Kaczyński: Magyar to człowiek, któremu w żadnym wypadku nie będę składał gratulacji
Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że Peter Magyar przywódca ugrupowania TISZA, które zwyciężyło w wyborach parlamentarnych na Węgrzech, to człowiek, któremu w żadnym wypadku nie będzie składał gratulacji. Takich ludzi nie powinno być w życiu publicznym Polski, Europy i świata - ocenił.
W wyniku wyborów parlamentarnych, które odbyły się w niedzielę, 12 kwietnia na Węgrzech dojdzie do zmiany władzy. Po 16 latach z funkcji premiera będzie musiał ustąpić Viktor Orban (Fidesz), jego miejsce zajmie Peter Magyar, którego ugrupowanie zdobyło 137 z 199 miejsc w jednoizbowym parlamencie - Zgromadzeniu Narodowym.
Kaczyński zapytany we wtorek przez dziennikarzy w Sejmie, dlaczego nie pogratulował Magyarowi zwycięstwa, powiedział, że jego zwycięstwo jest jednym z objawów „zupełnej znieczulicy społeczeństw europejskich na fakty, nawet najbardziej drastyczne”.
To jest człowiek, któremu w żadnym wypadku nie będę składał gratulacji. Takich ludzi po prostu w życiu publicznym Polski, Europy i świata być nie powinno.
Na pytanie, czy według niego dwaj politycy PiS, b. minister sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonej Prawicy Zbigniew Ziobro i b. wiceszef MS Marcin Romanowski, którzy za rządów Viktora Orbana otrzymali na Węgrzech ochronę międzynarodową, wrócą teraz do Polski, Kaczyński wyraził nadzieję, że tak się nie stanie.
Zdaniem szefa PiS, Ziobro i Romanowski w Polsce „absolutnie nie mają szans na żaden uczciwy proces”. - Tylko ktoś, kto jest zupełnie ślepy albo zaślepiony może uważać, że w Polsce nie ma w tej chwili aktów niezwykle drastycznego łamania prawa, łamania praworządności (...) Jest w tej chwili proces budowy dyktatury i to takiej dyktatury wyjątkowo obrzydliwej - uważa Kaczyński.
W poniedziałek na konferencji prasowej Magyar poinformował, że Węgry „nie będą wysypiskiem dla przestępców poszukiwanych przez społeczność międzynarodową”. Dodał, że Ziobro i Romanowski „nie zostaną długo” na Węgrzech. Jeszcze w trakcie kampanii zapewniał, że po wyborach dojdzie do ich ekstradycji. Obaj są podejrzani w śledztwie Prokuratury Krajowej dotyczącym nieprawidłowości z Funduszu Sprawiedliwości. Wobec Romanowskiego na wniosek prokuratury wydany został przez warszawski sąd Europejski Nakaz Aresztowania. Wniosek o ENA wobec Ziobry znajduje się w sądzie.
Prezes PiS został we wtorek zapytany też, czy klęska Viktora Orbana osłabi prawicę. - Na pewno prawica cieszyłaby się, gdyby Orban wygrał, ale jeżeli chodzi o osłabienie (prawicy-PAP), to bez przesady - powiedział Kaczyński.
Na pytanie, czy prezydent Karol Nawrocki popełnił błąd popierając Orbana, prezes PiS stwierdził, że prezydent nie popełnił błędu. - Nie popełnił błędu z tego względu, że w szczególności na forum Unii Europejskiej mieliśmy w premierze Orbanie dobrego sojusznika. Dlatego ta nasza współpraca była dla Polski,(...) czymś bardzo cennym - powiedział Kaczyński. (PAP)
ero/ mok/ know/