Protesty przeciw udziałowi Izraela w Biennale Sztuki w Wenecji [WIDEO]
W Wenecji w piątek rozpoczął się 24-godzinny strajk przeciwko obecności Izraela na tegorocznym Biennale Sztuki. Jego uczestnicy sprzeciwiają się oddzielaniu sztuki od polityki. Domagają się wykluczenia Izraela z imprezy, ponieważ dopuszcza się ludobójstwa w Palestynie.
Protest odbywa się pod hasłem „Boycott the Genocide Pavilion”. Jego organizatorem jest międzynarodowa koalicja artystów, kuratorów i pracowników kultury – Art Not Genocide Alliance (ANGA). O godz. 16.30 na jednej z głównych weneckich ulic – via Garibaldi - rozpoczęła się demonstracja. Następnie jej uczestnicy ruszyli w stronę Arsenału, gdzie znajduje się tymczasowy izraelski pawilon. Według organizatorów to pierwszy strajk na Biennale w takiej skali.
Przed wejściem do parku, przez który biegnie ulica Garibaldi, położono transparent z napisem „Nie dla Pawilonu Ludobójstwa. Tak dla praw pracownic i pracowników sztuki. Wolna Palestyna. Strajk Biennale. Uwolnić Thiago i Saifa”. Slogan odwołuje się do aktywistów związanych z inicjatywą Global Sumud Flotilla, którzy według relacji medialnych zostali zatrzymani przez izraelskie służby.
- Kiedy normalizacja ludobójstwa dokonuje się w naszym mieście, kilka kroków od nas, mamy obowiązek wyjść na ulice, by odzyskać przestrzeń polityczną i powiedzieć, że nie możemy zaakceptować ani ludobójstwa, ani artwashingu, który ma przykrywać ludobójczą politykę państwa Izrael – oświadczył jeden z organizatorów demonstracji. – Musimy się przeciwstawić artystycznemu kamuflażowi podczas Biennale w Wenecji – dodał. Mówił, że protest jest także gestem solidarności ze wszystkimi pracownikami świata sztuki, „ponieważ normalizacja ludobójstwa na narodzie palestyńskim ujawnia także rzeczywistość pracy w kulturze - niskopłatnej, niepewnej, podporządkowanej presji i groźbom ze strony Biennale”.
Przedstawicielka organizacji ANGA powiedziała, że w połowie marca Art Not Genocide Alliance przekazało Biennale list z żądaniem wykluczenia izraelskiego pawilonu. Poinformowała, że obecnie list ten ma ponad 200 sygnatariuszy, w tym kilkanaście pawilonów narodowych. Wymieniła także jedne z tych, które wzięły udział w strajku. Mówiła m.in. o Austrii, Belgii, Polsce, Turcji, Ekwadorze, Libanie, Ukrainie i Korei.
Na wiecu wypowiadał się również polski poseł Franciszek Sterczewski, który w ubiegłym roku uczestniczył w międzynarodowej misji humanitarnej Flotylla Sumud, mającej na celu dostarczenie pomocy do Strefy Gazy. - Solidaryzuję się ze wszystkimi wyrażającymi sprzeciw wobec udziału Izraela oraz Rosji w Biennale. Mam nadzieję, że to okazja do odrodzenia się idei Biennale jako przestrzeni dla sztuki, dyskusji o demokracji i pokoju, a nie przestrzeń do artwashingu i wybielania się dyktatorów oraz różnych systemów, przez które ludzie cierpią na całym świecie - powiedział PAP. – Organizatorom Biennale i niektórym komentatorom wydaje się, że sztuka jest niezależna od polityki, ale nie da się jej oddzielić od tego, co się dzieje na świecie. W związku z tym, że mamy do czynienia z tyloma napięciami na świecie, wszystkie konflikty polityczne, jak w soczewce ogniskują się w samym Biennale - ocenił.
Wśród uczestników powiewały flagi Palestyny. Na transparentach można było przeczytać hasła, takie jak: „Od rzeki do morza Palestyna będzie wolna”, „Wolna Palestyna”, „Sztuka przeciwko ludobójstwu”, „Nie jesteśmy wolni, dopóki wszyscy nie są wolni”, „Uwolnić wszystkich palestyńskich więźniów” oraz „Palestyna jest przyszłością świata”. Na przedzie demonstracji maszerowano z dużym napisem: „Nie dla artwashingu ludobójstwa”.
Wiec odbywał się w obecności policji. Nad protestującymi unosił się także monitorujący sytuację policyjny helikopter. Jak podaje ANSA, przez krótką chwilę miały miejsce napięcia między policją a protestującymi. Na miejscu byli także przedstawiciele organizacji Amnesty International – obrońcy praw człowieka.
Jak podała ANSA, w wiecu wzięło udział około 2 tys. osób.
Z powodu strajku w piątek pawilony w Giardini były zamknięte lub tymczasowo zamykane. Z pawilonu Japonii zabrano część ekspozycji na parterze - lalki, które wyglądają jak niemowlęta. W miejscu brakujących elementów umieszczono kartki z napisem: „Dzieci poszły na strajk”.
Przed niektórymi zamkniętymi pawilonami (m.in. Belgii, Holandii, Korei) na budynkach i przed nimi widniały plakaty z hasłami: „Wolna Palestyna. Obalić syjonizm” oraz „Wspieramy Palestynę, ponieważ wiemy, że destrukcja Palestyny oznacza destrukcję świata”. Na transparentach można też było przeczytać: „Nie dla artwashingu. Nie dla Pawilonu Ludobójstwa. Jesteśmy solidarni ze strajkiem włoskiego sektora kultury. Domagamy się zakończenia ludobójstwa, zbrodni wojennych i systematycznej destrukcji życia w Palestynie. Potępiamy używanie kultury do normalizowania przemocy usankcjonowanej przez państwo i apartheid. Dość działania, jak zwykle. Wzywamy do izolacji Izraela i nałożenia na niego sankcji. Odrzucamy milczenie. Wzywamy do zakończenia okupacji Palestyny. Nie dla imperialistycznych wojen”. W pawilonie Kataru z powodu strajku wstrzymano pokaz głównej instalacji wideo.
61. Międzynarodowa Wystawa Sztuki – La Biennale di Venezia otwiera się dla publiczności 9 maja i potrwa do 22 listopada.
Z Wenecji Zuzanna Piwek (PAP)
zzp/ dki/ ał/