O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Propaganda Chin o „innej drodze” może przedostać się do Polski

Musimy uważać, aby do Polski nie przenikała propaganda o „innej drodze”, czyli sojuszu z Chinami, który rzekomo miałby zapewnić bezpieczeństwo przed Rosją – powiedziała PAP Patrycja Krzyśpiak z NASK. Według niej chińskie treści mogą być powielane przez konta prorosyjskie.

Prezydent Chin Xi Jinping. Fot. EPA/XINHUA / Xie Huanchi
Prezydent Chin Xi Jinping. Fot. EPA/XINHUA / Xie Huanchi

Po tym, jak 3 stycznia amerykańskie siły specjalne pojmały i wywiozły z Wenezueli Nicolasa Maduro, nieuznawanego przez wiele państw prezydenta tego kraju, odpowiedzialnego m.in. za fałszowanie wyborów i prześladowanie opozycji, Pekin oskarżył Waszyngton o „łamanie” prawa międzynarodowego i „bezczelne użycie siły”.

Więcej

Kolumbijska armia (zdjęcie ilustracyjne). Fot.  EPA/MARIO CAICEDO
Kolumbijska armia (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/MARIO CAICEDO

"Naruszenie prawa międzynarodowego". Chiny potępiły zatrzymanie Maduro przez USA

Chiny, podobnie jak Rosja, od lat inwestowały w wenezuelski przemysł wydobywczy, a także m.in. w telekomunikację.

Według Patrycji Krzyśpiak z NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa – Państwowy Instytut Badawczy) Pekin zareagował na amerykański pokaz siły w Wenezueli wzmocnieniem antyzachodniej, a w szczególności antynatowskiej narracji.

– W chińskiej infosferze pojawi się teraz z pewnością jeszcze więcej materiałów uderzających w zasadność istnienia NATO i w jego zdolności militarne – powiedziała PAP Krzyśpiak i zwróciła uwagę, że na chińskich kontach, które wcześniej były na przykład krytyczne wobec Polski, teraz krążą przekazy dotyczące Wenezueli.

Jej zdaniem „to nie są boty” ani anonimowi użytkownicy. Z badań chińskich operacji wpływu wynika bowiem, że takie konta propagandowe prowadzą żywi ludzie, którzy produkują „zsynchronizowany” przekaz.

Jak podkreśliła Krzyśpiak, chińska propaganda wymierzona w NATO, integralność Zachodu i relacje transatlantyckie jest zbieżna z narracjami rozsiewanymi przez Rosję.

Więcej

Chińska armia (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/ZHOU CHAO
Chińska armia (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/ZHOU CHAO

Chińska propaganda i dezinformacja są w Polsce lekceważone

Kremlowskie narracje, w tym także treści antypolskie i antyukraińskie, przenikają według Krzyśpiak do chińskiej infosfery za pośrednictwem głównych chińskich platform społecznościowych, takich jak Weibo, Toutiao czy Douyin (funkcjonujący tylko w Chinach odpowiednik TikToka – PAP), gdzie aktywnie działają rosyjskie media, m.in. Russia Today, Sputnik czy Ruptly.

W opinii rozmówczyni PAP przekazy propagandowe mające osłabić NATO i relacje z USA, które pojawiają się w Chinach w związku z amerykańską operacją w Wenezueli, będą także wykorzystywane w polskiej infosferze, na przykład do podawania w wątpliwość zasadności członkostwa Polski w sojuszu północnoatlantyckim i w Unii Europejskiej.

– Musimy bardzo uważać na to, czy nie przenika do nas propaganda o „innej drodze”, o sojuszu z Chinami, który (rzekomo) zapewniłby nam w Polsce bezpieczeństwo od Rosji. Takie opowieści pojawiały się już wcześniej, a teraz mogą przybrać na sile – podkreśliła analityk z NASK i dodała, że w dłuższej perspektywie „zakorzenienie” w debacie takich narracji może być korzystne dla Rosji i Chin.

Jak zauważyła Krzyśpiak, chińskie przekazy dezinformacyjne mogą być powielane m.in. przez konta prorosyjskie, które w Polsce są wciąż bardziej aktywne niż prochińskie i są znane od 2022 r. z antyukraińskiej propagandy.

Więcej

Xi Jinping (P) i Władimir Putin (L). Fot. EPA/Evgenia Novozhenina / POOL
Xi Jinping (P) i Władimir Putin (L). Fot. EPA/Evgenia Novozhenina / POOL

Ekspert: Rosja i Chiny chcą wspólnie rozegrać USA

Niektóre z nich, m.in. na platformie X, bardzo szybko nagłośniły według ekspertki wpisy o „prawie” Chin do ataku na Tajwan w następstwie operacji USA w Wenezueli, które zalały chiński internet.

Jak podała stacja CNN, do poniedziałkowego wieczoru ponad 650 milionów wyświetleń na platformie Weibo dotyczyło schwytania Maduro i m.in. tego, czy Chiny nie mogą zrobić „tego samego” co USA w Wenezueli i „przejąć Tajwanu”.

Według Krzyśpiak ten wątek pojawił się w sinosferze jeszcze przed oficjalnym komunikatem chińskiego MSZ potępiającym USA i mógł być, przynajmniej na początku, spontaniczny, „biorąc pod uwagę stopień antyzachodnich nastrojów w Chinach”. Z drugiej strony analityk przyznała jednak, że treści niepożądane przez władze są zawsze moderowane zgodnie z tym, co zdecyduje Departament Propagandy i Komunistyczna Partia Chin, a wpisy o Tajwanie nie były przez władze ograniczane, a więc mogły mieć „odgórną” akceptację.

Anna Gwozdowska (PAP)

ag/ bst/ mhr/ grg/

Zobacz także

  • Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Fot. PAP/Albert Zawada
    Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Fot. PAP/Albert Zawada

    Gawkowski zapowiada więcej środków na walkę z dezinformacją. „Przyszły rok będzie rekordowy” [WYWIAD]

  • Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, fot. PAP/Rafał Guz
    Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, fot. PAP/Rafał Guz

    Wyciekły dane użytkowników polskiego serwisu. Gawkowski: sytuacja jest bardzo poważna

  • Specjalnie dla PAP

    Ekspert NASK: drony nad Polską wywołały falę dezinformacji

  • Podpis do zdjęcia: PAP – kadr z filmu
    Podpis do zdjęcia: PAP – kadr z filmu

    Forum Ekonomiczne Karpacz 2025: NASK zmienia cyfrową rzeczywistość

Serwisy ogólnodostępne PAP