Atak irańskiego drona na brytyjską bazę wojskową w Akrotiri. Prezydent Cypru: nie zamierzamy brać udziału w żadnej operacji wojskowej
Brytyjski minister obrony John Healey odwiedza w czwartek Cypr, zaledwie cztery dni po ataku irańskiego drona na brytyjską bazę sił powietrznych (RAF) w Akrotiri na południu wyspy - poinformował portal stacji BBC. Jego wizyta następuje po krytyce ze strony władz w Nikozji, dotyczących braku ostrzeżenia o zbliżającym się ataku.
W nocy z niedzieli na poniedziałek irański dron uderzył w bazę brytyjskiego lotnictwa w Akrotiri na Cyprze. Kilka godzin później przechwycono dwa kolejne bezzałogowce, które zmierzały w kierunku tego obiektu.
Cypr nie zamierza brać udziału w żadnej operacji wojskowej
Cypryjski Wysoki Komisarz w Wielkiej Brytanii, Kyriakos Kuros, powiedział, że jego państwo jest „rozczarowane” brakiem ostrzeżenia ze strony Brytyjczyków o zbliżającym się ataku na wyspę. Także prezydent Nikos Christodulidis otwarcie skrytykował brak brytyjskich działań w celu powstrzymania nalotu. Oświadczył też, że jego kraj nie zamierza brać udziału w żadnej operacji wojskowej.
W reakcji na atak irańskiego drona premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer poinformował o wysłaniu w rejon Cypru niszczyciela rakietowego HMS Dragon oraz śmigłowców wyposażonych w systemy zwalczania dronów.
Działania na rzecz ochrony Cypru zadeklarowały także Francja i Grecja. Francuski prezydent Emmanuel Macron oświadczył, że na Cypr wysłane zostały środki obrony powietrznej oraz jednostka francuskiej marynarki wojennej, fregata Languedoc. Ponadto flagowy okręt francuskiej marynarki, lotniskowiec Charles de Gaulle, obrał kurs z Bałtyku w kierunku Morza Śródziemnego. Z kolei ministerstwo obrony Grecji przekazało, że Ateny wysyłają w kierunku wyspy dwie fregaty i cztery myśliwce F-16.
Tureckie ministerstwo obrony poinformowało w środę o przechwyceniu przez obronę powietrzną NATO rakiety balistycznej, wystrzelonej z Iranu w kierunku Turcji. Pocisk zestrzelono nad Morzem Śródziemnym. Jak przekazało agencji AFP anonimowe źródło w Ankarze, Turcja „nie była celem rakiety”. Według tego źródła pocisk prawdopodobnie „zmierzał do bazy wojskowej” na Cyprze, „ale zboczył z toru”.
Izrael i USA rozpoczęły 28 lutego naloty na Iran, zabijając m.in. najwyższego przywódcę tego państwa Alego Chameneia. Teheran w odpowiedzi zaatakował Izrael i kilka państw Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i w obiekty cywilne. (PAP)
ek/ rtt/gn/