O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Szef PISM: zawieszenie broni nie oznacza końca konfliktu, Iran może odbudować zdolności militarne w ciągu kilku lat

Zawieszenie broni między USA i Iranem należy ocenić pozytywnie, jednak nie oznacza ono zakończenia konfliktu ani perspektywy trwałego pokoju – mówił w Studiu PAP dyrektor PISM Jarosław Ćwiek-Karpowicz. Ocenił, że Iran może odbudować swoje zdolności militarne w ciągu kilku lat.

W nocy z wtorku na środę, tuż przed upływem terminu ultimatum wyznaczonego przez prezydenta Donalda Trumpa, USA i Iran zgodziły się na dwutygodniowe zawieszenie broni. Częścią osiągniętego za pośrednictwem Pakistanu rozejmu jest ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz. Jeszcze we wtorek Trump zapowiadał, że „tej nocy zginie cała cywilizacja” i stwierdził, że choć tego nie chce, prawdopodobnie tak się stanie. Wcześniej groził zniszczeniem wszystkich mostów i elektrowni, jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie otworzy Ormuzu.

Dyrektor PISM ocenił w Studiu PAP, że operacja militarna USA i Izraela w „dużej części” osiągnęła cele wojskowe, osłabiając zdolności Iranu, m.in. w zakresie rakiet balistycznych oraz wsparcia dla sojuszników w regionie. Stwierdził jednak, że daje to efekt krótkoterminowy, gdyż Iran może odbudować te zdolności w ciągu kilku lat. Ocenił, że eliminacja irańskiego wzbogaconego uranu była niemożliwa w ramach tej operacji.

Więcej

Prezydent USA Donald Trump. Fot. PAP/EPA/	JIM LO SCALZO
Prezydent USA Donald Trump. Fot. PAP/EPA/ JIM LO SCALZO

Trump: zgadzam się wstrzymać bombardowania i ataki na Iran na okres dwóch tygodni

- Nie widzę tu przestrzeni do zawierania pokoju, ponieważ żadna wojna nie była deklarowana przez Stany Zjednoczone. Można powiedzieć, że Stany Zjednoczone rozpoczęły operację militarną, którą teraz zamierzają wstrzymać, a Iran obiecał, że nie będzie wysyłał rakiet głównie w stronę Izraela - odpowiedział na pytanie o możliwe zawarcie pokoju.

Zdaniem Ćwieka-Karpowicza, Iran będzie starał się przestrzegać porozumienia o zawieszeniu broni, ale jeżeli uzna, że „w pewnych momentach może zaatakować interesy sojuszników Stanów Zjednoczonych, to na pewno zrobi”.

Jak zauważył, w tym regionie nie można zakładać, że „już nigdy żadna rakieta nie wyleci ze strony Iranu bądź jego sojuszników, w stronę Izraela bądź baz amerykańskich i odwrotnie”. Kluczowe jednak jest odblokowanie Cieśniny Ormuz, przez którą płynie około 15 proc. światowej konsumpcji ropy produkcji pochodzącej głównie z Iraku, Kuwejtu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, częściowo także Arabii Saudyjskiej.

- Pod względem wojskowym, to była operacja, która częściowo swój cel wypełniła. Natomiast pod względem politycznym dla nas jest kluczowa ciągłość dostaw ropy naftowej. I tu Iran ma pewne możliwości szantażowania świata zachodniego i Stanów Zjednoczonych właśnie poprzez blokadę Cieśniny Ormuz - zaznaczył dyrektor PISM.

Więcej

Statek przewożący skroplony gaz ziemny (LPG) przez Cieśninę Ormuz przypłynął do portu w Mumbaju w Indiach Fot. PAP/EPA/DIVYAKANT SOLANKI
Statek przewożący skroplony gaz ziemny (LPG) przez Cieśninę Ormuz przypłynął do portu w Mumbaju w Indiach Fot. PAP/EPA/DIVYAKANT SOLANKI

Co dalej z cieśniną Ormuz? „USA pomogą rozluźnić korki”

Na pytanie, który kraj uzyskał najwięcej na tym konflikcie, wskazał, że w krótkiej perspektywie jest to Izrael, który w jego ocenie „na kilka lat oddalił irańskie zagrożenie”, ograniczając jego wpływy w regionie, m.in. poprzez osłabienie wsparcia dla sojuszniczych ugrupowań. Zastrzegł jednak, że efekt ten nie ma charakteru trwałego, a Iran pozostaje istotnym graczem, który może odbudować swoje możliwości.

- To wszystko do czasu i też nie jesteśmy w stanie przewidzieć sytuacji za ileś lat, jak to się może obrócić przeciwko Izraelowi. Z kolei Stany Zjednoczone w jakiś sposób chciały wyczyścić przedpole, to znaczy sprawić, żeby Iran nie był takim kluczowym graczem w regionie. Teraz jest on mocno, można powiedzieć, osłabiony - powiedział Ćwiek-Karpowicz.

Zdaniem dyrektora PISM, w dłuższej perspektywie wygranym będzie Arabia Saudyjska, która nadal jest kluczowym sojusznikiem USA. Jak zauważył, był moment w którym Arabia Saudyjska realnie mogła włączyć się do tego konfliktu, jednak tego nie zrobiła, zachowując wiele możliwości. Dodał, że kraj ten nie jest w tak konfrontacyjnej pozycji z Iranem, jak USA i Izrael i jednocześnie ma cały czas ma bardzo dobre relacje z tymi oboma krajami.

Autor: Adrian Kowarzyk (PAP)

amk/ mok/ know/

Zobacz także

  • Jakub Szymański Fot. PAP/Radek Pietruszka
    Jakub Szymański Fot. PAP/Radek Pietruszka

    Jakub Szymański: złoto w Toruniu zamknęło etap, który stworzył ze mnie innego człowieka

  • Atak Izraela na Teheran. Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
    Atak Izraela na Teheran. Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

    Iranista dr Gajda: sytuacja w Iranie jest złożona, a społeczeństwo podzielone

  • Lech Parell. Fot. PAP/Szymon Pulcyn
    Lech Parell. Fot. PAP/Szymon Pulcyn

    Lech Parell: chcę, by kierowany przeze mnie urząd był instytucją z ludzką twarzą

  • Marek Menkiszak. Fot. PAP/Tomasz Gzell
    Marek Menkiszak. Fot. PAP/Tomasz Gzell

    Marek Menkiszak (OSW): Rosja nadal intensywnie przygotowuje się do potencjalnego konfliktu z NATO

Serwisy ogólnodostępne PAP