Deklaracje, raporty i trzy ustawy - jak przez osiem lat Polska próbowała walczyć z patostreamingiem
Działania mające zwalczyć patostreaming podjęto już w 2018 r. Pierwsza propozycja ustawy kryminalizującej to zjawisko pojawiła się dopiero w 2023 r. Prezydent Karol Nawrocki podpisał w piątek nowelizację Kodeksu karnego zakładającą wprowadzenie odpowiedzialności karnej za patostreaming.
Patostreaming to transmitowanie w internecie ekstremalnych zachowań o charakterze wulgarnym, obscenicznym, szokującym lub brutalnym. Patostreamerzy zarabiają m.in. poprzez dobrowolne wpłaty od widzów („donate”), za które wykonują obiecane czynności, np. wdają się w bójki. Twórcy transmitują na żywo, m.in. na platformach takich jak Twitch, YouTube czy Kick. Według badania konsumenckiego Urzędu Komunikacji Elektronicznej, przeprowadzonego we wrześniu ub. roku na osobach w wieku od 7 do 17 lat, ponad jedna czwarta (27,8 proc.) dzieci i młodzieży przyznała się do oglądania patostreamingów.
Nowelizacja Kodeksu karnego, którą w piątek podpisał prezydent Karol Nawrocki zakłada, że za rozpowszechnianie w internecie treści przedstawiających popełnienie przestępstwa godzącego w dobra osobiste, przemoc wobec zwierzęcia lub poniżające traktowanie innej osoby, nawet za jej zgodą, będzie groziła kara pozbawienia wolności do trzech lat. Jeżeli wspomniane treści będą przedstawiały osobę poniżej 18. roku życia, kara będzie wyższa – od trzech miesięcy do pięciu lat.
Pierwsze próby walki z patostreamingiem
W Polsce patostreaming zyskał popularność w 2017 r., a pierwsze próby jego zwalczania podjął Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych w marcu 2018 r. Była to reakcja na streamy „Gurala” - namawiał 12-letnią dziewczynkę do rozebrania się podczas transmisji, którą oglądało 30 tys. osób. Ośrodek zawiadomił o tej sprawie prokuraturę.
W listopadzie 2018 r. zebrał się Okrągły Stół Rzecznika Praw Obywatelskich do walki z patotreściami w internecie, podczas którego zgłoszono szereg postulatów, m.in. dotyczący ograniczania dostępu dzieci do patotreści. Efektem spotkania było podpisanie deklaracji zobowiązującej do wypełnienia postulatów, m.in. przez Ministerstwo Cyfryzacji, Państwowy Instytut Badawczy NASK, Google Polska, RPO, Rzecznika Praw Dziecka i Helsińską Fundację Praw Człowieka. 17 stycznia 2019 r. Ministerstwo Cyfryzacji zapowiedziało, że sprawą zajmuje się ówczesny wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz (obecnie zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP).
Kilka miesięcy później, w maju 2019 r. pojawił się raport Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, w którym 37 proc. nastolatków w wieku 13-15 lat przyznało, że oglądało patotreści w internecie. Raport został zaprezentowany podczas konferencji ówczesnego Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. Zdaniem RPO wszystko zaczęło się od skargi, która wpłynęła do Biura RPO. Obywatel skarżył się, że sąsiedzi zakłócają życie, słychać kłótnie, występuje przemoc, jest alkohol, często przyjeżdża policja. Okazało się, że sąsiad transmituje to wszystko w sieci, za co dostaje pieniądze.
We wrześniu 2019 r. ówczesny szef ministerstwa cyfryzacji Marek Zagórski powiedział PAP, że powstanie grupa robocza ds. walki z patostreamami i cyberprzemocą. W 2019 r. utworzono również kampanię informacyjną „Nie zagub dziecka w sieci”, w ramach której podpisano ogólną Deklarację na rzecz bezpieczeństwa dzieci w sieci.
Pierwszy projekt ustawy kryminalizujący patostreaming
Pierwszy projekt ustawy dotyczący kryminalizacji patostreamingu pojawił się jednak dopiero w 2023 r. Projekt ustawy zmieniającej Kodeks karny trafił do laski marszałkowskiej w maju 2023 r., ale zgodnie z zasadą dyskontynuacji prac parlamentarnych nie został finalnie procedowany (zasada polega na tym, że po zakończeniu kadencji Sejmu i Senatu nowy parlament nie kontynuuje prac poprzedników). Zakładał on m.in. karę pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat za naruszenie nietykalności cielesnej w sposób prowadzący do poniżenia lub upokorzenia innej osoby podczas transmisji obrazu lub dźwięku.
Również w 2023 r. Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji, zaznaczył podczas briefingu nt. „Priorytetów Ministerstwa Cyfryzacji”, że podejmie kroki regulujące patostreamy. W grudniu tego samego roku Państwowy Instytut Badawczy NASK opublikował alarmujący raport „Nastolatki 3.0”, według którego co czwarty nastolatek oglądał patostreamy.
W 2024 r. powołano Komisję ds. dzieci i młodzieży pod przewodnictwem Moniki Rosy. W planach komisji uwzględniono m.in. kwestię patostreamingu. W tym samym roku kontrowersje wywołała organizacja Fame MMA, organizująca gale freak fightowe. Rosa wystosowała wtedy oświadczenie do samorządowców dotyczące wynajmu obiektów sportowych należących do samorządu terytorialnego na potrzeby organizacji tzw. patowalk. Głos zabrał również RPO, zdaniem którego walki mogły promować przemoc i inne patologiczne zachowania.
W 2025 r. wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka podkreślał potrzebę odpowiedniego zdefiniowania zjawiska. W międzyczasie, 25 lipca, do Sejmu trafił projekt ustawy Prawa i Sprawiedliwości zmieniający Kodeks Karny. Podobny projekt złożyła w styczniu br. również Koalicja Obywatelska pod przewodnictwem Moniki Rosy. (PAP)
wm/ bst/