Sejm zdecydował ws. prezydenckiego weta. Chodzi o nowelizację Kpk
Sejm nie odrzucił w piątek weta prezydenta Karola Nawrockiego do noweli Kodeksu postępowania karnego. Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki poinformował, że przed godz. 11 prezydent przedłożył własny projekt nowelizacji tej ustawy.
W piątek Sejm zagłosował przeciwko odrzuceniu weta prezydenta Karola Nawrockiego do obszernej nowelizacji Kodeksu postępowania karnego z 27 lutego br. i innych ustaw. Reforma dotyczyła m.in. zakazu korzystania z nielegalnych dowodów oraz ograniczenia tymczasowych aresztów.
Sejm zajął się wetem prezydenta
Za odrzuceniem weta prezydenta do nowelizacji Kpk zagłosowało 244 posłów, w tym wszyscy zebrani posłowie klubów KO, PSL-TD, Lewicy, Centrum oraz Polski 2050. Do ponownego uchwalenia ustawy wymagane było uzyskanie 264 głosów, czyli większość 3/5 głosów zebranych podczas głosowania posłów. Do podjęcia takiej decyzji zabrakło 20 głosów. Przeciwko odrzuceniu prezydenckiego weta zagłosowało 180 posłów, w tym 175 spośród 177 zebranych posłów klubu PiS. Od głosowania wstrzymało się 16 posłów.
Do odrzucenia prezydenckiego weta - czyli ponownego uchwalenia ustawy - konieczna jest większość trzech piątych głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Przed głosowaniem na mównicy sejmowej wystąpił szef KPRP Zbigniew Bogucki, przedstawiając argumenty Karola Nawrockiego do decyzji o zawetowaniu noweli Kpk. Szef prezydenckiej kancelarii stwierdził też, że wokół prezydenckiego weta „narosły gigantyczne kłamstwa”.
Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o zawetowaniu noweli Kpk 13 marca. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz informował wówczas, że taka decyzja została podjęta przez prezydenta „z troski o bezpieczeństwo obywateli i skuteczność państwa w walce z najgroźniejszą przestępczością”. W uzasadnieniu weta wskazywano m.in. na brak jednoznaczności i spójności systemowej niektórych nowych rozwiązań.
Bogucki: prezydent przedłożył swój projekt nowelizacji Kpk dot. tymczasowych aresztowań
W Sejmie Bogucki poinformował również, że przed godz. 11 prezydent przedłożył własny projekt nowelizacji Kpk. - Projekt ustawy, w którym prezydent mówi: nie zgadzam się na przedłużające się tymczasowe aresztowania. Nie zgadzam się na to, żeby one trwały w nieskończoność. Ale nie zgadzam się także na to, żeby chronić pedofilów - powiedział Bogucki.
Dodał, że w projekcie prezydenckim przewidziany jest zakaz stosowania tzw. owoców z zatrutego drzewa, a więc zakaz wykorzystywania dowodów zgromadzonych na skutek czynów zabronionych. Jednak - jak wskazał szef KPRP - w inicjatywie prezydenta zapisano wyjątki od tej zasady. Jak wyjaśnił, mają one dotyczyć szczególnych przypadków, kiedy chodzi o bezpieczeństwo państwa czy bezpieczeństwo dzieci.
Bogucki wymienił też inne zapisy prezydenckiego projektu, jak ograniczenie możliwości działania prokuratora w ramach art. 60 Kpk. Przepis ten dotyczy możliwości zaangażowania prokuratora, czyli oskarżyciela publicznego, w sprawy ścigane z oskarżenia prywatnego. - To było nadużywane, trzeba to oddać sądowi - stwierdził Bogucki.
Dodał, że w projekcie prezydenta jest też mowa o tym, żeby to sąd decydował w przypadku listu żelaznego. - To było nadużywane, trzeba to oddać sądowi - podkreślił. List żelazny to dokument, który daje podejrzanemu lub oskarżonemu przebywającemu za granicą możliwość przebywania na wolności do czasu prawomocnego zakończenia postępowania, pod warunkiem złożenia oświadczenia o stawieniu się w terminie na każde wezwanie sądu lub prokuratury. Wydając ten dokument, sąd uchyla postanowienie o tymczasowym aresztowaniu takiej osoby. Obecnie art. 281 Kpk przewiduje, że list żelazny jest wydawany przez właściwy sąd okręgowy, przy czym w postępowaniu przygotowawczym sąd decyduje o jego wydaniu „na wniosek prokuratora albo przy braku jego sprzeciwu”.
- I te wszystkie przepisy, które są dobre i które w sposób zmanipulowany niektórym grupom próbowaliście przekazać, dzisiaj są w ustawie prezydenckiej - zaznaczył Bogucki, zwracając się do rządzących. Dodał, że kancelaria jest otwarta na dyskusję i wprowadzanie zmian w prezydenckim projekcie.
Treść projektu nowelizacji Kodeksu postępowania karnego pojawiła się w piątek po południu w wykazie projektów ustaw wniesionych do Sejmu. Projekt wraz z uzasadnieniem został także opublikowany na stronie kancelarii prezydenta.
Żurek o nowelizacji Kpk
Podczas poprzedzającej głosowanie dyskusji w Sejmie głos zabrał także minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Podkreślił, że zaproponowana przez rząd nowelizacja Kpk jest „efektem prac Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, wybitnych polskich specjalistów - zarówno profesorów prawa, jak i praktyków”.
- Musimy mieć świadomość, że przepisy, które zostały wprowadzone w czasach ministra (sprawiedliwości Zbigniewa) Ziobry generują bardzo negatywne konsekwencje. Jedną z tych konsekwencji są przedłużające się areszty oraz łatwość stosowania tego typu środka - ocenił szef MS.
- Ja wiem, że byście chcieli mieć takie przepisy, żeby wszystkich trzymano w aresztach, tylko wasi posłowie wyjeżdżali do Budapesztu. Tak by było idealnie - powiedział, zwracając się do zebranych na sali posłów PiS. Dodał, że trzymanie „wszystkich obywateli” w aresztach jest cechą państwa totalitarnego.
Ocenił ponadto, że „środowiska blisko związane z panem prezydentem odczytały tę nowelizację tak właśnie, jak powinna być odczytana”. Odniósł się w ten sposób do fali krytyki, jaka spotkała prezydenckie weto ze strony środowiska kibiców, dla których nowe przepisy miały duże znaczenie.
Piątkowe głosowanie skomentował w Sejmie także premier Donald Tusk. - PiS obronił weto prezydenckie, ze stratą - ocenił szef rządu. - (...) PiS się uparł i jak widać tutaj ręka w rękę z prezydentem będą się trzymali tych złych rozwiązań. No trudno, ten typ tak ma - dodał szef rządu.
Obszerna nowelizacja Kodeksu postępowania karnego oraz innych ustaw z 27 lutego odnosiła się do szeregu zagadnień procedury karnej. Zawarto w niej m.in. nowe, odmienne podejście do możliwości stosowania tymczasowych aresztów z powodu tzw. surowości kary. Kolejny aspekt zmian odnosił się do możliwości wykorzystania w postępowaniu karnym tzw. nielegalnych dowodów. W nowelizacji zawarto również zmianę definicji podejrzanego, zgodnie z którą osoba już od momentu zatrzymania w związku z podejrzeniem przestępstwa mogłaby uzyskać status podejrzanego.
Inne z licznych zmian nowelizacji dotyczyły kwestii związanych z systemem europejskiego nakazu aresztowania, wykorzystania dowodów, poufności kontaktów podejrzanego z obrońcą, a także terminów na wnoszenie apelacji.
Przyjęte przez parlament rozwiązania były efektem składanych w Sejmie - od 2024 r. - rządowych, komisyjnych oraz poselskich projektów odnoszących się do postępowań karnych. Na etapie prac Sejmu wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha mówił, że nowelizacja to „jedną z największych, jak nie największą, kompleksowa reforma postępowania karnego od momentu wprowadzenia Kodeksu postępowania karnego w 1997 r.”.(PAP)
ef/ mro/ ppa/