O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Lekkoatletyczne HMŚ - politolog: Rosja była potęgą, a dziś propaganda nie ma się czym żywić [WIDEO]

- Rosja była przez dziesięciolecia lekkoatletyczną potęgą; sport był zaprzęgany w machinę propagandy państwowej, a dziś - jak powiedział PAP politolog prof. Roman Baecker - nawet reżimowe media nie mają się czym żywić i niemal milczą o globalnym czempionacie w Toruniu.

Helsinki, Finlandia, 12.08.05. Lekkoatletyczne mistrzostwa świata, 12 bm. Rosjanka Jelena Isinbajewa podczas rozgrzewki przed finałowym konkursem skoku o tyczce. Fot. PAP/EPA/KAY NIETFELD
Helsinki, Finlandia, 12.08.05. Lekkoatletyczne mistrzostwa świata, 12 bm. Rosjanka Jelena Isinbajewa podczas rozgrzewki przed finałowym konkursem skoku o tyczce. Fot. PAP/EPA/KAY NIETFELD

Gdy w 2006 r. Rosja zdobywała 18 medali halowych mistrzostw świata organizowanych u siebie, w Moskwie, była uważana za lekkoatletyczną potęgę. Siedmiokrotnie zawodnicy tego kraju wysłuchali wówczas swojego hymnu, a w klasyfikacji medalowej minimalnie przegrali rywalizację z reprezentacją Stanów Zjednoczonych. Nazwisko „carycy tyczki” Jeleny Isinbajewej znał każdy kibic interesujący się sportem na świecie.

Jeszcze w 2014 r. w Sopocie, gdy Polska była gospodarzem HMŚ, rosyjscy zawodnicy zajęli drugie miejsce w klasyfikacji medalowej, za USA. Trzy złote medale – m.in. Marii Kucziny w skoku wzwyż, która zdobyła tytuł ex aequo z Polką Kamilą Lićwinko – robiły duże wrażenie. „Sborna” była wówczas potęgą, a rosyjska propaganda szeroko opisywała sukcesy bohaterów „królowej sportu”.

Image
Sopot, 09.03.2014. Na podium złote medalistki skoku wzwyż Polka Kamila Lićwinko (L) i Rosjanka Maria Kuczina (C) oraz zdobywczyni brązowego krążka Hiszpanka Ruth Betia (P) podczas ceremonii dekoracji na halowych lekkoatletycznych mistrzostwach świata w sopockiej Ergo Arenie. Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
Sopot, 09.03.2014. Na podium złote medalistki skoku wzwyż Polka Kamila Lićwinko (L) i Rosjanka Maria Kuczina (C) oraz zdobywczyni brązowego krążka Hiszpanka Ruth Betia (P) podczas ceremonii dekoracji na halowych lekkoatletycznych mistrzostwach świata w sopockiej Ergo Arenie. Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

W 2018 roku w Birmingham rosyjscy sportowcy startowali już pod neutralną flagą, w związku z zawieszeniem federacji po skandalach dopingowych. Maria Łasickiene i Danił Łysienko wygrali rywalizację w skoku wzwyż, ale nie mogli posługiwać się narodowymi symbolami.

Od 2022 roku, po wywołaniu w lutym pełnoskalowej wojny w Ukrainie, Rosjan w międzynarodowej rywalizacji lekkoatletycznej nie ma w ogóle.

- Sebastian Coe jest jednym z najbardziej rygorystycznych prezesów światowych federacji. Zaczął od wykluczenia Rosjan jeszcze grubo przed wojną za skandale dopingowe, bo stał na straży czystości lekkiej atletyki. Trzyma się tego nadal, podziwiam go bardzo - powiedział PAP czterokrotny mistrz olimpijski w chodzie sportowym Robert Korzeniowski.

Świetnie znający realia Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Korzeniowski dodał, że nie jest to dla sternika światowej federacji lekkoatletycznej łatwe.

- Nie jest łatwo być członkiem MKOl-u i nie ulegać różnym presjom. Nasza strefa świata jest przegłosowywana w wielu przypadkach w tej organizacji. Matematyka tu się nie zgadza, jeżeli chodzi o nasze wartości w Europie Środkowej, a mimo tego Coe nadal nie dopuszcza Rosjan i Białorusinów do rywalizacji w lekkiej atletyce - wskazał najbardziej utytułowany chodziarz w historii.

Więcej

Sawielij Korostielew. Fot. EPA/GIAN EHRENZELLER
Sawielij Korostielew. Fot. EPA/GIAN EHRENZELLER

Kontrowersje wokół startu Rosjan i Białorusinów w igrzyskach olimpijskich

W Polsce zresztą jest konsensus w sprawie wykluczenia Rosjan i Białorusinów z rywalizacji w lekkiej atletyce. Wiceprezes PZLA Tomasz Majewski wielokrotnie zabierał głos w tej sprawie. - Nie wyobrażam sobie, aby Rosjanie i Białorusini mogli wrócić do rywalizacji. Wywołanie wojny na Ukrainie zamknęło im tę drogę, zresztą problemy dopingowe były tam od lat. Nikt za nimi w środowisku nie tęskni - mówił Majewski.

Politolog prof. Roman Baecker z UMK w Toruniu, znawca Rosji, powiedział, że nawet gdyby światowa federacja zgodziła się na start Rosjan czy Białorusinów na HMŚ w Polsce, to nie mieliby oni szans na udział i nie dostaliby wiz do Polski.

- Rosyjskie media w zasadzie milczą w sprawie halowych mistrzostw świata w Toruniu. Wyselekcjonowano w Rosji ósemkę zawodników, którzy spełnialiby kryteria startu w HMŚ w Polsce, ale wydaje się, że od ataku USA i Izraela na Iran coś dzieje się generalnie z rosyjską propagandą - wskazał prof. Baecker.

Dodał, że proces ten jest coraz bardziej wyraźny, a najbliższe tygodnie zadecydują o tym, czy propaganda wobec Zachodu znów zostanie zintensyfikowania, czy zwyciężą tendencje do izolacji.

- To są dwie możliwości. Jeżeli zwycięży pomysł izolacji, to rosyjska propaganda będzie pomijała wiele rozmaitych tematów, jak nawet start piątki Ukraińców w mistrzostwach w Polsce. Trzeba też uczciwie powiedzieć, że ten proces jest wtórny i marginalny wobec tego, co dzieje się w relacjach geopolitycznych Rosji. Jeżeli propaganda nie ma się jak na sporcie "pożywić", to się z tego tematu wycofuje - podkreślił prof. Baecker.

Więcej

Jarosława Mahuczich. Fot. PAP/EPA/JEAN-CHRISTOPHE BOTT
Jarosława Mahuczich. Fot. PAP/EPA/JEAN-CHRISTOPHE BOTT

Lekkoatletyczne HMŚ. Niebiesko-żółte powieki Mahuczich przypomną światu, że wojna w Ukrainie trwa

Na bardzo ważny wątek relatywizacji wojny w Ukrainie zwrócił uwagę Korzeniowski.

- Liczę na dobre występ piątki ukraińskich sportowców na czele z Jarosławą Mahuczich. Liczę na to, że polski kibic będzie murem stał za naszymi przyjaciółmi zza wschodniej granicy, którzy zostali zaatakowani i są w bardzo trudnej sytuacji. Ich wojnę się relatywizuje i powinniśmy pamiętać, że tak samo, jak cztery lata temu byliśmy bardzo razem i otwieraliśmy nasze domu, tak teraz ich start też powinniśmy traktować szczególnie. Musimy znów otworzyć nasze serca, nawet jak w jakieś konkurencji Ukraińcy będą z nami wygrywali, to pamiętajmy: to walka fair play. Cieszmy się, że możemy się tu razem spotkać - zaapelował czterokrotny mistrz olimpijski.

Lekkoatletyczne halowe mistrzostwa świata w Toruniu potrwają od piątku do niedzieli.

Tomasz Więcławski (PAP)

twi/ bst/ krys/ grg/

Zobacz także

  • Reprezentantka Polski Klaudia Kazimierska. Fot. PAP/Radek Pietruszka
    Reprezentantka Polski Klaudia Kazimierska. Fot. PAP/Radek Pietruszka

    Lekkoatletyczne HMŚ - Kazimierska: czołówka jest w tym roku wyrównana, chcę walczyć o medal [WIDEO]

  • Pierwsze treningi przed HMŚ w Toruniu [NASZE WIDEO]

  • Natalia Bukowiecka. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
    Natalia Bukowiecka. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Lekkoatletyczne HMŚ w Toruniu. Spore nadzieje biało-czerwonych w roli gospodarzy

  • PAP/Tytus Żmijewski
    PAP/Tytus Żmijewski

    Skrzyszowska: wiemy, że bieg przez płotki jest obecnie jedną z najsilniejszych konkurencji lekkoatletycznych na świecie

Serwisy ogólnodostępne PAP