Zmasowany atak dronów na Ukrainę. Zakończyło się operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej
Operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej, związane ze zmasowanym atakiem Rosji na terytorium Ukrainy, zostało zakończone - poinformowało w środę po południu Dowództwo Operacyjne RSZ. Nie odnotowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
W środę wczesnym popołudniem ukraiński wywiad wojskowy (HUR) poinformował, że Rosja rozpoczęła długotrwały atak powietrzny na infrastrukturę krytyczną Ukrainy oraz że armia rosyjska najpierw używa dronów do przeciążenia obrony przeciwlotniczej, a następnie planuje uderzenia pociskami balistycznymi. Podawano wówczas, że rosyjskie drony zmierzają na zachód w tym na obwód wołyński przy granicy z Polską. Wybuchy było słychać w Kijowie.
O rozpoczęciu operowania wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej w związku ze zmasowanym atakiem Rosji na terytorium Ukrainy, Dowództwo Operacyjne poinformowało po godz. 13. Poderwane zostały myśliwce dyżurne oraz śmigłowce, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan wyższej gotowości. Zaznaczono, że to działania prewencyjne, „ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów”.
Po prawie czterech godzinach DORSZ poinformował na platformie X o zakończeniu operacji lotniczej, naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej. Dowództwo przekazało, że nie odnotowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone.
Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej.… pic.twitter.com/UcScMTMMW6— Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) May 13, 2026
DORSZ podziękowało za wsparcie m.in. NATO, Holenderskim Siłom Zbrojnym oraz Czeskim Siłom Powietrznym, których „śmigłowce pomagały dzisiaj zapewnić bezpieczeństwo na polskim niebie”.
W ostatnich miesiącach polskie i sojusznicze samoloty bojowe regularnie są podrywane do lotu w związku z powtarzającymi się rosyjskimi masowymi nalotami na Ukrainę. Zadaniem pilotów w tego typu misjach jest patrolowanie polskiej przestrzeni powietrznej i upewnienie się, że drony nie stanowią zagrożenia dla Polski. (PAP)
kos/ kl/ mok/ grg/