Kolec jadowy płaszczki przebił mu serce. Słynny "Łowca krokodyli" zmarł tragicznie 15 lat temu

2021-09-04 15:02 aktualizacja: 2021-09-06, 07:14
Steve Irwin to jeden z najbardziej znanych przyrodników, którzy udzielali się w mediach. Programy przyrodnicze „Łowcy krokodyli” emitowano w wielu stacjach na całym świecie. Zasłynął również jako zagorzały aktywista w dziedzinie ochrony przyrody. Dziś mija 15 lat od jego tragicznej śmierci.

Pasja Irwina do świata przyrody została zakorzeniona u niego już we wczesnym dzieciństwie. Rodzice przyszłego przyrodnika mieszkali w australijskim Queensland Reptile and Fauna Park, gdzie opiekowali się gadami. Przygoda Steve’a ze zwierzętami rozpoczęła się od opieki nad krokodylami. Zajmował się odławianiem ich i transportowaniem w bezpieczne dla nich rejony. Na szóste urodziny otrzymał w prezencie pytona, co pozwoliło mu oswoić się z dzikimi zwierzętami.

„Łowca krokodyli”. Czym zasłynął Steve Irwin?

Prawdziwa sława Irwina rozpoczęła się wraz początkiem emisji programu przyrodniczego „The Crocodile Huter”, któremu zawdzięczał swój przydomek. Jako prezenter telewizyjny wraz ze swoją żoną Terri od połowy lat 90tych przybliżał widzom świat dzikiej przyrody. Specjalizował się w obserwacji uczestniczącej, co wiązało się z bliskim obcowaniem z dzikimi zwierzętami.

Programy Irwina emitowano w 130 krajach i przez wiele lat uchodziły za wizytówkę kanału Animal Planet. Popularność kolejnych produkcji wynikała z tego, że poprzez bliski kontakt z przyrodą badacz przygotowywał materiały w stylu, jaki wcześniej nie był popularny w telewizji.

Tragiczna śmierć Steve’a Irwinga

Pasja i odwaga australijskiego przyrodnika przyczyniła się do jego tragicznej śmierci. Gdy w 2006 roku pracował przy programie o najbardziej zabójczych zwierzętach, doszło do strasznego wypadku. W trakcie przygotowywania materiału na temat australijskiej Wielkiej Rafy Koralowej, Irwin został zaatakowany przez płaszczkę. Wbiła jadowity kolec w klatkę piersiową botanika. Raniła go w serce, co doprowadziło do natychmiastowego wykrwawienia.

Śmierć Steve’a Irwina.  Dziedzictwo przyrodnika

Śmierć Steve’a Irwinga była głośno komentowanym wydarzeniem. Stała się tematem wielu publicznych dyskusji dotyczących tego w jakim stopniu badacze mogą ingerować w świat przyrody poprzez bezpośredni kontakt z dzikimi zwierzętami.

Niezależnie od opinii na temat aktywności przyrodnika, Irwin dał się zapamiętać nie tylko jako prezenter telewizyjny i znawca przyrody. Jeszcze za życia otrzymał tytuł profesora nadzwyczajnego biologii, uchodził też za bardzo zaangażowanego w ochronę środowiska aktywistę. Syn prezentera Robert Irwin kontynuuje pracę swojego ojca. Prowadzi własne programy telewizyjne i zajmuje się fotografią przyrodniczą.  

Autorka: Klaudia Grzywacz