Zandberg: zwiększenie uprawnień inspektorów pracy to minimum dla ochrony pracowników
Zdaniem lidera Partii Razem Adriana Zandberga wzmocnienie kompetencji Państwowej Inspekcji Pracy poprzez przyznanie inspektorom prawa do przekształcania umów jest konieczne dla ochrony praw pracowniczych. W przeciwnym razie, coraz więcej osób będzie narażonych na tzw. umowy śmieciowe - powiedział podczas konferencji.
Szef rządu oświadczył w tym tygodniu, że prace nad opracowanym w MRPiPS projektem reformy Państwowej Inspekcji Pracy nie będą kontynuowane. Jak wyjaśnił, przesadna władza dla urzędników, wprowadzana reformą, byłaby destrukcyjna dla firm i oznaczałaby utratę pracy przez wielu ludzi. Projekt zakładał m.in. umożliwienie okręgowym inspektorom zmiany umowy o dzieło, umowy-zlecenia czy B2B na umowy o pracę. Nadanie PIP tych uprawnień to jeden z tzw. kamieni milowych, od którego realizacji zależy wypłata środków z Krajowego Planu Odbudowy.
W piątek premier doprecyzował, że w sprawie reformy PIP rząd będzie szukał zapisów, które zwiększą ochronę pracowników, przy „niezbyt dużej władzy dla urzędników”.
Według lidera Partii Razem Adriana Zandberga inspektorzy pracy powinni jednak mieć „twarde kompetencje”.
- Polacy nie mogą się doczekać na sprawiedliwość w sądach pracy. Wzmocnienie (Państwowej) Inspekcji Pracy, danie inspektorom pracy prawa do tego, żeby mogli tam, gdzie powinna być umowa o pracę, ustanowić umowę o pracę decyzją inspektora pracy, to jest absolutne minimum tego, co powinniśmy już od dawna mieć w polskim systemie ochrony podstawowych praw pracowniczych – powiedział w sobotę podczas konferencji prasowej przed Okręgowym Inspektoratem Pracy w Krakowie Adrian Zandberg.
Przewodniczący Razem zauważył, że w ostatnim roku pogorszyła się sytuacja pracowników, zwłaszcza młodych. Jego zdaniem jeżeli państwo nie zadba o „prawdziwe, a nie teoretyczne narzędzia” PIP, to w kolejnym roku coraz więcej osób będzie pracować na tzw. umowach śmieciowych i przymusowym B2B.
Zandberg przekazał, że oczekuje informacji, czy na decyzję premiera miał wpływ sektor biznesu. Poinformował, że koło poselskie Razem zwróciło się do kancelarii premiera o ujawnienie wszystkich spotkań z przedstawicielami organizacji biznesowych w ciągu ostatniego miesiąca, a także informacji o księdze wejść i wyjść.
Projekt ustawy o reformie PIP przewidywał także: wymianę informacji i danych między ZUS, PIP i KAS na potrzeby kontroli i analizy ryzyka; usprawnienie kontroli PIP poprzez wprowadzenie kontroli zdalnych i wykorzystanie urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie czynności kontrolnych na odległość, wprowadzenie postaci elektronicznej dokumentacji sporządzanej podczas kontroli, w szczególności protokołów kontroli. Regulacja wprowadzała ponadto m.in. rozwiązania w zakresie wysokości kar grzywny za wykroczenia przeciwko prawom pracownika mające na celu zapewnienie skuteczniejszej ochrony pracowników i mające pełnić funkcję odstraszającą dla pracodawców nieprzestrzegających przepisów prawa pracy.(PAP)
juka/ dki/ grg/