Premier Donald Tusk zaapelował o jedność wspólnoty transatlantyckiej
Największym zagrożenie dla wspólnoty transatlantyckiej nie są jej zewnętrzni wrogowie, a trwający rozpad naszego sojuszu - podkreślił w sobotę premier Donald Tusk. Szef rządu wezwał, by zrobić wszystko, aby odwrócić ten trend.
„Największe zagrożenie dla wspólnoty transatlantyckiej to nie jej zewnętrzni wrogowie, a trwający rozpad naszego sojuszu. Musimy zrobić wszystko, co konieczne, by odwrócić ten katastrofalny trend” - napisał (po angielsku) w sobotę na platformie X premier Tusk.
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz w sobotnim wpisie na X podkreślił, że „siła sojuszu nie wynika tylko ze zdolności operacyjnych, ale z jedności, współpracy, wspólnych decyzji i wzajemnej odpowiedzialności państw członkowskich”.
Szef MON: Polska może odegrać kluczową rolę we wzmacnianiu jedności NATO
„Dziś ta jedność wymaga wzmocnienia i Polska, my możemy odegrać kluczową rolę we wzmacnianiu jedności NATO. Najważniejsze jest jedno - wiarygodność. Sojusz działa dobrze tylko jako całość, dlatego musi pozostać silny, spójny i gotowy do reakcji wtedy, kiedy to będzie potrzebne” - zaznaczył szef MON.
Dodał, że jest w stałym kontakcie ze stroną amerykańską oraz sojusznikami z grupy E5. Do grupy E5 należą: Francja, Niemcy, Włochy i Wielka Brytania i Polska.
Z kolei pełnomocniczka rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pytana w TVN24 o oficjalną zapowiedź wycofania z Niemiec 5 tys. amerykańskich żołnierzy, powiedziała, że w sobotę rozmawiała na ten temat z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, który - jak mówiła jest w stałym kontakcie zarówno z Waszyngtonem, jak i z sojusznikami m.in. w Berlinie.
„Dzisiaj najważniejsze jest utrzymać jedność wewnątrz NATO”
- Dzisiaj najważniejsze jest utrzymać jedność wewnątrz NATO. Myślę, że Polska ma bardzo ważną rolę do odegrania, jako łącznik pomiędzy Waszyngtonem a Europą - mówiła. Dodała, że to co się obecnie dzieje pokazuje, że Polska miała rację podejmując decyzję o byciu największym beneficjentem mechanizmu SAFE.
- Dzisiaj robimy dokładnie to, o czym mówi Pete Hegseth (szef Pentagonu - PAP) i wcześniej (prezydent USA - PAP) Donald Trump. Europa musi brać odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo - zaznaczyła.
Podkreśliła, że Stany Zjednoczone pozostają najważniejszym sojusznikiem Polski.
Zapytana, o pojawiające się przypuszczenia, że wycofani z Niemiec amerykańscy żołnierze mogą trafić do Polski, zaznaczyła, że „na pewno Polska dalej jest najbliższym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych i na pewno i Biały Dom i pozostała część sojuszników z Unii Europejskiej zdają sobie sprawę z tego, jak ogromną rolę geopolityczną dzisiaj odgrywamy, mając na myśli wojnę, która toczy się tuż za naszą granicą”.
Jak dodała, amerykańscy żołnierze na polskiej ziemi, „to już dłuższa historia”.
Pentagon poinformował w piątek, że szef resortu Pete Hegseth podjął decyzję o wycofaniu z Niemiec ok. 5 tys. amerykańskich żołnierzy. Zapowiedział, że operacja ta zostanie zakończona w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy.
Rzeczniczka NATO Allison Hart poinformowała w sobotę, że Sojusz współpracuje ze Stanami Zjednoczonymi w celu zrozumienia szczegółów decyzji administracji w Waszyngtonie o planowanym wycofaniu części wojsk amerykańskich z Niemiec. (PAP)
agzi/ par/ mchom/ amac/gn/