O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Dotychczasowe rozłamy w PiS to porażki dysydentów

Jeżeli dojdzie do rozłamu w PiS i ugrupowanie to opuści grupa b. premiera Mateusza Morawieckiego, będzie to już kolejny rozłam w tej partii. Dotychczasowe nie kończyły się dobrze dla tych, którzy odchodzili.

Jarosław Kaczyński. Fot. PAP/Paweł Supernak
Jarosław Kaczyński. Fot. PAP/Paweł Supernak

Kierownictwo PiS podjęło w środę uchwałę, w której zobowiązało działaczy partii do wystąpienia ze stowarzyszeń „prowadzących działalność polityczną” w ramach ugrupowania; chodzi m.in. o „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego i „Po pierwsze Polska” Jacka Sasina. Rzecznik PiS Jacek Bochenek poinformował, że jeśli ktoś nie zrezygnuje z działalności w takich stowarzyszeniach, „wówczas zostanie uruchomiona procedura wykluczenia z partii za pośrednictwem Komitetu Politycznego”.

Tego samego dnia Sasin podporządkował się decyzji. Morawiecki podkreślił zaś, że „budowa Wielkiej Polski” jest i pozostanie celem stowarzyszenia Rozwój Plus. Członkowie stowarzyszenia „Rozwój Plus”, z którymi rozmawiała PAP po środowej decyzji władz partii, deklarowali, że nie zamierzają opuścić tej organizacji.

Jeśli doprowadzi to do wykluczenia z Prawa i Sprawiedliwości związanego z Morawieckim środowiska „Rozwoju Plus”, będzie to już kolejny rozłam w 25-letniej historii partii Jarosława Kaczyńskiego.

Początki Prawa i Sprawiedliwości

Prawo i Sprawiedliwość powstało w 2001 roku na fali popularności Lecha Kaczyńskiego jako ministra sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka. Po raz pierwszy wystartowało w wyborach we wrześniu 2001 roku, zdobywając 9,5 proc. głosów i tworząc 44-osobowy klub parlamentarny. Początkowo wokół PiS następowała integracja środowisk prawicowych - w 2002 roku doszło do formalnego zjednoczenia Prawa i Sprawiedliwości, opartego głównie na dawnych działaczach Porozumienia Centrum, z ugrupowaniem Przymierze Prawicy, utworzonym rok wcześniej przez polityków partii współtworzących Akcję Wyborczą Solidarność - SKL i ZChN (m.in. Kazimierz Ujazdowski, Wiesław Walendziak, Kazimierz Marcinkiewicz, Marian Piłka, Marek Jurek), a w 2001 roku startującym z list PiS.

Rozłamy w PiS zaczęły się wraz z pierwszym okresem rządów tego ugrupowania, w latach 2005-07. Wiosną 2007 r. PiS opuścił urzędujący marszałek Sejmu Marek Jurek ze swoimi zwolennikami (m.in. Marian Piłka, Artur Zawisza), protestując przeciwko niewpisaniu do konstytucji zakazu aborcji. Utworzył ugrupowanie Prawica RP, które jednak nie przekroczyło progu w przedterminowych wyborach 2007 roku. Po latach porozumiało się ponownie z PiS, startując z powodzeniem ze wspólnych list do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku.

Po przegranych przez PiS przedterminowych wyborach w 2007 roku PiS opuściła też inna grupa polityków, krytycznych wobec sposobu zarządzania partią przez Jarosława Kaczyńskiego i stylu rządzenia PiS (m.in. Kazimierz Ujazdowski, Jarosław Sellin, Jerzy Polaczek), zakładając ruch Polska XXI (potem Polska Plus). Formacja ta nie zdobyła jednak popularności i większość rozłamowców wróciła do PiS jeszcze przed kolejnymi wyborami, po katastrofie smoleńskiej w 2010 roku.

Po wyborach 2007 z PiS pożegnał się też dawny bliski współpracownik braci Kaczyńskich z czasów PC - Ludwik Dorn. W końcówce V kadencji Sejmu, po dymisji Marka Jurka, był on nawet kilka miesięcy marszałkiem Sejmu. Dorn związał się z Polską Plus, miał być nawet kandydatem tego ugrupowania w wyborach prezydenckich w 2010 r., ale po katastrofie smoleńskiej, podobnie jak cała Polska Plus, ponownie zbliżył się do PiS. Dzięki temu znalazł się na listach tej partii w kolejnych wyborach w 2011 roku i wszedł do Sejmu.

Więcej

Były premier Mateusz Morawiecki. Fot. PAP/ Albert Zawada
Były premier Mateusz Morawiecki. Fot. PAP/ Albert Zawada

Prof. Dudek o ultimatum w PiS: największym beneficjentem wykluczenia Morawieckiego może być Tusk

Katastrofa smoleńska i rozłam w PiS

Wywołane katastrofą smoleńską wcześniejsze wybory prezydenckie doprowadziły jednak do rozłamu. Kandydatem PiS był Jarosław Kaczyński, brat prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który zginał w katastrofie. Przegrał jednak z kandydatem PO, marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim. Po wyborach PiS opuścili ludzie, którzy tworzyli sztab wyborczy Kaczyńskiego, oskarżani o kreowanie zbyt pokojowego obrazu prezesa PiS (Joanna Kluzik-Rostkowska, Elżbieta Jakubiak, Paweł Kowal, Paweł Poncyljusz, Michał Kamiński, Adam Bielan). Utworzyli oni ugrupowanie o nazwie tożsamej z hasłem Kaczyńskiego w wyborach - Polska Jest Najważniejsza. W kolejnych wyborach parlamentarnych w 2011 roku PJN nie przekroczyło jednak progu wyborczego, a politycy z tej formacji po latach znaleźli się w PO lub w jej kręgu (Kluzik-Rostkowska, Kowal, Poncyljusz), PSL (Kamiński), ale również ponownie w PiS (Bielan).

Po wyborach parlamentarnych w 2011 roku doszło do kolejnego rozłamu w PiS - grupa polityków na czele z europosłami Zbigniewem Ziobrą i Jackiem Kurskim została wykluczona z partii za krytykę zakończonej porażką strategii wyborczej i założyła nowe ugrupowanie - Solidarna Polska. Zwolennikom Ziobry udało się utworzyć klub parlamentarny, składający się z posłów, którzy weszli do Sejmu z list PiS. Jednak, gdy SP nie przekroczyła progu wyborczego w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku, jej liderzy postanowili dogadać się z PiS. W 2015 roku wystartowali ze wspólnych list wyborczych i przez następne 8 lat współrządzili z PiS, zaś w 2024 roku doszło do formalnego zjednoczenia obu partii. Inną drogą poszedł Ludwik Dorn, który w kadencji 2011-15 był w klubie Solidarnej Polski i startował z jej list do PE w 2014 roku. W wyborach parlamentarnych w październiku 2015 roku postanowił jednak wystartować z listy Platformy Obywatelskiej, ale nie zdobył mandatu.

Więcej

Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek. Fot. PAP/Albert Zawada
Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek. Fot. PAP/Albert Zawada

Bochenek: cele stowarzyszenia Morawieckiego sprzeczne z działalnością PiS. Były premier: chcę być w PiS i rozwijać stowarzyszenie

Z list PiS wystartowała w 2015 roku utworzona przez Jarosława Gowina partia Polska Razem (potem zmieniła nazwę na Porozumienie). Gowin był politykiem PO, od 2011 roku ministrem sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska. Jednak w 2013 roku został odwołany z tego stanowiska, potem rywalizował z Tuskiem o fotel przewodniczącego PO, ale finalnie odszedł z partii wraz ze swoimi zwolennikami (Jacek Żalek, John Godson), odwołując się do bardziej konserwatywnego programu. Przedmiotem sporu z PO była m.in. kwestia in vitro. Gowin utworzył ugrupowanie Polska Razem, ale scenariusz był podobny jak w przypadku Solidarnej Polski. Gdy w eurowyborach 2014 Polska Razem przepadła, Gowin porozumiał się z PiS w sprawie startu z list tego ugrupowania. Po wygranych wyborach w 2015 roku stali się wraz z Jarosławem Kaczyńskim i Zbigniewem Ziobrą trzema formalnymi liderami rządzącej samodzielnie Zjednoczonej Prawicy.

Losy Gowina były jednak dramatyczne. W rządach PiS - Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego - był wicepremierem i ministrem nauki. W pandemii Covid-19 sprzeciwił się forsowanej przez PiS idei tzw. kopertowych wyborów prezydenckich i w kwietniu 2020 roku podał się do dymisji ze stanowisk rządowych. Wrócił do rządu po wyborach, wygranych przez Andrzeja Dudę, obejmując stanowiska wicepremiera oraz ministra rozwoju, pracy i technologii. Rok później został zdymisjonowany, po tym jak resztka posłów Porozumienia zagłosowała przeciw projektowi ustawy, zwanemu „lex TVN”.

W międzyczasie część polityków ugrupowania Gowina stanęło po stronie Adama Bielana, który dokonał rozłamu w Porozumieniu i założył Partię Republikańską, ściśle współpracującą z PiS (w 2023 roku doszło do formalnego zjednoczenia). Po drugim odwołaniu Gowina z rządu odeszła od niego kolejna grupa, związana ze Stowarzyszeniem OdNowa, chcąc nadal popierać rząd PiS. Przed wyborami w 2023 roku Gowinowi udało się umieścić niektórych wiernych mu działaczy Porozumienia na listach Trzeciej Drogi (m.in. Magdalenę Srokę), ale on sam w 2023 roku nie kandydował i odszedł z polityki.

Natomiast lider Solidarnej/Suwerennej Polski Zbigniew Ziobro zmagał się po przegranych przez PiS wyborach w 2023 roku z problemami zdrowotnymi, a następnie z kłopotami prawnymi, przed którymi ukrył się najpierw na Węgrzech, a teraz w Stanach Zjednoczonych. Ludzie SP nadal tworzą w PiS spójną frakcję. Wobec braku lidera stopniowo ulegającą jednak dezintegracji - Patryk Jaki współtworzy wraz z Przemysławem Czarnkiem, Tobiaszem Bocheńskim i Jackiem Sasinem nową frakcję „maślarzy”, a Janusz Kowalski opuścił PiS. Nie wiadomo też jakie będą losy Przemysława Czarnka, wskazanego w marcu jako kandydat PiS na premiera, ale ostatnio dyscyplinowanego przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego za zbyt antyukraińskie wypowiedzi i mogącego stracić to namaszczenie.

Ewentualne odejście grupy Mateusza Morawieckiego może więc nie być ostatnim rozłamem. (PAP)

pś/ par/ mow/ grg/

Zobacz także

  • Mateusz Morawiecki. Fot. PAP/Marian Zubrzycki
    Mateusz Morawiecki. Fot. PAP/Marian Zubrzycki

    Źródła w PiS: w partii dominuje przekonanie, że Morawiecki i jego stowarzyszenie „nie ukorzą się”

  • Prezes PiS Jarosław Kaczyński. Fot. PAP/Radek Pietruszka
    Prezes PiS Jarosław Kaczyński. Fot. PAP/Radek Pietruszka

    Władze PiS wygaszają stowarzyszenia. Morawiecki: budowa Wielkiej Polski pozostanie celem Rozwoju Plus

  • Obrady Sejmu Fot. PAP/Marcin Obara
    Obrady Sejmu Fot. PAP/Marcin Obara

    Lipcowy układ sił. Nowy sondaż poparcia partii politycznych

  • Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Krakowa Michał Drewnicki, fot. PAP/Łukasz Gągulski
    Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Krakowa Michał Drewnicki, fot. PAP/Łukasz Gągulski

    Kandydat PiS na prezydenta Krakowa zadeklarował likwidację SCT

Serwisy ogólnodostępne PAP