Barbara Nowacka: sprawa Ziobry to straszny wstyd dla PiS
Szefowa MEN Barbara Nowacka oceniła w poniedziałek w Brukseli, że sprawa Zbigniewa Ziobry jest „strasznym wstydem” dla PiS. To chyba najdłużej urzędujący były minister sprawiedliwości, uciekający przed wymiarem sprawiedliwości za czyny, które popełnił, będąc ministrem sprawiedliwości - powiedziała polityczka.
Nowacka przypomniała, że Ziobro oskarżony jest o „kierowanie grupą, która wyłudzała pieniądze polskich podatników i przekazywała je swoim zaufanym”. - To wyglądało przecież jak zorganizowana grupa przestępcza i Ziobro powinien za to odpowiedzieć przed sądem - oznajmiła polityczka. Jak przypomniała, polityk PiS „wykrzykiwał pod adresem rządzących, czyli rządu premiera Donalda Tuska, że są »miękiszonami«, tymczasem sam teraz ucieka na widok sądu”.
Ministra przyznała, że niezrozumiały jest sposób, w jaki Zbigniew Ziobro dostał się z Węgier do Stanów Zjednoczonych. - Pojawiają się różne pytania, także dotyczące tego, z czego on tam żyje. Czy z tego, co gdzieś „znikło” z budżetu państwa? Czy czerpał jakieś zyski? Czy może odłożył środki na ciężkie czasy, o których wiedział, że nadejdą, bo chyba wiedział, że przyjdzie po niego sprawiedliwość - zastanawiała się polityczka.
Nowacka przyznała, że Ziobro po otrzymaniu azylu na Węgrzech otrzymał „wizę genewską”, umożliwiającą mu podróżowanie. Oceniła też, że termin wyjazdu byłego ministra sprawiedliwości do USA jest nieprzypadkowy. - Uciekł w sobotę, a w niedzielę (w rzeczywistości również w sobotę - PAP) zaprzysiężony został rząd premiera Magyara, więc ewidentnie wiedział, co go czeka - powiedziała Nowacka. Nowy premier Węgier jeszcze podczas kampanii wyborczej obiecywał, że jeśli jego ugrupowanie wygra wybory, a politycy PiS (obok Zbigniewa Ziobry, azyl na Węgrzech otrzymał też jego zastępca Marcin Romanowski - PAP) będą nadal przebywać na Węgrzech, dojdzie do ich ekstradycji.
Szefowa MEN powiedziała w Brukseli, że teraz minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek „będzie musiał podjąć zdecydowane działania, żeby postarać się odzyskać zbiega i przyprowadzić go na jego miejsce na ławie oskarżonych”.
Także w poniedziałek przybywający w Brukseli wiceszef MSZ Marcin Bosacki poinformował, że Polska czeka na wyjaśnienia strony amerykańskiej odnośnie wyjazdu byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry do USA.
Ziobro powiadomił w niedzielę wieczorem, że przebywa w USA. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu na Węgrzech. Do USA udał się z Budapesztu, gdzie na początku 2026 r. otrzymał ochronę międzynarodową. Ponadto Telewizja Republika poinformowała, że Ziobro będzie komentatorem politycznym tej stacji.
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział w niedzielę, że Polska zwróci się do USA i Węgier z pytaniem o podstawy prawne, które umożliwiły Ziobrze wjazd do USA mimo braku ważnych dokumentów. Zadeklarował też, że w poniedziałek wystąpi o ekstradycję Ziobry.
Prokuratura Krajowa poinformowała w poniedziałek, że od niedzieli prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia, czy inne osoby pomagały Ziobrze w ucieczce oraz uniknięciu odpowiedzialności karnej, utrudniając tym samym śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości.
Na byłym ministrze sprawiedliwości ciąży 26 zarzutów, w tym kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywania stanowiska do działań o charakterze przestępczym. Pod koniec 2025 r., gdy Sejm zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Ziobry, a prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu mu zarzutów w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, okazało się, że były minister przebywa w Budapeszcie.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
jowi/ rtt/ dafa/ ep/