Magyar zaproszony przez Babisza do Czech. "Wygrał bardzo przekonująco"
Premier Czech Andrej Babisz, zaprosił w liście gratulacyjnym zwycięzcę niedzielnych wyborów na Węgrzech Petera Magyara do złożenia wizyty. Na konferencji prasowej w poniedziałek oświadczył, że docenia jego wypowiedzi o odnowieniu współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej i jej ewentualnym rozszerzeniu.
- Napisałem do niego list z gratulacjami; wygrał wybory bardzo przekonująco. To pokazuje, że na Węgrzech panuje demokracja. Widać, że Viktor Orban jest demokratą, ponieważ jeszcze przed ogłoszeniem wyników pogratulował Magyarowi zwycięstwa - powiedział Babisz, który przed wyborami poparł dotychczasowego premiera Węgier.
Czeski premier wyraził nadzieję, że Orban nie odejdzie z polityki i będzie współpracować z jego partią w ramach frakcji Patrioci dla Europy w Parlamencie Europejskim. Stwierdził też, że docenia wypowiedzi Magyara o odnowieniu współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej, którą tworzą Czechy, Węgry, Słowacja i Polska.
- Mam nadzieję, że przekona do tego i polskiego premiera Donalda Tuska, który to odrzucał, być może z uwagi na stosunki z Orbanem – powiedział Babisz i podkreślił, że Magyar postuluje rozszerzenie V4 o kolejne kraje.
Premier Czech poinformował, że wysłał także list do kanclerza Niemiec Friedricha Merza, w którym zaproponował, aby Berlin zorganizował spotkanie Grupy Wyszehradzkiej z udziałem Niemiec i Austrii.
Członek mającego obecnie siedzibę w Pradze think tanku Globsec, były minister obrony Słowacji Martin Sklenar powiedział PAP, że węgierscy politycy ze zwycięskiego ugrupowania TISZA potrzebują czasu, aby się skonsolidować i zacząć wysyłać sygnały, które nie będą już miały charakteru kampanijnego.
Teraz właściwie nadejdzie dla nich czas, kiedy będą musieli usiąść przy jednym stole i uzgodnić, w jaki sposób będzie działać ten nowy rząd. Wierzę, że poruszą tam wszystkie kwestie: Ukrainę, Bratysławę, a także V4 i stopniowo dowiemy się, co konkretnie rząd Petera Magyara zacznie wdrażać na Węgrzech
Jego zdaniem panuje poczucie, że na Węgrzech dojdzie do zmiany, która będzie oznaczać usunięcie spraw, które nagromadziły się na poziomie europejskim i bilateralnym.
- Przyniesie to pewne ocieplenie niektórych sytuacji – powiedział Sklenar i dodał, że Węgrzy nie są w stanie tego zrobić sami. - Potrzebują do tego partnerów - podkreślił.
Z Pragi Piotr Górecki (PAP)
ptg/ ap/ mhr/ sma/