Macron wezwał Łukaszenkę, by nie dał wciągnąć Białorusi w wojnę Rosji z Ukrainą
Agencja AFP podała w niedzielę, że prezydent Francji Emmanuel Macron wezwał przywódcę Białorusi Alaksandra Łukaszenkę, by nie pozwolił, aby Białoruś została wciągnięta w rosyjską wojnę przeciwko Ukrainie. AFP informując o rozmowie powołała się na współpracownika prezydenta Francji.
Według tego źródła Macron „podkreślił ryzyko, jakim byłoby dla Białorusi, gdyby dała się wciągnąć w napastniczą wojnę” prowadzoną przez Rosję przeciwko Ukrainie. Prezydent Francji „zachęcał również Alaksandra Łukaszenkę do wykonania gestów niezbędnych do poprawy relacji między Białorusią i Europą” - dodał rozmówca AFP.
Wcześniej w niedzielę AFP poinformowała o rozmowie telefonicznej Macrona i autorytarnego przywódcy Białorusi powołując się na oficjalne źródła w Mińsku. Służby prasowe Łukaszenki podały, że rozmowa odbyła się z inicjatywy prezydenta Francji.
O czym rozmawiali politycy Macron i Łukaszenka?
Ze swej strony agencja Reutera podała, powołując się na kanał na Telegramie o nazwie Puł Pierwogo, że Macron i Łukaszenka rozmawiali m.in. o relacjach Białorusi z UE i Francją. Ta sama informacja o treści rozmowy została podana przez służby prasowe Łukaszenki. Puł Pierwogo to oficjalny kanał związany z obsługą medialną Łukaszenki.
Na początku inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku Białoruś pozwoliła oddziałom rosyjskim na rozpoczęcie ze swego terytorium ataku na północną część Ukrainy w kierunku Kijowa.
W połowie maja br. prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł, że Rosja zamierza wciągnąć Białoruś w wojnę przeciw Ukrainie i rozważa atak z terytorium Białorusi na jedno z państw NATO. Zełenski wyjaśnił, że służby ukraińskie odnotowują próby zaangażowania Białorusi w wojnę i że świadczą o tym dodatkowe kontakty między Łukaszenką a Rosjanami. Zełenski polecił wojsku i służbom specjalnym wzmocnienie obrony na kierunku białoruskim i opracowanie planu reakcji na te ewentualne działania.
Rozmowa Macrona z Łukaszenką odbyła się po tym, jak Rosja przeprowadziła kolejne masowe ostrzały terytorium Ukrainy, których celem był w szczególności Kijów. Rosja po raz trzeci wykorzystała hipersoniczny pocisk Oriesznik, którzy według Moskwy może też przenosić głowice jądrowe.
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ zm/gn/