Ciało pastora Jessego Jacksona nie zostanie wystawione w Rotundzie Kapitolu
Spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson odrzucił w piątek wniosek rodziny o wystawienie zwłok pastora Jessego Jacksona w Rotundzie Kapitolu. Republikanin, uzasadniając swoją decyzję, powołał się na dotychczasowe precedensy dotyczące upamiętniania zmarłych osobistości w tym prestiżowym miejscu.
Jesse Jackson, był ikoną walki o prawa obywatelskie czarnoskórych mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Zmarł we wtorek w wieku 84 lat. W latach 60. XX wieku dał się poznać jako bliski współpracownik Martina Luthera Kinga Jr., a w późniejszym okresie swojej działalności dwukrotnie ubiegał się o nominację Partii Demokratycznej w wyborach prezydenckich.
Mimo że był chwalony przez polityków z obu stron sceny politycznej za dekady aktywizmu, a prezydent Donald Trump nazwał go „dobrym człowiekiem”, prośba o państwowe uroczystości pożegnalne na Kapitolu nie została uwzględniona.
Źródło cytowane przez stację CNN podkreśliło, że postanowienie spikera było w pełni zgodne z obowiązującymi tradycjami i nie miało charakteru politycznego. Według doniesień amerykańskich mediów, w ostatnim czasie odrzucono również podobne wnioski dotyczące innych postaci życia publicznego, w tym konserwatywnego działacza Charliego Kirka oraz byłego wiceprezydenta Dicka Cheneya.
W przeszłości w waszyngtońskim Kapitolu składano hołd zarówno wybitnym urzędnikom państwowym, jak i zasłużonym obywatelom. Wśród osób upamiętnionych w ten sposób znalazła się między innymi bohaterka walki o prawa obywatelskie Rosa Parks w 2005 roku oraz słynny pastor ewangelicki Billy Graham w 2018 roku.
Rodzina zmarłego poinformowała, że zgodnie z planem w przyszłym tygodniu ciało Jacksona zostanie wystawione w siedzibie organizacji Rainbow PUSH w Chicago.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ adj/ sma/