MSZ przekazało KPRP odpowiedź na prośbę o opinię ws. zaproszenia prezydenta RP do Rady Pokoju
MSZ przekazało we wtorek po południu Kancelarii Prezydenta odpowiedź na prośbę o opinię w sprawie zaproszenia prezydenta Karola Nawrockiego do dołączenia do Rady Pokoju - poinformował w środę rzecznik resortu dyplomacji Maciej Wewiór.
O tym, że prezydent Nawrocki otrzymał od prezydenta USA Donalda Trumpa zaproszenie do powoływanej przez niego Rady Pokoju, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz poinformował w poniedziałek. Zaznaczył, że zwróciło się też do MSZ o opinię.
W środę rzecznik resortu dyplomacji poinformował we wpisie na platformie X, że MSZ we wtorek o godz. 16.56 przekazało prezydenckiej kancelarii odpowiedź na prośbę o opinię w tej sprawie. Dodał, że zgodnie z ustawą o umowach międzynarodowych podpisanie takiej umowy wymaga „zgody Rady Ministrów w formie uchwały”.
🗓️Wczoraj (wtorek) o 16:56 @MSZ_RP przekazało do Kancelarii @prezydentpl odpowiedź na prośbę o opinię ws. zaproszenia Pana Prezydenta @NawrockiKn do dołączenia do Rady Pokoju.
⚖️Warto pamiętać, że zgodnie z ustawą o umowach międzynarodowych (art. 6 pkt 3), podpisanie umowy…— Rzecznik MSZ - Maciej Wewiór (@RzecznikMSZ) January 21, 2026
Rzecznik zapewnił, że MSZ „niezmiennie pozostaje do dyspozycji Pana Prezydenta”.
We wtorek Przydacz poinformował, że prezydent Nawrocki rozmawiał telefonicznie z premierem Donaldem Tuskiem ws. zaproszenia do Rady Pokoju. Także rzecznik rządu Adam Szłapka mówił we wtorek, że premier rozmawiał z prezydentem i że „są w kontakcie”. Szłapka zaznaczył zarazem, że przepisy dotyczące przystępowania Polski do organizacji międzynarodowych są jasne. - Rada Ministrów, ewentualne podpisanie, potem procedura ratyfikacji, a takiej decyzji jeszcze nie ma - dodał wówczas.
W miniony czwartek Trump ogłosił sformowanie Rady Pokoju. Na początku była ona przedstawiana jako ciało nadzorujące tymczasowe władze w Strefie Gazy. Projekty dokumentów, jakie publikowano w prasie wskazują, że ma ona być jednak nową organizacją międzynarodową zajmującą się m.in. rozwiązywaniem konfliktów na całym świecie. Trump ma być jej dożywotnim prezesem o bardzo szerokiej władzy, prawie wyboru członków oraz zarządu i prawie weta.
Państwa członkowskie Rady Pokoju mają być wybierane przez Trumpa na trzyletnie kadencje, chyba że zapłacą ponad 1 mld dolarów za stałe członkostwo.
Przedstawiciel amerykańskiej administracji przekazał w środę, że zaproszenie przyjęło dotąd ponad 30 przywódców państw. Podpisanie dokumentu założycielskiego Rady Pokoju ma nastąpić w czwartek w szwajcarskim Davos, które prezydenta USA odwiedza w związku z odbywającym się tam Światowym Forum Ekonomicznym.
Inicjatywa prezydenta Trumpa budzi kontrowersje wśród dyplomatów, z których część obawia się, że Rada Pokoju zaszkodzi pracom ONZ. Przedmiotem kontrowersji jest też lista osób zaproszonych przez Biały Dom; wśród kilkudziesięciu światowych przywódców znajdują się m.in. przywódca Rosji Władimir Putin i premier Izraela Benjamin Netanjahu. (PAP)
mok/ mro/ grg/