O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

UE wzywa do zaprzestania działań wojennych w Górskim Karabachu i powrotu do negocjacji

Szef Rady Europejskiej Charles Michel wezwał w niedzielę siły azerbejdżańskie i wspieranych przez Armenię separatystów w regionie Górskiego Karabachu do zakończenia działań wojennych i do "natychmiastowego powrotu do negocjacji". W sprawie eskalacji napięcia głos zabrała także Francja, Rosja i Turcja.

Flaga Unii Europejskiej. Fot. PAP/EPA/ROBERT GHEMENT
Flaga Unii Europejskiej. Fot. PAP/EPA/ROBERT GHEMENT

"Informacje dotyczące działań wojennych w Górskim Karabachu są źródłem najpoważniejszych obaw" - napisał Michel na Twitterze. "Działania wojskowe muszą zostać natychmiast przerwane, aby zapobiec eskalacji (przemocy). Jedyną możliwą ścieżką jest natychmiastowy powrót do negocjacji bez warunków wstępnych" - zaznaczył przewodniczący Rady.

W tym samym duchu wypowiedziały się władze Francji, które wezwały obie strony do zakończenia wrogich działań i podjęcia dialogu. "Francja jest bardzo zaniepokojona konfrontacją" - oświadczyła rzeczniczka francuskiego MSZ Agnes bon der Muhll. Wraz z USA i Rosją Francja współprzewodniczy grupy mińskiej OBWE, która pośredniczy w rozmowach między Armenią i Azerbejdżanem.

Więcej

Rejon martakercki - Azerbejdżan otworzył ogień rakietowo-artyleryjski i wykorzystał drony, uderzając w miejscowości i obiekty infrastruktury, w tym stolicę Stepanakert. Są straty wśród ludności i zniszczenia obiektów cywilnych. Fot. PAP/EPA/VAHRAM BAGHDASARYAN
Rejon martakercki - Azerbejdżan otworzył ogień rakietowo-artyleryjski i wykorzystał drony, uderzając w miejscowości i obiekty infrastruktury, w tym stolicę Stepanakert. Są straty wśród ludności i zniszczenia obiektów cywilnych. Fot. PAP/EPA/VAHRAM BAGHDASARYAN

Premier Armenii: wprowadzamy stan wojenny i powszechną mobilizację

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow rozmawiał telefonicznie w niedzielę z szefem dyplomacji Armenii Zohrabem Mnacakanianem - poinformowało MSZ w Moskwie. Rosyjski minister "wyraził głębokie zaniepokojenie w związku z trwającymi działaniami bojowymi na duża skalę" i doniesieniami o zabitych i rannych. Rosja zapowiedziała, że wraz z krajami mińskiej grupy OBWE będzie podejmować działania mediacyjne w konflikcie. Wcześniej w niedzielę rosyjskie MSZ wezwało strony konfliktu do "bezzwłocznego przerwania ognia i przystąpienia do rozmów w celu ustabilizowania sytuacji".

Turcja oświadczyła w niedzielę, że Armenia musi natychmiast zaprzestać wrogich działań wobec Azerbejdżanu. Turcja, która nie utrzymuje z Armenią stosunków dyplomatycznych, potępiła ten kraj za prowokacje wymierzone w Azerbejdżan. "Największą przeszkodą dla pokoju i stabilności na Kaukazie jest wroga postawa Armenii i musi ona natychmiast odwrócić się od tej wrogości, która spowoduje pożar regionu" - oświadczył w niedzielę turecki minister obrony gen. Hulusi Akar. Dodał, że w sporze tym Ankara poprze Baku "wszystkimi swoimi zasobami".

Według Erywania siły Azerbejdżanu zaatakowały w niedzielę rano osady cywilne w regionie Górskiego Karabachu. Z kolei ministerstwo obrony w Baku podało, że siły zbrojne Armenii "przeprowadziły duże prowokacje" i ostrzelały pozycje azerbejdżańskiej armii i przygraniczne miejscowości.

Obie strony informują o zabitych i rannych, jednak nie podają żadnych szczegółów.

W związku z eskalacją sytuacji w regionie władze Górskiego Karabachu ogłosiły stan wojenny i powszechną mobilizację. To samo ogłosiły władze Armenii. Azerbejdżan przekazał ze swej strony, że nie ma potrzeby mobilizacji wojskowej, gdyż jego armia jest w pełnym składzie.

Konflikt zbrojny o Górski Karabach wybuchł w 1988 roku, tuż przed upadkiem ZSRR. Starcia przerodziły się w wojnę między już niepodległymi Armenią a Azerbejdżanem; pochłonęła ona ok. 30 tys. ofiar śmiertelnych. W 1994 roku podpisano zawieszenie broni. Nieuznawana przez świat, zamieszkana w większości oraz kontrolowana przez Ormian enklawa, choć ogłosiła secesję, formalnie pozostaje częścią Azerbejdżanu. W ostatnich miesiącach starcia między siłami Armenii i Azerbejdżanu nasiliły się. (PAP)

Zobacz także

  • Donald Trump. Fot. PAP/EPA/	JIM LO SCALZO / POOL
    Donald Trump. Fot. PAP/EPA/ JIM LO SCALZO / POOL

    Trump zapowiedział nowe cła na samochody z UE. Szef komisji handlu PE: ten plan jest nie do przyjęcia

  • Premier Donald Tusk. Fot. PAP/	Paweł Supernak
    Premier Donald Tusk. Fot. PAP/ Paweł Supernak

    Premier Donald Tusk o wejściu do UE: wiedzieliśmy, że to dobra decyzja

  • Ursula von der Leyen. Fot. PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS
    Ursula von der Leyen. Fot. PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS

    Umowa handlowa z Mercosur wchodzi w życie. Co ulegnie zmianie?

  •  Piknik Europejski, zorganizowany z okazji rocznicy wstąpienia Polski do struktur Unii Europejskiej. Zdj. ilustracyjne. Fot.  PAP/Rafał Guz
    Piknik Europejski, zorganizowany z okazji rocznicy wstąpienia Polski do struktur Unii Europejskiej. Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/Rafał Guz

    Pikniki, wystawy, koncerty. Tak Polacy obchodzą Święto Pracy

Serwisy ogólnodostępne PAP