Jacek Piechota: polski biznes wyróżnia się doskonałą znajomością ukraińskiego rynku [WIDEO]
Polskich przedsiębiorców wyróżnia doskonała znajomość ukraińskiego ryku; tego nie mają firmy z Zachodu - ocenił w Studio PAP prezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej Jacek Piechota. W odbudowie Ukrainy potencjał mają zwłaszcza polski sektor budowalny, energetyczny, transportu czy dual use - dodał.
- Polskich przedsiębiorców wyróżnia przede wszystkim to, że doskonale znają Ukrainę. To dotyczy nawet firm, które dzisiaj bezpośrednio nie prowadzą tam biznesu - bo już poznały przedsiębiorców ukraińskich, obecnych w Polsce. To też nasz ogromny potencjał, że Ukraińcy już tu są, pracują w polskich firmach, czasem pełnią kierownicze funkcje, bo to doskonale rokuje w naszym działaniu na rynek ukraiński na przyszłość. Tego nie mają firmy z zachodu - ocenił w Studio PAP w Gdańsku Jacek Piechota. Dodał, że przedsiębiorcom z innych państw brakuje im m.in. menadżerów, którzy umieliby się poruszać rynku ukraińskim.
Zaznaczył, że potrzeby związane z odbudową Ukrainy obejmują praktycznie wszystkie sektory gospodarki. Pytany o polskie branże, które mają największy potencjał w tym procesie, wskazał na budownictwo, rynek wykończania mieszkań i biur, infrastrukturę drogową, energetykę, w tym odnawialne źródła energii i biogaz, logistykę, transport, technologie podwójnego zastosowania (dual use), a także gospodarkę komunalną.
Nie ma sektora, w którym nie byłoby potrzeb w Ukrainie. Zniszczenia trwają, a skala odbudowy pokazuje, jak ogromny i chłonny będzie to rynek.
Jak mówił, polskie firmy są już obecne w Ukrainie i produkują m.in. części do dronów. Dodał, że rozwiązania z sektora zbrojeniowego naszych wschodnich sąsiadów są "testowane na gorąco", a więc współpraca z Ukrainą w tym zakresie ma szczególne znaczenie.
Piechota pozytywnie ocenił atmosferę dwudniowej konferencji w Gdańsku. Przyznał, że obawiał się, czy napięcia polityczne między władzami Polski i Ukrainy oraz nieobecność prezydenta Wołodymyra Zełenskiego wpłyną na klimat rozmów biznesowych. Według niego tak się jednak nie stało.
- Można powiedzieć: "politycy swoje, a biznes jedzie do przodu". Słyszałem nawet opinie ze strony polskich i ukraińskich przedsiębiorców, że to co zaszło między prezydentami (Polski i Ukrainy - PAP) zadziałało na nich motywująco, bo chcieli pokazać, że biznes sobie da radę bez polityków, o ile nie będą przeszkadzali - mówił gość Studia PAP.
Ostatnie napięcia w relacjach między Kijowem i Warszawą zapoczątkowała decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który nadał jednej z jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”. W odpowiedzi prezydent Karol Nawrocki pozbawił Zełenskiego Orderu Orła Białego. Zełenski odesłał swój order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.
Prezes izby podkreślił też znaczenie konferencji URC, jako wydarzenia gdzie przedsiębiorca z Polski i Ukrainy mogą nawiązywać bezpośrednie kontakty. Jak mówił, "żadne spotkania online i komunikaty na odległość" nie zastąpią poznania partnera biznesowego na żywo i potwierdzenia jego wiarygodności przez innych uczestników rynku.
Jako jeden z najważniej efektów wydarzenia w kontekście polsko-ukraińskich relacji biznesowych, Piechota uznał porozumienie polskich spółek energetycznych, dotyczące wspólnego działania za wschodnią granicą. W czwartek w Gdańsku szefowie PGE, Orlenu, Enei i Tauronu podpisali list intencyjny dotyczący zaangażowania w odbudowę ukraińskiej infrastruktury energetycznej.
— To doskonały przykład, że w Polsce możemy między sobą konkurować, ale tam (na rynku ukraińskim - PAP) wystąpmy razem, bo wtedy siła jest po naszej stronie - zaznaczył Piechota.
Piątek to drugi dzień Ukraine Recovery Conference (URC, Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy), której Polska jest tegorocznym gospodarzem. To doroczne spotkania przywódców państw wspierających Ukrainę, a także ministrów, inwestorów i przedstawicieli firm zainteresowanych inwestowaniem w odbudowę Ukrainy. Celem konferencji w Gdańsku jest mobilizacja i skoordynowanie działań służących odbudowie kraju, który od 2022 r. odpiera rosyjską agresję.
Monika Blandyna Lewkowicz (PAP)
mbl/ drag/ grg/