O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Ekspert przed wyborami w Bułgarii: prokremlowskie treści wypełniają główny nurt medialny w kraju

Intensywność prokremlowskich treści publikowanych w Bułgarii jest znacznie wyższa, niż w większości krajów Unii Europejskiej; przekazy powielające narrację Rosji wypełniają główny nurt medialny kraju - powiedział PAP Swetosław Malinow z Centrum Studiów nad Demokracją (CSD) w Sofii.

Protestujący w Sofii, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/VASSIL DONEV
Protestujący w Sofii, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/VASSIL DONEV

W niedzielę, po raz ósmy w ciągu ostatnich pięciu lat, Bułgarzy zagłosują w wyborach parlamentarnych. O mandaty w 240-osobowym, jednoizbowym Zgromadzeniu Narodowym będą ubiegać się kandydaci z 14 partii i 10 koalicji. Najnowsze sondaże pokazują, że koalicja Postępowa Bułgaria byłego prezydenta Rumena Radewa prowadzi z poparciem na poziomie około 30 proc. Na drugim miejscu plasuje się centroprawicowa partia GERB byłego premiera Bojko Borisowa z ok. 20 proc., a na trzecim – centrowa formacja Kontynuujemy Zmiany–Demokratyczna Bułgaria z wynikiem ok. 10 proc.

Bułgaria od lat określana jest jako jedno z najbardziej podatnych na prokremlowskie narracje państw UE. 

Sytuacja jest poważna i strukturalnie specyficzna na tle UE. W przeciwieństwie do większości państw członkowskich, które mierzą się przede wszystkim z transnarodowymi kampaniami wojny hybrydowej, podatność Bułgarii na to zagrożenie wynika z głęboko zakorzenionego systemu wzmacniania i powielania takich treści, obecnego w mediach i polityce

Swetosław Malinow z Centrum Studiów nad Demokracją (CSD) w Sofii

Analityk podał przykład działającej w Bułgarii gałęzi globalnej rosyjskiej sieci dezinformacyjnej Prawda, która wpływa na algorytmy wyszukiwarek i duże modele językowe (LLM).

Więcej

Protestujący w Sofii, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/BORISLAV TROSHEV
Protestujący w Sofii, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/BORISLAV TROSHEV

Ósme wybory parlamentarne w ciągu pięciu lat. Bułgaria znów wybierze nowy rząd

Miesięcznie w języku bułgarskim pojawia się średnio ok. 600 prokremlowskich artykułów, co oznacza, że ich intensywność jest nieproporcjonalnie wysoka w przeliczeniu na mieszkańca w porównaniu z większością krajów UE

Swetosław Malinow

Malinow - powołując się na dane zebrane przez CSD - zaznaczył, że same kanały na Telegramie, powiązane z siecią Prawda, wygenerowały w ciągu roku poprzedzającym niedzielne wybory 181 mln wyświetleń.

Nie jest to zjawisko marginalne. Przekazy prokremlowskie wypełniają główny nurt informacyjny w Bułgarii

Swetosław Malinow z Centrum Studiów nad Demokracją

Mówiąc o najczęściej podejmowanych przez prorosyjskie narracje tematach, Malinow wspomniał m.in. o podważaniu zaufania do procesu wyborczego czy sprzeciwianiu się udzielaniu pomocy Ukrainie.

Do najszerzej rozpowszechnianych przed niedzielnymi wyborami kwestii należą podważanie zaufania do samego procesu wyborczego, delegitymizacja partii proeuropejskich i rządu tymczasowego jako skorumpowanych i kontrolowanych przez zagranicę, przedstawianie przystąpienia Bułgarii do strefy euro jako utrata suwerenności, sprzeciwianie się pomocy wojskowej dla Ukrainy i kwestionowanie zobowiązań wobec NATO oraz podsycanie lęków związanych z migracją, religią i suwerennością kulturową

Swetosław Malinow 

Analityk CSD zauważył, że „celem dezinformacji nie jest już przekonanie wyborców do określonej narracji, ale podważenie zaufania do samego systemu”.

Komentując sytuację polityczną w kraju - przede wszystkim upadek kolejnych rządów i niemożność utworzenia trwałej większości rządzącej - Malinow ostrzegł, że „każde kolejne wybory, które nie przynoszą stabilnych rządów, wzmacniają przekonanie, że instytucje demokratyczne nie są w stanie przeprowadzać reform i rozwijać kraju”.

Kampanie dezinformacyjne przedstawiają wybory nie jako normalną praktykę demokracji, lecz egzystencjalną konfrontację między upadającym porządkiem instytucjonalnym a tymi, którzy twierdzą, że są poza nim. W ten sposób rośnie podatność na antysystemowe alternatywy

Swetosław Malinow z Centrum Studiów nad Demokracją

- W rezultacie mamy do czynienia z dynamiką, w której niestabilność instytucjonalna podsyca dezinformację, dezinformacja pogłębia nieufność, nieufność zniechęca do udziału w wyborach, a niższa frekwencja sprawia, że rezultaty wyborów łatwiej podważyć - zauważył Malinow.

- Niedzielne wybory są w tym sensie testem odporności demokratycznej kraju - podsumował rozmówca PAP.

 

Z Sofii Jakub Bawołek (PAP)

jbw/ mal/ sma/

Zobacz także

  • Protestujący w Sofii, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/BORISLAV TROSHEV
    Protestujący w Sofii, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/BORISLAV TROSHEV
    Specjalnie dla PAP

    Ósme wybory parlamentarne w ciągu pięciu lat. Bułgaria znów wybierze nowy rząd

  • Bułgarski parlament. Fot. PAP/EPA/VASSIL DONEV
    Bułgarski parlament. Fot. PAP/EPA/VASSIL DONEV

    Kłopoty nowego rządu w Bułgarii. Dzień po zaprzysiężeniu i już pierwsza dymisja

  • Giurow będzie miał tydzień na zaproponowanie składu rządu. Fot. PAP/EPA/ VASSIL DONEV (zdjęcie ilustracyjne)
    Giurow będzie miał tydzień na zaproponowanie składu rządu. Fot. PAP/EPA/ VASSIL DONEV (zdjęcie ilustracyjne)

    Prezydent Bułgarii Jotowa wyznaczyła Andreja Giurowa na tymczasowego premiera

  • Ustępujący prezydent Rumen Radew i nowa prezydent Iliana Jotowa
    Ustępujący prezydent Rumen Radew i nowa prezydent Iliana Jotowa

    Bułgaria. Po prawie 750 latach władzę w kraju przejęła kobieta

Serwisy ogólnodostępne PAP