O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Ekspertka: do wyboru szkoły ponadpodstawowej warto się przygotować. Rankingi to nie wszystko

Przed wyborem szkoły ponadpodstawowej uczeń powinien m.in. zastanowić się z rodzicami nad swoimi mocnymi i słabymi stronami - powiedziała PAP kierowniczka Centrum Doradztwa Zawodowego Beata Grzelak. Wysokie miejsce szkoły w rankingu nie gwarantuje, że będzie ona dobra dla każdego ucznia - dodała.

Liceum - zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/Piotr Polak
Liceum - zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/Piotr Polak

Wiosna to czas, gdy uczniowie kończący szkołę podstawową podejmują decyzję, w jakich szkołach średnich chcą kontynuować naukę. Są wśród nich młodzi ludzie, którzy doskonale wiedzą, jaką szkołę wybrać, a nawet już studia. Inni nie mają pomysłu, gdzie chcieliby się uczyć po VIII klasie i co robić w przyszłości. PAP zwróciła się do Beaty Grzelak, kierowniczki Centrum Doradztwa Zawodowego w Warszawskim Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń (WCIES) z pytaniem, jak dorośli mogą im pomóc.

- Zapraszam takich młodych ludzi na spotkanie z doradcą zawodowym, można ich znaleźć w takiej instytucji jak moja. Pomogą. Młodzi ludzie mogą też porozmawiać z nauczycielem. Wychowawca to osoba, która zna mocne strony swoich uczniów. Warto też, by uczniowie porozmawiali na ten temat ze swoimi rodzicami, by była to spokojna, szczera rozmowa o tym, czym się interesują, jaki mają pomysł na swoją przyszłość. Rodzice mogą mieć inne pomysły niż dzieci. To ważny pierwszy krok - powiedziała Grzelak.

Drugim, według rozmówczyni PAP, jest zebranie różnych informacji na temat szkół. 

Aby dobrze wybrać szkołę, warto wiedzieć, z czego można wybierać. To liceum, technikum czy branżowej szkole pierwszego stopnia. Nauka w każdym z tych typów szkół inaczej wygląda, inne są regulacje, inne możliwości daje ukończenie ich.

Beata Grzelak, kierowniczka Centrum Doradztwa Zawodowego w WCIES

Zapytana, jak wygląda rozmowa z doradcą, odpowiedziała, że w przypadku uczniów niepełnoletnich, a takimi są ósmoklasiści, konieczna jest obecność na spotkaniu rodzica lub opiekuna prawnego. Rozmowa może być w formule online lub stacjonarnie. Trwa do półtorej godziny.

- To też jest rozmowa o tym, co dziecko lubi, czym się interesuje. Stwarzamy mu przestrzeń, by mogło się swobodnie wypowiedzieć. Samo mówienie na głos o tym pomaga uczniom dokonać później wyboru. Czasami wystarczy jedno spotkanie, czasami potrzebne są dwa, trzy, by młody człowiek mógł uporządkować myśli, przemyśleć to. Mamy uczniów, którzy przyszli do nas po raz pierwszy już w VII klasie. Chcieli czegoś dowiedzieć się o sobie, a potem w VIII klasie tę wiedzę na swój temat pogłębić, domknąć - powiedziała. - Rozmawiamy, słuchamy. Mamy też różne narzędzia, które mogą pomóc uczniom poznać siebie. Mówimy im o różnych typach szkół, o tym, skąd można mieć informacje o konkretnych szkołach, o konkretnych zawodach. Zachęcamy, by z rodzicami wybrali się na dni otwarte. Marzec, kwiecień to czas, gdy szkoły ponadpodstawowe organizują takie dni - dodała Grzelak.

Więcej

Uczniowie przed rozpoczęciem egzaminu maturalnego Fot. PAP/Jakub Kamiński
Uczniowie przed rozpoczęciem egzaminu maturalnego Fot. PAP/Jakub Kamiński

Najlepsze licea i technika w Polsce. Na czele Rankingu "Perspektyw" bez zmian

Wskazała, że ważne jest, by na dni otwarte do szkół ósmoklasiści chodzili razem z rodzicami, m.in. dlatego, że podczas spotkań dyrektorzy szkół i nauczyciele przekazują dużo informacji o szkole. - Część z nich może wydawać się bardzo ważna z punktu widzenia ucznia, inne za takie uznają rodzice. Zebrane razem dają pełniejszy obraz. Warto robić notatki, by później móc na temat konkretnej szkoły porozmawiać w domu. Dzień otwarty daje możliwość wejścia do szkoły, poczucia jej atmosfery, sprawdzenia dojazdu do niej - wyliczała.

Zróżnicowane kryteria wyboru

Dodała, że uczniowie mogą mieć bardzo różne kryteria wyboru. - Dla jednego ważne będzie to, czy szkoła ma dobre zaplecze sportowe, dla drugiego - jak wyposażone są pracownie przyrodnicze - zaznaczyła.

Beata Grzelak zwróciła też uwagę na Klimatyczną Mapę Szkół - projekt, który ma ułatwiać młodym warszawiakom wybór odpowiedniej szkoły ponadpodstawowej. - Pozwala na filtrowanie bazy publicznych szkół ponadpodstawowych w oparciu o szereg kryteriów, m.in. wyposażenie i dostępność placówki, podejmowaną aktywność społeczną czy ofertę zajęć dodatkowych. Dostarcza to informacji na temat „klimatu”, czyli atmosfery panującej w stołecznych szkołach - poinformowała.

Podała, że Centrum Doradztwa Zawodowego dla rodziców, którzy chcą mądrze wspierać swoje dzieci w wyborze szkoły, organizuje spotkania. One również są w dwóch formułach: online i stacjonarnej. Bierze w nich udział kilkaset osób. - O rodzicach często się mówi, że są pierwszymi niewykwalifikowanymi doradcami zawodowymi, bo najlepiej znają swoje dzieci. Chcemy, by mieli aktualne informacje dotyczące rynku edukacyjnego czy rynku pracy - stwierdziła ekspertka.

Więcej

Klasa od I -III, uczniowie. Fot. PAP/Leszek Szymański
Klasa od I -III, uczniowie. Fot. PAP/Leszek Szymański

Zmiany w nowym roku szkolnym. Odchudzona podstawa programowa i obowiązek edukacji dla dzieci ukraińskich

Zwróciła uwagę, że w innej sytuacji są ósmoklasiści w Warszawie i innych dużych miastach, gdzie szkół ponadpodstawowych jest wiele; w innej zaś uczniowie w miejscowościach, gdzie szkół średnich jest kilka. - W Warszawie uczniowie mogą wybrać nieograniczoną liczbę szkół i nieograniczoną liczbę oddziałów, co powoduje, że lista wybranych przez nich szkół może być bardzo długa. Zachęcamy wręcz uczniów, by przygotowali długą listę szkół, do których będą aplikowali. Zależy nam na tym, by jak najwięcej uczniów zakończyło rekrutację w fazie pierwszej, czyli zasadniczej, i nie musiało korzystać z rekrutacji uzupełniającej. W miejscowościach z małą liczbą szkół listy uczniów są krótkie - zauważyła.

Szkoła poza miejscem zamieszkania?

Zapytana, czy w takich sytuacjach warto pomyśleć o szkole poza miejscem zamieszkania, oceniła, że nie jest to opcja dla wszystkich ósmoklasistów. - Nie każdy nastolatek w wieku 13, 14 lat jest gotowy, by zamieszkać poza domem rodzinnym. Nie każdą też rodzinę na to stać. Trzeba opłacić bursę, internat lub stancję. Przyjazdy do domu też kosztują - wyjaśniła.

Grzelak podkreśliła, że przy wyborze szkoły poza miejscem zamieszkania kluczowa jest przede wszystkim znajomość dziecka przez rodziców. - Można wcześniej przygotować dziecko na to, zobaczyć, czy jest gotowe na czasowe rozstanie. Wysłać je na kolonie, na obóz. Są dzieci, które wyjeżdżają chętnie i takie, które wolą zostać w domu albo wyjeżdżać tylko z rodzicami - powiedziała.

Ekspertka odniosła się też do pytania, czy przy wyborze szkoły kierować się opiniami innych uczniów i ich rodziców, czy może publikowanymi rankingami szkół. Według Grzelak tyle, ilu uczniów ma dana szkoła, tyle będzie opinii o niej. 

Jeśli pytamy kogoś, co myśli o danej szkole, to pytajmy też, dlaczego ma taką, a nie inną opinię. Bardzo ważne jest krytyczne myślenie.

Beata Grzelak, kierowniczka Centrum Doradztwa Zawodowego w WCIES

Miejsce w rankingu

W przypadku rankingów, dodała, trzeba pamiętać, że są one konstruowane w oparciu o konkretne wybrane kryteria. - O szkołach, które są w pierwszej dziesiątce rankingu, mówi się potocznie, że to są najlepsze szkoły. Ja się z tym nie zgadzam. To są szkoły, które akurat według określonych kryteriów odniosły sukces, według określonej metodologii. Często też za tym stoją inne elementy, których po prostu w rankingach nie widać - zaznaczyła. Wskazała, że chodzi o określone aktywności, których szkoła oczekuje od uczniów, np. udział w konkursach, turniejach, olimpiadach. - Nie każde dziecko chce to robić - dodała.

Zauważyła też, że jeśli w wyniku rekrutacji do danej szkoły i klasy trafią sami uczniowie, którzy w szkole podstawowej mieli głównie piątki i szóstki, to nie wszyscy będą je w nowej szkole dostawać. - Naturalny rozkład powoduje, że w tej nowej klasie będą uczniowie z piątkami i szóstkami, ale też z dwójkami i trójkami oraz ci pośrodku. Nie każdy zdolny uczeń się w tym odnajdzie. Jednych to zmotywuje do pracy, innych wręcz przeciwnie. Dlatego tu też ważna jest rozmowa rodziców z dzieckiem, być może pogłębiona w trakcie kontaktu z doradcą. Trzeba wziąć pod uwagę dojrzałość psychiczną i emocjonalną dziecka, to, jak radzi sobie z trudnościami - podkreśliła.

Danuta Starzyńska-Rosiecka (PAP)

dsr/ akar/

Zobacz także

  • Tureckie siły bezpieczeństwa przed szkołą gdzie doszło do strzelaniny, fot. PAP/EPA/STRINGER
    Tureckie siły bezpieczeństwa przed szkołą gdzie doszło do strzelaniny, fot. PAP/EPA/STRINGER

    Strzelanina w Turcji. Napastnik przyszedł do szkoły z pięcioma pistoletami. Są ofiary śmiertelne i ranni

  • Uczniowie podczas lekcji w klasie szkolnej Fot. PAP/Leszek Szymański
    Uczniowie podczas lekcji w klasie szkolnej Fot. PAP/Leszek Szymański

    Episkopat: w kwestii edukacji zdrowotnej konieczny jest dialog

  • Radiowóz tureckiej policji Fot. PAP/EPA/STRINGER
    Radiowóz tureckiej policji Fot. PAP/EPA/STRINGER

    Atak w tureckiej szkole. Napastnik ranił 16 osób i popełnił samobójstwo

  • Sala lekcyjna. Fot. PAP/Leszek Szymański
    Sala lekcyjna. Fot. PAP/Leszek Szymański

    Edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa. Ekspert ocenia

Serwisy ogólnodostępne PAP