Rzecznik MSZ: wśród ofiar strzelaniny w Pradze nie ma osób o polskich nazwiskach
Wśród 15 ofiar strzelaniny w Pradze, a także osób, które są poszukiwane, jako ewentualnie możliwe osoby, które mogłyby być ofiarami, nie ma żadnego nazwiska, które by było nazwiskiem polskim - powiedział na konferencji prasowej rzecznik MSZ Paweł Wroński.
W czwartek 24-letni mężczyzna otworzył ogień do wykładowców i studentów na Uniwersytecie Karola w Pradze (Czechy). Zamachowiec, który wcześniej zastrzelił swojego ojca, na uczelni zabił 14 osób i ranił 25 innych. Strzelec zginął podczas akcji policji. W związku z tragedią czeski rząd 23 grudnia ogłosił dniem żałoby narodowej.
Rzecznik MSZ został zapytany o to, czy wśród poszkodowanych są obywatele polscy, odpowiedział: "Wśród 15 ofiar, a także osób, które tam są poszukiwane również, jako ewentualnie możliwe osoby, które mogłyby być ofiarami, nie ma osób, chodzi o nazwiska, którymi dysponuje czeska policja, nie ma żadnego nazwiska, które by było nazwiskiem polskim".
"To jest informacja na dziś. Są tam obcokrajowcy, ale nie ma tam Polaków, na szczęście" - dodał.
Strzelanina rozpoczęła się około godz. 15 w czwartek w budynku Wydziału Filozofii Uniwersytetu Karola przy placu Jana Palacha w centrum czeskiej stolicy. Sprawca otworzył ogień na korytarzach i w salach wykładowych budynku, podczas gdy pracownicy i studenci używali mebli do barykadowania się w poszczególnych salach. (PAP)
Autor: Katarzyna Krzykowska
jos/