Zełenski o zmasowanym ataku Rosji: atak w dniu wizyty Trumpa w Chinach nie jest przypadkowy
Zmasowany atak Rosji na Ukrainę w dniu wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Chinach nie jest przypadkowy; Moskwa celowo uderza w regiony sąsiadujące z krajami NATO, a jej drony zabiły już co najmniej sześć osób – oświadczył w środę ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski.
„Trudno uznać za przypadek fakt, że jeden z najdłuższych zmasowanych rosyjskich ataków przeciw Ukrainie nastąpił właśnie w czasie, gdy prezydent Stanów Zjednoczonych przybył z wizytą do Chin – wizytą, z którą wiązane są duże oczekiwania” – napisał Zełenski w serwisach społecznościowych.
W tym trudnym momencie geopolitycznym Rosja wyraźnie próbuje zepsuć ogólne tło polityczne i zwrócić uwagę na swoje zło – kosztem życia Ukraińców i ukraińskiej infrastruktury
Zełenski zaznaczył, że fale rosyjskich dronów zostały w środę „celowo skierowane na obszary (Ukrainy) położone najbliżej granic państw NATO”. Bezzałogowce atakowały m.in. obwody zakarpacki, lwowski i wołyński – przekazał.
„Według obecnych danych ranne zostały dziesiątki osób, w tym dzieci. Niestety sześć osób zginęło. Składam kondolencje ich rodzinom i bliskim. Od początku doby Rosja użyła już co najmniej 800 dronów, a atak trwa nadal – kolejne drony wlatują w przestrzeń powietrzną naszego kraju” – napisał ukraiński prezydent.
Zełenski powtórzył, że - według danych wywiadu - po rosyjskich atakach z użyciem dronów w najbliższym czasie można spodziewać się ostrzałów rakietowych wymierzonych w Ukrainę.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
jjk/ rtt/ sma/