Luwr zamknięty dla turystów. Wszystko przez strajk pracowników
Paryski Luwr, jedno z najsłynniejszych muzeów na świecie, pozostanie w poniedziałek zamknięty z powodu przedłużenia strajku pracowników - poinformowała agencja AFP, powołując się na dyrekcję muzeum i związki zawodowe. Powodem protestu są pogarszające się warunki pracy.
Jak podały związki zawodowe CFDT i CGT, na porannym walnym zgromadzeniu 300-350 pracowników zagłosowało za strajkiem z powodu braku wystarczających postępów w negocjacjach z Ministerstwem Kultury i kierownictwem Luwru.
Z tego powodu, jak przekazał rzecznik Luwru, muzeum nie mogło otworzyć podwoi. Jest to druga taka sytuacja od rozpoczęcia strajku 15 grudnia. Wówczas trwał on przez trzy dni i spowodował zakłócenia w pracy placówki. Zawieszono go aż do początku stycznia ze względu na okres świąteczny.
Pracownicy narzekają na warunki pracy
Powodem protestu są pogarszające się warunki pracy. Związki zawodowe skarżą się m.in. na przeciążenie personelu, zwłaszcza w działach recepcji i nadzoru. Personel muzeum liczy - według różnych źródeł - 2200-2500 osób. Luwr odwiedza codziennie około 30 tys. osób.
Sytuacja w Luwrze, a zwłaszcza bezpieczeństwo zbiorów, znalazła się w centrum uwagi po zuchwałym włamaniu w październiku, gdy sprawcy zrabowali klejnoty koronne o ogromnej wartości historycznej. Protesty przypadają więc na trudny czas, gdy Luwr musi wdrożyć działania naprawcze oraz zmierzyć się z pytaniami o zaniedbania, które umożliwiły włamanie. (PAP)
ek/ kar/ ppa/