O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Prawybory w USA: Trump wygrywa, ale mniej spektakularnie niż myślano

Miliarder Donald Trump wygrał we wtorek prawybory Partii Republikańskiej (GOP) przynajmniej w siedmiu stanach. Ale jego przewaga nad rywalami nie była tak wielka, jak zapowiadały sondaże. Senator Ted Cruz wygrał w dwóch stanach, a senator Marko Rubio w jednym.

epa05189816 Republican 2016 US presidential candidate businessman Donald Trump (C) on stage, with his son Eric Trump (R) and New Jersey Governor Chris Christie (L) at a Super Tuesday campaign event in Palm Beach, Florida, USA, 01 March 2016. The Florida presidential primary is 15 March 2016.  EPA/RYAN STONE 
Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2016 / RYAN STONE
PAP/EPA © 2016 / RYAN STONE / epa05189816 Republican 2016 US presidential candidate businessman Donald Trump (C) on stage, with his son Eric Trump (R) and New Jersey Governor Chris Christie (L) at a Super Tuesday campaign event in Palm Beach, Florida, USA, 01 March 2016. The Florida presidential primary is 15 March 2016. EPA/RYAN STONE Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2016 / RYAN STONE

W prawyborach, określanych jako Superwtorek (Super Tuesday), bo brała w nich udział jednocześnie największa liczba stanów, outsider polityczny Trump wygrał w Georgii, Alabamie, Tennessee, Massachusetts, Wirginii, Vermoncie i Arkansas. Jednak jego przewaga nad rywalami nie wszędzie była miażdżąca. W Wirginii Trump pokonał wspieranego przez establishment GOP senatora Rubio niespełna trzema punktami procentowymi, a w Arkansas ultrakonserwatywnego senatora Cruza tylko czterema punktami procentowymi.

Oznacza to, że w tych stanach mimo zwycięstwa Trump zdobędzie prawie taką samą co rywale liczbę delegatów na lipcową konwencję GOP, która nominuje kandydata partii w listopadowych wyborach prezydenckich w USA. Przykładowo z Wirginii Trump zabierze na konwencję 17, a Rubio 16 delegatów - podliczyła telewizja CNN.

Ponadto Trump przegrał we wtorek w czterech stanach. W Teksasie, największym stanie spośród głosujących we wtorek, pokonał go reprezentujący ten stan w Senacie Ted Cruz. Dzięki poparciu konserwatywnych ewangelików Cruz wygrał też w Oklahomie. Odniósł on również zwycięstwo na Alasce. Natomiast w stanie Minnesota pierwsze miejsce zajął Rubio i jest to jego pierwsze zwycięstwo od początku prawyborów.

Cruz wzywa rywali do wycofania się

W sumie w Superwtorek kandydaci GOP walczyli aż o 595 delegatów, a do wygrania wyścigu potrzeba 1237. Wciąż nie wiadomo, ilu dokładnie zdobyli poszczególni kandydaci; telewizja CNN wstępnie szacuje, że Trump ma już w sumie przynajmniej 230, Cruz 82, a Rubio 54.

"Wciąż uważam, że Trumpowi nie uda się zdobyć 1237 delegatów" - powiedział Rubio w wywiadzie dla CNN. Przekonywał, że jego wynik poprawi się już w najbliższą sobotę, gdy głosują kolejne stany.

Także Cruz był pewny, że Trumpa wciąż można zatrzymać. "Ameryka nie powinna mieć prezydenta, którego słowa wywołują zażenowanie i wstyd" - powiedział we wtorek. Zdaniem Cruza to on, a nie Rubio ma największe szanse na pokonania miliardera. Zwrócił się do Rubio i dwóch innych pretendentów GOP do fotela prezydenta USA (gubernatora z Ohio Johna Kasicha i emerytowanego neurochirurga Bena Carsona), by wycofali się z wyścigu i przyłączyli do jego kampanii.

W wygłoszonej we wtorek wieczorem mowie Trump nie miał jednak wątpliwości, że to on zdobędzie nominację, a następnie poprowadzi Partię Republikańską do zwycięstwa o Biały Dom z Demokratami. "Będziemy jeszcze większa partią i jeszcze bardziej jednoczącą" - przekonywał, w odpowiedzi na krytykę, że dzieli Partię Republikańską. Argumentował, że przyciąga do ugrupowania nowy elektorat, bo wśród jego wyborców są osoby niezależne i byli Demokraci. Zapewnił też, że jest "bardziej konserwatywny" od swych rywali, jeśli chodzi o nielegalną imigrację czy sprawy dotyczące wojska, a jako prezydent USA naprawi infrastrukturę w USA. "Obecnie jesteśmy jak kraj trzeciego świata pod względem stanu infrastruktury" - powiedział miliarder.

Argumentował, że przyciąga do ugrupowania nowy elektorat, bo wśród jego wyborców są osoby niezależne i byli Demokraci. Zapewnił też, że jest "bardziej konserwatywny" od swych rywali, jeśli chodzi o nielegalną imigrację czy sprawy dotyczące wojska, a jako prezydent USA naprawi infrastrukturę w USA. "Obecnie jesteśmy jak kraj Trzeciego Świata pod względem stanu infrastruktury" - powiedział miliarder.

Perspektywa zdobycia nominacji prezydenckiej GOP przez Trumpa budzi coraz większą frustrację establishmentu i donatorów partii, bo może oznaczać nie tylko porażkę w wyścigu do Białego Domu, ale też to, że w jesiennych wyborach Republikanie stracą kontrolę na Senatem USA. Trump wywołuje bowiem tak negatywne opinie, że analitycy spodziewają się wielkiej mobilizacji wyborców Partii Demokratycznej przeciwko niemu w listopadowych wyborach.

To, co stworzył Trump, "to nacjonalistyczny, populistyczny ruch. (...) Nie wierzę, że może zjednoczyć partię" - ocenił podczas niedawnej debaty w konserwatywnym think tanku American Entreprise Institute znany analityk zajmujący się partiami konserwatywnymi, a przy tym Republikanin Henry Olsen.

Ale zdaniem Olsena, mimo wygranej w wielu stanach podczas Sueprwtorku, nominacja prezydencka dla Trumpa nie jest jeszcze przesądzona. "Wciąż jest możliwa droga, by jeden alternatywny kandydat pokonał Trumpa i wygrał" - ocenił we wtorek Olsen. Podkreślił jednak, że trzeba działać szybko.

Wielu analityków przypomina też, że od 15 marca zacznie obowiązywać nowa, wprowadzona przez GOP w 2012 r. zasada "zwycięzca bierze wszytko". Teraz delegaci przydzielani są proporcjonalnie do uzyskanego wyniku. Jeśli np. Rubio wygra choćby minimalnie na rodzimej Florydzie, dużym, dość umiarkowanym stanie, który głosuje 15 marca, to zgarnie wszystkich 99 delegatów przypadających na ten stan i znacznie wzmocni swe szanse w walce z Trumpem.

Coraz większa liczba sympatyków GOP liczy też na to, że Trumpa uda się powstrzymać podczas lipcowej konwencji delegatów GOP, o ile jego zwycięstwo w prawyborach nie będzie przytłaczające. Chodzi o scenariusz zwany brokered convention. Zakłada on, że delegaci tylko w pierwszym głosowaniu głosują tak jak stany, z których pochodzą, a w drugim i kolejnym mogą poprzeć osobę, która nawet nie brała udziału w prawyborach.

Z Waszyngtonu Inga Czerny (PAP)

icz/ jhp/

Tematy

Zobacz także

  • Żołnierze amerykańscy w Kompleksie Głębokie (Centrum Szkolenia Bojowego Drawsko). Fot. PAP/Marcin Bielecki
    Żołnierze amerykańscy w Kompleksie Głębokie (Centrum Szkolenia Bojowego Drawsko). Fot. PAP/Marcin Bielecki

    Szef MON ws. stałych baz USA w Polsce: mamy wsparcie w Senacie i Kongresie USA

  • Steve Witkoff, Jared Kushner. Fot. PAP/EPA/	ALEXANDER KAZAKOV / SPUTNIK / KREMLIN POOL
    Steve Witkoff, Jared Kushner. Fot. PAP/EPA/ ALEXANDER KAZAKOV / SPUTNIK / KREMLIN POOL

    Zełenski rozmawiał z wysłannikami Trumpa

  • Prezydent USA Donald Trump. Fot. PAP/EPA/SHAWN THEW / POOL
    Prezydent USA Donald Trump. Fot. PAP/EPA/SHAWN THEW / POOL

    Trump do Izraela i Iranu: musicie natychmiast przestać strzelać

  • Statuetka Tony. Fot. Fot. PAP/EPA/OLGA FEDOROVA
    Statuetka Tony. Fot. Fot. PAP/EPA/OLGA FEDOROVA

    „Liberation” i „The Lost Boys” wśród zdobywców nagród Tony [GALERIA]

Serwisy ogólnodostępne PAP