Michał Drewnicki w rozmowie z PAP: jestem gotowy do walki o prezydenturę w Krakowie
Kandydat PiS na prezydenta Krakowa Michał Drewnicki powiedział PAP, że jest gotów do walki o prezydenturę. Trzeba będzie dokładnie przyjrzeć się wydatkom miasta i ukrócić „niekonieczne, bzdurne fanaberie”; nie wyobraża sobie, aby strefa czystego transportu w obecnej formie została utrzymana - mówił.
Drewnicki od 12 lat jest radnym miejskim. Pochodzi z Nowej Huty. Ukończył ochronę środowiska na Akademii Górniczo-Hutniczej. Jest żonaty, ma dwie córki.
- Jestem gotowy do tego, by stanąć w szranki, starać się o prezydenturę – powiedział PAP Drewnicki. Dodał, że z racji tego, że jest radnym oraz prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą, „zna blaski i cienie Krakowa”.
Zapytany, czy będzie starał się o poparcie komitetu inicjatorów referendum odwoławczego poprzedniego prezydenta Aleksandra Miszalskiego (KO), odpowiedział, że wspierał przewodniczącego rady dzielnicy Stare Miasto Jana Hoffmana, twarz komitetu referendalnego, podczas sesji miejskich i akcji referendalnej, jednak w kwestii wyborów nie było żadnych rozmów.
- Zostałem nominowany jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości na urząd prezydenta, na tym się skupiam – zaznaczył Drewnicki i dodał, że zawsze jest gotowy, aby rozmawiać o propozycjach dla miasta i o tym co boli mieszkańców z osobami, które troszczą się o miasto, także z Janem Hoffmanem.
Zapytany o to, czy ograniczy strefę czystego transportu (SCT), która – według badania exit poll – była głównym powodem odwołania Miszalskiego – podkreślił, że nie wyobraża sobie sytuacji, aby strefa w obecnej formie została utrzymana. Przypomniał, że jako radny głosował przeciwko SCT.
Drewnicki zaznaczył, że decyzje o tym, jak będzie wyglądała SCT, zapadną po uzgodnieniach z mieszkańcami, „którzy brali udział w protestach, w konsultacjach, a których prezydent Miszalski głosy wyrzucił do śmietnika”.
Jeżeli chodzi o dług miasta Drewnicki ocenił, że jest to trudny, wielowątkowy temat. Według niego trzeba będzie dokładnie przyjrzeć się wydatkom miasta i ukrócić te „niekonieczne, bzdurne fanaberie typu gazeta w nakładzie 220 tys. za 3,5 mln zł”.
Kandydat PiS przyznał, że zarówno kampania, jak i sama kadencja będą „trudniejsze”, ponieważ „prezydent Miszalski pozostawił bałagan w Krakowie” i podczas dwuipółletniej kadencji trudno będzie bardzo dużo zrobić. – Sądzę, że ta kadencja skupi się na naprawianiu tych błędów i tego, co zepsuli w ostatnich latach – powiedział Drewnicki.
Zapowiedział, że konkretne propozycje programowe będzie prezentował w najbliższych tygodniach.
W referendum 24 maja Krakowianie odwołali Miszalskiego z urzędu prezydenta miasta. Do czasu wyboru nowego prezydenta Krakowa funkcję komisarza będzie pełnił Stanisław Kracik, dotychczasowy zastępca prezydenta. Data przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa nie jest jeszcze znana - Kodeks wyborczy wskazuje, że powinny się one odbyć w ciągu 90 dni od ogłoszenia wyników referendum.
KO dotychczas nie przedstawiła nazwiska swojego kandydata. Konfederacja ogłosiła, że jej kandydatem będzie sekretarz Nowej Nadziei Bartosz Bocheńczak. Konfederację Korony Polskiej ma reprezentować Michał Klimek. Partia Razem wystawi współprzewodniczącą tego ugrupowania Aleksandrę Owcę. Z kolei Grażyna Zofia Świat będzie kandydatką Bezpartyjnych Samorządowców Małopolski. Start w wyborach zapowiedział również były prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś. Wśród osób deklarujących ubieganie się o urząd prezydenta Krakowa jest także celebrytka, aktywistka Marianna Schreiber.(PAP)
bko/ rbk/ grg/