydent USA Barack Obama wynegocjował wtedy porozumienie z Iranem, przewidujące pokojowe korzystanie Iranu z energii atomowej i zakazujące budowy broni jądrowej. Trump wypowiedział tę umowę w 2018 r., nazywając „wielką fikcją” nadzieję, że „morderczy reżim będzie wykorzystywał atom jedynie do celów pokojowych”. Teraz sam zgadza się na to samo – zwraca uwagę „SZ”.

Więcej

J.D. Vance. Fot. EPA/JIM LO SCALZO
J.D. Vance. Fot. EPA/JIM LO SCALZO

Vance: Trump może opublikować porozumienie z Iranem przed piątkiem

Trump chciał odsunąć od władzy irańskich mułłów jako wiecznych podżegaczy. Tego celu nie zrealizował. Zamiast tego po ogromnym wysiłku powrócił do status quo, osłabiając w dodatku autorytet USA jako światowego mocarstwa” – pisze w konkluzji „Sueddeutsche Zeitung”.

Porozumienie nie może przysłonić faktu, że wojna rozpoczęta 28 lutego przez USA i Izrael ma wielu przegranych i jednego wielkiego zwycięzcę: reżim Iranu – pisze „Tagesspiegel”.

Porozumienie z Iranem. Media: więcej pytań niż odpowiedzi

Biorąc pod uwagę cele, jakie sam sobie wyznaczył, Trump poniósł „totalną porażkę” – ocenia komentator gazety, dodając, że prezydent USA „musi usiąść do stołu (negocjacyjnego) z tymi, których chciał obalić”.

Dziennik podkreśla, że uzgodnione wstępne porozumienie zawiera „więcej pytań niż odpowiedzi”. Czy szlak handlowy przez cieśninę Ormuz będzie otwarty przez dłuższy czas? Czy Iran zachowa nad nim kontrolę? Czy mułłowie i wojskowi będą nadal wzbogacać uran i czy rzeczywiście wydadzą 440 kg tego materiału? Czy Republika Islamska rzeczywiście zrezygnuje z popierania grup terrorystycznych? I czy zgodzi się na drastyczne ograniczenie swojego arsenału rakietowego? - wylicza niewiadome „Tagesspiegel”.

Więcej

Donald Trump. Fot. PAP/EPA/LUDOVIC MARIN
Donald Trump. Fot. PAP/EPA/LUDOVIC MARIN

Wywiad ostrzegł Trumpa, że Iran nie skłania się do ustępstw w kwestii nuklearnej

W opinii gazety wojna jest porażką USA, bo kraj „uważany za największą na świecie siłę wojskową nie zdołał pokonać Republiki Islamskiej”. Stany Zjednoczone doprowadziły do „globalnego gospodarczego chaosu”, którego następstwa trudne są do przewidzenia. Mimo znacznych strat Iran zachował wojskową strukturę pozwalającą na produkcję nowej broni, a wstępna umowa może być jedynie krótką przerwą w walkach. Być może na Bliskim Wschodzie wkrótce znów wybuchnie wojna, tym razem raczej bez udziału USA - spekuluje.

„Terrorystyczny reżim w Teheranie triumfuje w konfrontacji z Trumpem” – pisze „Die Welt”. „Na pierwszy rzut oka umowa między USA a Iranem sprawia wrażenie zwycięstwa dyplomacji. Niebezpieczeństwo kontynuacji wojny wydaje się zażegnane. Światowa gospodarka odetchnęła. W rzeczywistości umowa jest jednak zgniłym kompromisem” – ocenia gazeta.

Media krytycznie wobec Trumpa

Zdaniem komentatora aktualne porozumienie Trumpa z Iranem jest tak złe, jak krytykowana przez niego umowa wynegocjowana przez Baraka Obamę. Zapowiadając gotowość do rozmów na temat wzbogacania uranu i godząc się na otwarcie Ormuzu, Teheran płaci „bardzo niską cenę” za to, co dostaje – gwarancję, że przez 60 dni USA nie przeprowadzą nowych uderzeń. Nie ma też mowy o zmianie władzy. Około 30 tys. odważnych Irańczyków zapłaciło krwią za bunt przeciwko mułłom, ale za ich śmierć nikt nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności - kwituje gazeta. Nadzieja młodego pokolenia na życie w wolności umiera, za to reżim w Teheranie zostanie dowartościowany poprzez dyplomatyczny sukces – czytamy w „Die Welt”.

„1:0 dla Teheranu” – pisze z kolei „Tageszeitung” („TAZ”). Trump w zwykłym dla siebie, zdradzającym manię wielkości stylu ogłasza umowę pokojową z Iranem, a przecież konsekwencje tego dealu to katastrofa – ocenia.

Gdyby w polityce obowiązywała szczerość, wiadomość z Białego Domu powinna brzmieć: zwycięzcą jest irański reżim. „Popłynie ropa i wszystko będzie dobrze? Wprost przeciwnie. Umowa (USA i Iranu - PAP) jest katastrofą. Miliardy dolarów, które popłyną do Iranu już w pierwszej fazie realizacji umowy, umocnią pozycję irańskiego reżimu w świecie” – pisze „TAZ”. Jak dodaje, wzmocniony reżim zapewne zaostrzy represje przeciwko własnemu społeczeństwu i opozycjonistom.

„Trump tkwi w ślepej uliczce, w którą sam się wmanewrował” – podkreśla „TAZ”. Zdaniem gazety błędem było wypowiedzenie poprzedniego porozumienia z Iranem i rozpoczęcie wojny bez planu. Globalna gospodarka doznała poważnego wstrząsu.

„TAZ” uważa, że obecnie potrzebne są „mądre inicjatywy dyplomatyczne” ze strony krajów arabskich i Izraela w celu wdrożenia nowej polityki na Bliskim Wschodzie. „Trump jako samozwańczy obrońca Bliskiego Wschodu jest niebezpieczny - wszyscy powinni to wreszcie zrozumieć” - czytamy w konkluzji komentarza w „Tageszeitung”.(PAP)

lep/ akl/ ppa/

Zobacz także

  • Prezydent USA Donald Trump i przewodnicząca KE Ursula von der Leyen. Fot. PAP/EPA/YURI GRIPAS /DUMITRU DORU/ POOL
    Prezydent USA Donald Trump i przewodnicząca KE Ursula von der Leyen. Fot. PAP/EPA/YURI GRIPAS /DUMITRU DORU/ POOL

    Porozumienie celne na linii UE-USA. Jest decyzja PE

  • B-52 (zdj. ilustracyjne) Fot. PAP/EPA/ROBERT GHEMENT
    B-52 (zdj. ilustracyjne) Fot. PAP/EPA/ROBERT GHEMENT

    Bombowiec B-52 rozbił się w bazie lotniczej Edwards w Kalifornii

  • Cieśnina Ormuz Fot. PAP/EPA/ALI HAIDER
    Cieśnina Ormuz Fot. PAP/EPA/ALI HAIDER

    Eksperci dla PAP: otwarcie cieśniny Ormuz to za mało, żeby mówić o sukcesie USA

  • Prezydent Karol Nawrocki. Fot. PAP/Marcin Obara
    Prezydent Karol Nawrocki. Fot. PAP/Marcin Obara

    Prezydent zaprosi szefa MON na spotkanie. Chodzi o sprawę obecności wojsk USA

Serwisy ogólnodostępne PAP