Nowy klub w Sejmie. Szef MON zabrał głos
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że rozłam w Polsce 2050 i utworzenie nowego klubu Centrum powoduje, że w ramach koalicji trzeba będzie rozmawiać z większą liczbą środowisk. Jego zdaniem, nie zagraża to jednak bezpieczeństwu koalicji, gdyż i Polska 2050 i Centrum deklarują poparcie rządu.
W środę minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska ogłosiła, że wraz z grupą kilkunastu parlamentarzystów opuściła Polskę 2050 i utworzy nowy klub parlamentarny Centrum. Łącznie akces do nowego klubu zgłosiło 15 posłów (w tym jedna posłanka niezrzeszona) i 3 senatorów.
Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz podczas późniejszej konferencji prasowej podkreślił, że parlamentarzyści zarówno z Polski 2050, jak i z nowego klubu parlamentarnego Centrum, deklarują poparcie dla rządu i koalicji.
Ja widzę te zawirowania w ten sposób, że one oczywiście powodują konieczność rozmowy, dialogu, może jeszcze większego niż do tej pory, z większą liczbą środowisk, ale nie zagrażają bezpieczeństwu rządu ani koalicji. Nie zagrażają większości
Lider ludowców pytany, co teraz z umową koalicyjną, odparł, że trzeba ją realizować, „bo jeżeli jest poparcie dla rządu, to jest poparcie dla programu rządu”, jakim jest umowa koalicyjna.
Szef MON był także pytany o sytuację w resorcie obrony w związku z odejściem wiceministra Pawła Zalewskiego z Polski 2050. Zalewski zapowiedział we wtorek, że pozostanie posłem niezrzeszonym.
Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że bardzo wysoko ocenia kompetencje i przygotowanie Zalewskiego w sprawach bezpieczeństwa międzynarodowego i chciałby, żeby mógł dalej pełnić swoją misję.
Trudno mi sobie wyobrazić utratę takiego zawodnika, który naprawdę ma dobrze dzisiaj rozrysowaną mapę uwarunkowań międzynarodowych na rzecz bezpieczeństwa
Dodał, że wiceszef MON nie jest wyłącznie reprezentantem środowiska politycznego, a w logice państwa i rządu musi działać przydatność dla państwa, a nie tylko dla partii. - Oczywiście ona jest bardzo ważna, bo ona gwarantuje większość. Ale obecność pana posła też gwarantuje większość, jego głos też jest do tej większości potrzebny - powiedział Kosiniak-Kamysz.
Do sprawy rozłamu w Polsce 2050 odniosła się też marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska (KO). Jej zdaniem, powstanie nowego klubu nie stwarza zagrożenia dla większości parlamentarnej i pracy Senatu.
Znamy tych senatorów; pracujemy przez dwa lata. Wszyscy dostaliśmy się do Senatu z paktu senackiego. Mamy zobowiązania. (...) Czasami ludzie poszukują innego dla siebie miejsca w innej formacji, co nie zmienia tego, że tu w Senacie jesteśmy dzięki paktowi senackiemu i będziemy pracować razem do końca kadencji
Paulina Hennig-Kloska poinformowała w środę, że nowy klub Centrum zadeklarował dalszą współpracę z rządem i chęć wejścia jako nowy podmiot do koalicji 15 października. Zapewniła, że premier Donald Tusk został poinformowany o utworzeniu nowego klubu. Zdaniem Hennig-Kloski, niebawem powinno dojść do rozmowy na temat umowy koalicyjnej.
Premier Donald Tusk oświadczył później, że Hennig-Kloska i szefowa Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zapewniły go o lojalności wobec rządu i koalicji „niezależnie od turbulencji”. Szef rządu podkreślił też, że większość parlamentarna pozostanie stabilna do następnych wyborów.
kmz/ ef/ from/ rbk/ sma/