Tego lata polecimy z Warszawy do rumuńskiego Braszowa, serca Transylwanii
W czerwcu uruchomione zostanie połączenie lotnicze z polskiej stolicy do Braszowa - rumuńskiego miasta położonego u podnóża Karpat, w sercu Transylwanii. Po Sasach, jak określa się germańskich osadników, pozostała tam kunsztowna starówka z pomarańczowymi dachami i elewacjami w rozmaitych kolorach. W Braszowie znajdziemy jedną najwęższych ulic w Europie. Wizytówką miasta jest też napis stylizowany na ten z Hollywood.
Szykuje się prawdziwa gratka dla wielbicieli podróżowania po mniej obleganych przez turystów zakątkach Europy. 9 czerwca jeden z przewoźników uruchomi bezpośrednie połączenie lotnicze z Warszawy do Braszowa. 300-tysięczne rumuńskie miasto ulokowane w sercu malowniczej Transylwanii kusi wieloma atrakcjami. Docenią ją zwłaszcza ci, którzy interesują się historią Starego Kontynentu i lubią zwiedzać zabytkowe obiekty – a tych tam nie brakuje.
Rozwój gospodarczy Braszowa związany był z jego położeniem na ważnych szlakach handlowych, łączących Europę Środkową z Bałkanami i terenami Imperium Osmańskiego. Już w średniowieczu miasto było znaczącym ośrodkiem kupieckim i rzemieślniczym, a w XIII wieku zostało zasiedlone przez niemieckich kolonistów zwanych Sasami siedmiogrodzkimi. Pierwszym obiektem powstałym na terenie dzisiejszego Braszowa była wybudowana około 1211 roku krzyżacka warownia.
Najbardziej reprezentacyjną częścią miasta jest zabytkowa starówka, którą uznaje się za jeden z najlepiej zachowanych historycznych zespołów miejskich w Rumunii. Charakteryzuje się spójną zabudową, którą wyróżniają ceglaste dachówki. Braszowski rynek, zwany Piata Sfatului, od XIV wieku był centrum handlu i życia publicznego. W 1520 roku miasto uzyskało oficjalne prawo do organizowania tam jarmarków. W średniowieczu gromadzili się tu kupcy z wielu regionów Europy – od Włoch po Bałkany.
W centrum placu stoi dawny ratusz, czyli Casa Sfatului, wzniesiony w XV wieku i przebudowywany po licznych pożarach oraz trzęsieniach ziemi. Dziś mieści się w nim muzeum historii regionu. W przeszłości na rynku znajdował się także pręgierz, gdzie publicznie karano przestępców i dokonywano egzekucji. Niektóre spośród licznie niegdyś wznoszonych bram i baszt zachowały się do dziś – dość wspomnieć Białą i Czarną Wieżę, Bastion Tkaczy czy Bramę Katarzyny.
Bodaj najcenniejszym i najbardziej majestatycznym zabytkiem Braszowa jest Czarny Kościół, czyli Biserica Neagră – późnogotycka świątynia obronna, a zarazem największa budowla sakralna Rumunii, której powstawanie trwało niemal sto lat. Kościół został poważnie uszkodzony podczas pożaru miasta z 1689 roku. Przydomek świątyni nawiązuje do koloru poczerniałych od ognia murów. Wnętrze odbudowano później w dużej mierze w stylu barokowym.
Jedną z największych osobliwości obiektu jest kolekcja kilkudziesięciu anatolijskich dywanów pochodzących z okresu od XV do XVIII wieku, które kupcy ofiarowali kościołowi. Znajdują się tu także ogromne organy z 1839 roku, liczące około czterech tysięcy piszczałek. Zwiedzanie warto więc połączyć z wysłuchaniem koncertu.
Swego rodzaju ciekawostką architektoniczną miasta jest bardzo wąska uliczka Strada Sforii, która powstała w XVII wieku jako korytarz umożliwiający strażakom szybkie przemieszczanie się między budynkami. Droga ma 80 metrów długości, a jej szerokość miejscami wynosi nieco ponad metr, co sprawia, że uznawana jest za jedną z najwęższych ulic w całej Europie. Obecnie jest popularnym miejscem spotkań i atrakcją turystyczną budzącą spore zainteresowanie wśród przyjezdnych.
Nad miastem góruje szczyt Tâmpa (960 m n.p.m.), na którym widnieje ogromny, biały napis "BRASOV", nawiązujący do znaku "HOLLYWOOD" w Los Angeles. Na górę można wjechać kolejką linową lub wejść szlakiem, by podziwiać panoramę Braszowa.
Wycieczkę po Braszowie warto rozszerzyć o okoliczne zabytki, takie jak ulokowana na wzgórzu twierdza Râsnov z XVI wieku. To rzadki przykład tzw. zamku chłopskiego, który został zbudowany jako schronienie przed najazdami.
W odległości około 20 km od Braszowa leży zaś imponujący zamek Bran – najsłynniejsza rumuńska warownia. Twierdza, która stoi na stromej skale, przez wieki pełniła funkcję strategicznej strażnicy kontrolującej ruch kupców oraz pobór ceł. Kompleks składa się z nieregularnego zespołu murów, dziedzińców i wież połączonych wąskimi przejściami i schodami.
Zamek kojarzony jest jako siedziba Włada Palownika, pierwowzoru legendarnego wampira, hrabiego Draculi. Nie ma jednak dowodów na to, że Wład w istocie tam mieszkał. Związek zamku z legendą o wampirze wyklarował się za sprawą niebotycznej popularności powieści „Dracula” autorstwa Brama Stokera. Jego opis fikcyjnej twierdzy do tego stopnia przypominał górskie położenie zamku Bran, że z czasem doprowadziło do utożsamienia budowli z siedzibą słynnego krwiopijcy. (PAP Life)
Autorka: Iwona Oszmaniec
iwo/ag/ ał/