Rubio: nie wykluczamy ponownego użycia siły wobec Wenezueli, ale na razie nie jest to konieczne
Sekretarz stanu Marco Rubio powiedział w środę w Senacie, że USA rezerwują sobie możliwość użycia siły wobec Wenezueli, by wymuszać współpracę na tamtejszych władzach. Ocenił jednak, że nie jest to obecnie konieczne. Zapowiedział, że celem polityki USA jest stabilna, przyjazna i demokratyczna Wenezuela.
Szef amerykańskiej dyplomacji mówił o planach dotyczących przyszłości Wenezueli podczas wystąpienia przed senacką komisją spraw zagranicznych.
Rubio chwalił współpracę z wenezuelskimi władzami. Jak zaznaczył, postępy są szybsze, niż oczekiwał, a rozmowy z władzami na których czele stoi Delcy Rodriguez, była zastępczyni obalonego Nicolasa Maduro, są „bardzo produktywne” i oparte na szacunku. Maduro został 3 stycznia schwytany w Caracas przez amerykańskich żołnierzy i przewieziony do USA, gdzie postawiono mu zarzuty terroryzmu i handlu narkotykami.
- Po raz pierwszy od 20 lat prowadzimy poważne rozmowy na temat wyeliminowania irańskiej obecności, chińskich wpływów i również rosyjskiej obecności. W rzeczy samej powiem wam, że w Wenezueli jest wiele środowisk, które z zadowoleniem przyjmują powrót do stosunków ze Stanami Zjednoczonymi - mówił Rubio.
Sekretarz stanu stwierdził, że celem, który chce osiągnąć administracja jest „przyjazna, stabilna i demokratyczna” Wenezuela oraz przeprowadzenie uczciwych i wolnych wyborów. Przyznał jednocześnie, że nie spodziewa się, by droga do tego celu była łatwa. Dodał, że nie ma złudzeń, co do ludzi, którzy rządzą obecnie krajem.
- To ludzie, którzy spędzili większość życia w raju gangsterów - powiedział, używając cytatu ze znanej piosenki rapera Coolio. Zaznaczył jednak, że współpraca z pozostałościami reżimu Maduro była najlepszą dostępną opcją. Jeszcze w środę Rubio ma się spotkać z liderką wenezuelskiej opozycji Marią Coriną Machado.
Sekretarz stanu oznajmił, że prezydent Donald Trump nie rezygnuje z możliwości użycia w przyszłości siły, by zmusić Wenezuelę do współpracy, lecz dodał, że obecnie nie widzi takiej potrzeby i nie spodziewa się, by taka potrzeba zaszła. Zapowiedział, że USA dążą do otwarcia ambasady w Wenezueli.
Rubio powiedział też, że środki ze sprzedaży wenezuelskiej ropy naftowej przekazanej USA są obecnie lokowane na koncie na w Katarze, ale ostatecznie mają trafić na zablokowane konto ministerstwa finansów USA i docelowo do Wenezueli.
Zapowiedział kontrolę tego, jak wenezuelskie władze będą wydawać te środki. Zaznaczył, że pieniądze mają być przeznaczone tylko na amerykańskie produkty, w tym leki i rozcieńczalniki ropy naftowej.
W tym ostatnim przypadku dostawy towaru z USA mają w całości zastąpić dostawy z Rosji. Rubio poinformował że dotąd 300 mln dol. ze sprzedaży wenezuelskiej ropy zostało przekazane Wenezueli. Reszta - 200 mln - ma według niego nadal pozostawać na koncie w Katarze. Zaznaczył też, że by ustabilizować gospodarkę kraju konieczne będzie zawieszenie części sankcji nałożonych na Wenezuelę.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ adj/ grg/