O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Szef PSL: o tym jak zagłosujemy w sprawie ratyfikacji zasobów własnych poinformuję podczas debaty w Sejmie

O tym, jak zagłosujemy w sprawie ratyfikacji zasobów własnych UE poinformuję podczas wtorkowej debaty w Sejmie - poinformował PAP lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz Fot. PAP/Piotr Nowak
Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz Fot. PAP/Piotr Nowak

Więcej

Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki Fot. PAP/Mateusz Marek
Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki Fot. PAP/Mateusz Marek

Terlecki o przełożeniu posiedzenia Sejmu w sprawie Funduszu Odbudowy: nie ma opcji, przyjmiemy projekt

Sejm we wtorek po południu, na nadzwyczajnym posiedzeniu, ma zająć się rządowym projektem ustawy ws. ratyfikacji zasobów własnych UE. Przełożenia posiedzenia Sejmu domaga się KO, aby poznać ostateczną wersję KPO. Lewica z kolei zapowiada poparcie ratyfikacji po uzyskaniu informacji od KE.

Kosiniak-Kamysz pytany przez PAP, jak Koalicja Polska - PSL zagłosuje powiedział, że poinformuje o tym, jak będą głosować posłowie jego klubu podczas wtorkowej debaty w Sejmie. "Będę występował w debacie i wtedy będzie nasza deklaracja w sprawie głosowania" - powiedział lider PSL.

Zaznaczył, że wcześniej we wtorek o godz. 12 zbierze się klub Koalicji Polskiej - PSL w tej sprawie.

Kosiniak-Kamysz mówił już że chce zagłosować za

Lider PSL pytany w poniedziałek w Polsat News jak zagłosuje PSL w sprawie zasobów własnych, odparł, że poprze ten projekt.

"Jutro mamy posiedzenie klubu w tej sprawie o godzinie 12 i tam podejmiemy ostateczną decyzję. Ale tak, jak mówimy od początku - my chcemy głosować za. Po to stawialiśmy warunki, żeby móc głosować za" - mówił Kosiniak-Kamysz.

Podkreślił, że PSL analizuje dokument i ocenił, że część warunków jego partii została spełniona. Wśród nich wymienił powstanie komitetu monitorującego, udział organizacji pozarządowych w projektach i zwiększone środki dla przedsiębiorców.

Kosiniak-Kamysz pytany przez PAP o te słowa odparł: "Mówię to każdego dnia, że chcemy głosować za, ale stawiamy warunki".

Na uwagę, że raczej nie zostaną one spełnione, bo dokument ten już został przesłany Komisji Europejskiej Kosiniak-Kamysz odparł, że duża część z tych warunków została już spełniona.

Polski Krajowy Plan Odbudowy został już złożony w Komisji Europejskiej

Aby Fundusz Odbudowy został uruchomiony, wszystkie państwa członkowskie muszą ratyfikować decyzję unijnych liderów o zwiększeniu zasobów własnych UE. Brak ratyfikacji tej decyzji wstrzymałby uruchomienie pakietu środków - zarówno z wieloletniego budżetu na lata 2021-2027, jak i Funduszu Odbudowy. Polska z unijnego budżetu i Funduszu Odbudowy ma otrzymać łącznie 770 mld zł.

Każde państwo członkowskie musi przygotować i przesłać do Komisji Europejskiej Krajowy Plan Odbudowy, będący podstawą do wypłaty środków z unijnego Funduszu Odbudowy. W dokumencie wyodrębniono część grantową i pożyczkową. Z Funduszu Odbudowy Polska będzie miała do dyspozycji ok. 58 mld euro.

W poniedziałek po południu dokumenty związane z Krajowym Planem Odbudowy zostały oficjalnie złożone w Komisji Europejskiej, już w formalnej wersji, co zamyka proces składania KPO przez Polskę. (PAP)

autor: Edyta Roś, Mateusz Roszak

io/

 Adam Ziemienowicz

Zobacz także

  • Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski, fot. PAP/Art Service
    Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski, fot. PAP/Art Service

    Kosiniak-Kamysz o referendum w Krakowie. Zabrał głos ws. Miszalskiego

  •  Donald Trump fot:EPA/Samuel Corum
    Donald Trump fot:EPA/Samuel Corum

    Trump: wyślemy do Polski 5 tys. dodatkowych żołnierzy

  • Samoloty F-35. Fot. PAP/EPA/ABIR SULTAN
    Samoloty F-35. Fot. PAP/EPA/ABIR SULTAN

    Szef MON: pierwsze F-35 w ciągu kilkudziesięciu godzin w Polsce

  • Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Radek Pietruszka
    Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Radek Pietruszka

    Kosiniak-Kamysz: mamy prawo oczekiwać solidarności od Stanów Zjednoczonych

Serwisy ogólnodostępne PAP