PiS, KO, Lewica i PSL za ratyfikacją nowych zasobów własnych w budżecie UE. Przeciwna jest Solidarna Polska

2020-12-14 08:09 aktualizacja: 2020-12-14, 10:32
Flagi Unii europejskiej w Brukseli. Fot. PAP/EPA/JULIEN WARNAND
Flagi Unii europejskiej w Brukseli. Fot. PAP/EPA/JULIEN WARNAND
Przedstawiciele PiS, Porozumienia, Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i PSL w rozmowach z PAP zadeklarowali poparcie dla ratyfikacji nowych zasobów własnych w budżecie UE, które jest konieczne dla uruchomienia funduszu odbudowy. Solidarna Polska zapowiedziała sprzeciw, a Konfederacja nie podjęła jeszcze decyzji.

Unijni liderzy porozumieli się w czwartek w sprawie wieloletniego budżetu, funduszu odbudowy oraz mechanizmu warunkowości. W konkluzjach szczytu dotyczących budżetu UE zawarto zapis, że samo ustalenie, iż doszło do naruszenia zasady państwa prawnego nie wystarczy do uruchomienia mechanizmu (blokowania środków finansowych dla państw członkowskich - PAP). Konkluzje zawierają m.in. zapis, który mówi, że celem rozporządzenia w sprawie systemu warunkowości jest ochrona budżetu UE, w tym Next Generation EU (funduszu odbudowy), należytego zarządzania finansami oraz ochroną interesów finansowych Unii.

Aby ruszył fundusz odbudowy parlamenty narodowe 27 państw członkowskich muszą ratyfikować decyzję o nowych zasobach własnych. "Państwa członkowskie dołożą wszelkich starań, aby zatwierdzić decyzję w sprawie zasobów własnych zgodnie ze swoimi odpowiednimi wymogami konstytucyjnymi, z myślą o jej szybkim wejściu w życie" - czytamy w konkluzjach szczytu.

Cały wieloletni budżet oraz fundusz odbudowy to razem 1,8 bln euro, z czego 750 mld to wartość funduszu odbudowy. Według danych przedstawianych przez szefa rządu Polska z puli budżetowej miałaby otrzymać 770 mld zł.

Głosowanie za ratyfikacją zasobów własnych w budżecie UE

W sobotę zebrał się zarząd Solidarnej Polski, by omówić bieżącą sytuację i skutki porozumienia ws. budżetu UE zawartego na szczycie Rady Europejskiej. Jak poinformował lider Solidarnej Polski, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, głosami 12 do 8 zarząd partii odrzucił wniosek jednego z jej członków o wyjście ugrupowania z koalicji rządzącej. Ziobro podczas sobotniej konferencji zapowiedział, że jego ugrupowanie zagłosuje przeciw decyzji o zwiększeniu zasobów własnych.

Rzeczniczka PiS Anita Czerwińska poinformowała PAP, że przedstawiciele PiS będą głosować za ratyfikacją zasobów własnych. "Klub PiS będzie głosował za ratyfikacją kwestii zasobów własnych, w tym za przyjęciem funduszu odbudowy" - powiedziała Czerwińska.

Zastępca rzecznika Porozumienia Jan Strzeżek powiedział PAP, że przedstawiciele ugrupowania również zagłosują za. "Porozumienie także poprze ratyfikację nowych zasobów własnych, żeby mógł ruszyć fundusz odbudowy" - podkreślił Strzeżek.

Z kolei lider PO Borys Budka powiedział PAP, że w sprawie ratyfikacji decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE rząd może liczyć na wsparcie Koalicji Obywatelskiej.

Oświadczył, że cieszy się, że premier Mateusz Morawiecki "posłuchał opozycji" i nie zawetował unijnego budżetu wraz z Funduszem Odbudowy. "Premier nie musiał bać się Ziobry, bo Koalicja Obywatelska będzie zawsze wspierać politykę europejską. W tym przypadku czekamy na formalny dokument, ale z pewnością może rząd na nas liczyć. Zawsze w decyzjach, które są dobre dla Polski będziemy wspierać rząd" - zapewnił Budka.

"W przeciwieństwie do premiera Morawieckiego sprawy polityki zagranicznej, w szczególności tej związanej z UE, nigdy przez nas nie były traktowane w sposób polityczny i nie będą" - dodał lider PO.

Także zasiadający w sejmowej komisji spraw zagranicznych Andrzej Szejna zapowiedział, że klub Lewicy zagłosuje za ratyfikacją decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE.

Poseł Lewicy wskazywał, że jego klub od samego początku popierał utworzenie Funduszu Odbudowy, który ma być przeznaczony m.in. na inwestycje związane z walką ze zmianami klimatycznymi, a także na transformację energetyczną i cyfrową Polski oraz na służbę zdrowia. "Popieramy utworzenie funduszu, popieramy, na co mają być wydatkowane środki, popieramy to, w jaki sposób będą gromadzone. W polskim parlamencie będziemy głosować za zwiększeniem zasobów własnych" - zapewnił w rozmowie z PAP Szejna.

Wiceszef klubu Koalicja Polska (PSL, UED, Konserwatyści) poseł Marek Sawicki stwierdził, że nie rozumie zachowania Zbigniewa Ziobry i członków jego ugrupowania. "Dziwię się, że premier Morawiecki nadal sobie pozwala na tego typu harce" - powiedział poseł PSL. "Mówiliśmy o tym przed wyjazdem premiera do Brukseli, żeby nie słuchał radykałów, żeby miał odwagę słuchać także głosu opozycji i że ma nasze wsparcie. Ponieważ nie zawetował, to jestem przekonany, że nasz klub będzie głosował za przyjęciem tego budżetu, za jego akceptacją" - dodał Sawicki.

Konfederacja: ustalenia unijnego szczytu uważamy za dużą kompromitację premiera Morawieckiego

Natomiast szef koła Konfederacji Jakub Kulesza powiedział PAP, że ostateczną decyzję dotyczącą głosowania w sprawie ratyfikacji decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE Konfederacja omówi w poniedziałek na posiedzeniu koła. "Prawdopodobnie będziemy mieli sceptyczny stosunek do tego. To się wiąże z nakładaniem nowych podatków, my to wprost krytykujemy. Ustalenia unijnego szczytu uważamy za dużą kompromitację premiera Morawieckiego, który zgodził się na zwiększenie kompetencji UE" - powiedział Kulesza.

Konkluzje szczytu UE, który zakończył się w piątek zawierają też zapis, że stosowanie mechanizmu warunkowości będzie "obiektywne, uczciwe, bezstronne i oparte na dowodach, zgodne z odpowiednimi procedurami, zasadą niedyskryminacji i równego traktowania państw członkowskich".

Unijni liderzy zdecydowali też, że środki w ramach mechanizmu będą musiały być "proporcjonalne do wpływu naruszeń praworządności na należyte zarządzanie finansami Unii lub na interesy finansowe Unii, a związek przyczynowy między takimi naruszeniami a ich negatywnymi konsekwencjami dla interesów finansowych Unii będzie musiał być wystarczająco bezpośredni i należycie ustalony". "Samo ustalenie, że doszło do naruszenia praworządności, nie wystarczy do uruchomienia mechanizmu" - czytamy w dokumencie końcowym szczytu UE.

Komisja Europejska w konkluzjach zobowiązała się do realizacji mechanizmu warunkowości zgodnie z przyjętymi podczas szczytu unijnych liderów konkluzjami. Deklarację w tej sprawie - zgodnie z zapowiedzią - KE przedstawiła w piątek. W deklaracji, którą widziała PAP, KE "potwierdza rozumienie Rady Europejskiej", że w stosowaniu rozporządzenia dotyczącego warunkowości w budżecie UE jest zobowiązana do uwzględnienia zapisów paragrafu 2 konkluzji zakończonego w piątek szczytu "w granicach swojej odpowiedzialności, zgodnie z Traktatami". (PAP)

Autorzy: Mateusz Roszak, Aleksandra Rebelińska