O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Media: protestujący w Iranie czują, że nie mają nic do stracenia

Masowe protesty w Iranie przybrały nowy charakter: ludzie wychodzą na ulice już nie przede wszystkim w imię wolności i demokracji, lecz z powodu kryzysu gospodarczego i poczucia, że nie mają nic do stracenia - relacjonuje korespondentka telewizji ARD dla tygodnika „Die Zeit”.

Zurych, Szwajcaria. Protest poparcia dla demonstrujących Irańczyków Fot. PAP/EPA/MICHAEL BUHOLZER
Zurych, Szwajcaria. Protest poparcia dla demonstrujących Irańczyków Fot. PAP/EPA/MICHAEL BUHOLZER

Według dziennikarki Natalie Amiri trwające we wszystkich 31 prowincjach Iranu demonstracje zasadniczo różnią się od wcześniejszych protestów.

Wielu Irańczyków osiągnęło egzystencjalny punkt zwrotny: strach przed represjami państwa traci swoje paraliżujące działanie, bo coraz częściej przeważa poczucie, że i tak nie ma już nic do stracenia. Zgodnie z tą logiką wyjście na ulice nie jest już ryzykiem, lecz ostatnią dostępną formą działania” – pisze Amiri. Jej zdaniem Irańczykom nie chodzi już o wolność i demokrację, ale o możliwość zdobycia podstawowych środków do życia oraz obalenie władz odpowiedzialnych za obecną sytuację w kraju.

Więcej

Billboard z napisem „Iran jest naszą ojczyzną” w Teheranie Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
Billboard z napisem „Iran jest naszą ojczyzną” w Teheranie Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

„Powinni natychmiast opuścić Iran”. Pilny apel USA do obywateli

„Iran od lat żyje w stanie permanentnej eksplozji cen. Według wiarygodnych szacunków inflacja przekracza obecnie 50 proc., a w przypadku żywności sięga nawet 70 proc. Dewaluuje to dochody, zjada oszczędności i sprawia, że wszelkie plany na przyszłość wydają się bezsensowne” – czytamy.

Amiri przytacza relację podróżnika wracającego z Iranu. „Obserwował ludzi, którzy zabierali z lokalu fast food saszetki majonezu, by posmarować nim chleb. Ryż stał się luksusem. Nawet zubożała klasa średnia dawno musiała zrezygnować z mięsa” – podkreśla. Dodaje, że dzieje się to w kraju dysponującym jednymi z największych zasobów surowców na świecie.

Słabość i rywalizacja wśród rządzących

Zdaniem korespondentki w Iranie widoczna jest bezprecedensowa słabość rządzących, a państwo zdominowane jest przez rywalizujące ze sobą kręgi władzy. Do osłabienia reżimu przyczyniło się również obalenie lub osłabienie jego kluczowych sojuszników za granicą, w tym Hamasu w Strefie Gazy, Hezbollahu w Libanie i Huti w Jemenie, a także zaprzyjaźnionych reżimów, np. w Wenezueli.

Więcej

Były minister obrony Izraela Joaw Galant Fot. PAP/EPA/GIL COHEN-MAGEN
Były minister obrony Izraela Joaw Galant Fot. PAP/EPA/GIL COHEN-MAGEN

Polityk: Izrael powinien „niewidzialną ręką” kierować sprawami w Iranie

Jak podkreśla Amiri, rośnie nie tylko gniew Irańczyków, lecz także precyzja, z jaką reżim stosuje przemoc. Przywołuje relację lekarza, według którego siły bezpieczeństwa zaczęły strzelać do ludzi z bliskiej odległości, co widać po charakterze obrażeń u osób trafiających do szpitali. „Placówki, które zwykle przeprowadzają dwie–trzy operacje ratunkowe w ciągu nocy, stały się prowizorycznymi szpitalami polowymi. Między godz. 21 a świtem wykonano 18 operacji. Wszystkie dotyczyły ciężkich urazów głowy” – relacjonuje lekarz.

„Walka o przetrwanie”

„Takie rzeczy dzieją się w państwie, którego przywódcy nie próbują już kontrolować sytuacji, lecz zaczęli niszczyć część własnej ludności” – komentuje korespondentka w Teheranie.

Jak dodaje, obecny konflikt po obu stronach ma charakter walki o przetrwanie. Protestujący liczą na pęknięcia w strukturach władzy, natomiast reżim stosuje brutalne zastraszanie i obawia się eskalacji napięć w relacjach z Zachodem, a zwłaszcza możliwej reakcji USA.

Więcej

Donald Trump. Fot. EPA/BONNIE CASH / POOL
Donald Trump. Fot. EPA/BONNIE CASH / POOL

"Pomoc jest w drodze". Trump wezwał Irańczyków do dalszych protestów

„Irańskie władze stoją przed coraz większym dylematem. Brak zdecydowanej reakcji grozi dalszym osłabieniem reżimu, ale brutalne tłumienie protestów może wywołać międzynarodowe konsekwencje” – podsumowuje dziennikarka.

Protesty w Iranie

W Iranie od 28 grudnia utrzymują się masowe protesty, które pierwotnie zostały wywołane przez problemy gospodarcze w kraju, ale z czasem przerodziły się w największe od kilku lat antyrządowe wystąpienia, brutalnie tłumione przez siły bezpieczeństwa.

Nie jest znana liczba zabitych protestujących. Aktywiści organizacji HRANA, działającej z USA, ale opierającej się na informacjach od sieci aktywistów w Iranie, poinformowali w środę, że potwierdzili zgony 2571 osób, w tym 2403 uczestników protestów i 147 członków sił bezpieczeństwa. Według innych źródeł ofiar śmiertelnych może być nawet kilkanaście tysięcy.

Z Berlina Iwona Weidmann (PAP)

ipa/ akl/ know/

Zobacz także

  • Były minister obrony Izraela Joaw Galant Fot. PAP/EPA/GIL COHEN-MAGEN
    Były minister obrony Izraela Joaw Galant Fot. PAP/EPA/GIL COHEN-MAGEN

    Polityk: Izrael powinien „niewidzialną ręką” kierować sprawami w Iranie

  • Billboard z napisem „Iran jest naszą ojczyzną” w Teheranie Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
    Billboard z napisem „Iran jest naszą ojczyzną” w Teheranie Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

    „Powinni natychmiast opuścić Iran”. Pilny apel USA do obywateli

  • Państwa europejskie wzywają ambasadorów Iranu w związku z tłumieniem protestów. Fot. PAP/EPA/MICHAEL BUHOLZER
    Państwa europejskie wzywają ambasadorów Iranu w związku z tłumieniem protestów. Fot. PAP/EPA/MICHAEL BUHOLZER

    Państwa europejskie wzywają ambasadorów Iranu w związku z tłumieniem protestów

  • Reza Pahlawi. Fot. EPA/SALVATORE DI NOLFI
    Reza Pahlawi. Fot. EPA/SALVATORE DI NOLFI

    Reza Pahlawi: pilot, politolog i milioner, który kreuje się na lidera irańskiej opozycji

Serwisy ogólnodostępne PAP