Szef MON dla PAP: jeśli prezydent podejmie jedyną słuszną decyzję ws. SAFE, zrealizujemy pilne potrzeby wojska [WIDEO]
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił w rozmowie z PAP, że jeśli prezydent Karol Nawrocki podejmie „jedyną słuszną decyzję” w sprawie ustawy wdrażającej mechanizm SAFE, uda się zrealizować pilne potrzeby polskiego wojska.
Kosiniak-Kamysz podkreślił w rozmowie z PAP, AFP i dpa, że wszystko, co jest dzisiaj najważniejsze dla polskiej armii, skupia się w programie SAFE.
Wicepremier wyraził również zadowolenie z poprawek, które w czwartek wraz z ustawą wdrażającą program przyjął Senat. Przewidują one, że wydatki związane ze spłatą i obsługą bankową pożyczki SAFE nie będą wliczane do minimalnego limitu wydatków na obronność, a także wprowadzają obowiązek kontroli antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej wykorzystywania środków. Ustawa trafi teraz ponownie do Sejmu.
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że poprawki zaproponowane przez Senat sprawiają, że jest to ustawa „bardzo transparentna” i wzmacniająca wszystkie możliwe mechanizmy antykorupcyjne.
Szef MON zapytany został, czy poprawki zgłoszone do ustawy o SAFE uzgodnione zostały z Kancelarią Prezydenta i Biurem Bezpieczeństwa Narodowego. – One wynikają z naszej wrażliwości. A jeżeli są też zgodne z tym, co było wynikiem rozmów na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego czy dyskusji na komitetach bezpieczeństwa, dyskusjach parlamentarzystów, BBN, to jak najbardziej mogę się z tego ucieszyć, że znaleźliśmy wspólne mianowniki – powiedział.
Szef MON: program SAFE okaże się sukcesem
Zapytany, czy można już mówić o sukcesie ustawy, Kosiniak-Kamysz ocenił, że niezależnie od tego, czy ustawa uzyska poparcie prezydenta - program SAFE okaże się sukcesem.
- Sukcesem jest już wprowadzenie tego mechanizmu w Europie i pierwszy raz Unia Europejska zaczęła wydawać pieniądze na zbrojenia. To jest sukces polskiej prezydencji, sukces Polski i polskiego kierunku myślenia – podkreślił minister obrony.
Kosiniak-Kamysz zauważył też, że mechanizm SAFE wspiera główny sojusznik Polski w NATO – Stany Zjednoczone, ale są nim też zainteresowane inne państwa Sojuszu, takie jak Turcja.
Szef MON zapytany został również na pozyskaniu jakich zdolności w ciągu najbliższych kilkunastu lat polskiej armii zależy najbardziej, w czym mógłby pomóc mechanizm SAFE.
Zdaniem ministra obrony wśród nich znajdują się na pewno zdolności dronowe i antydronowe, które częściowo zagospodarowane zostały przez ogłoszony z końcem stycznia program San, czyli składający się na 18 baterii systemów antydronowych projekt, który będzie przed dronami chronił wschodnią granicę.
Drugim elementem, który Polska musi jak najszybciej rozwijać, są zdaniem Kosiniaka-Kamysza, zdolności do dalekich, precyzyjnych uderzeń (ang. deep precision strikes). Przypomniał, że w ubiegłym tygodniu Polska, Francja, Niemcy i Szwecja podpisały wspólny list intencyjny w sprawie wspólnego nabywania zdolności w tym kierunku. – To jest absolutny priorytet – podkreślił.
Jak dodał, w tym kontekście mowa więc przede wszystkim o zdolnościach nienarodowych, we współpracy z europejskimi sojusznikami, choć – jak zapewnił - rozmowy na ten temat prowadzone są także z partnerami z USA.
- To jest bardzo ważne, żeby jak najszybciej i tanio (…) ten niskokosztowy element uzbrojenia pozyskiwać. Widzimy, jak bardzo droga jest obrona powietrzna, dlatego w aspekcie dalekiego rażenia niskie koszty produkcji i niezależnego wytwarzania są bardzo ważne – powiedział Kosiniak-Kamysz.
Wsparcie dla polskiego wojska
W kontekście SAFE Kosiniak-Kamysz spytany został również o to, czy unijny mechanizm pozwoli nadrobić braki w polskich siłach powietrznych, na które zwraca uwagę polskie wojsko. Chodzi tu przede wszystkim o takie zdolności jak tankowanie w powietrzu, transport sprzętu i żołnierzy, a także umiejętności rozpoznawcze.
Minister obrony zwrócił uwagę, że chyba nie ma na świecie państwa, które zdolne byłoby zabezpieczyć wszystkie wnioski i potrzeby płynące od żołnierzy.
Zauważył, że w sprawie polskich sił powietrznych obowiązuje pewna hierarchia. Jedną z najważniejszych kwestii jest aktualnie – wymienił – włączenie do armii nowych samolotów F-35 i całej gamy nowych śmigłowców. Jednakże takie umiejętności jak tankowanie w powietrzu czy transportery również znalazły się w wymienionych przez Kosiniaka-Kamysza priorytetach.
- Myślę, że jak prezydent podejmie jedyną możliwą słuszną decyzję i nie ulegnie jakimś podszeptom tych, którzy źle życzą polskiej armii, to na pewno część tych potrzeb będziemy mogli zrealizować – powiedział wicepremier.
Ponadto – podkreślił – SAFE nie zablokuje zakupów dokonanych w innych częściach świata, na co zwracali uwagę m.in. politycy opozycji. Zdaniem Kosiniaka-Kamysza, argumenty drugiej strony jednak są nie do wyjaśnienia.
Według szefa MON polityka nie może być głupia i niebezpieczna w stosunku do własnego państwa. - Nie jesteśmy idiotami, żeby proponować projekty, które nie są, w ocenie rządu, dobrymi projektami, nie są projektami korzystnymi dla finansów publicznych, dla bezpieczeństwa, dla rozwoju gospodarczego - podkreślił.
Przyjęta w czwartek z poprawkami przez Senat ustawa zakłada stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB), za pośrednictwem którego rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE.
W ramach unijnego instrumentu polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu, ponad 80 proc. pieniędzy ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym.
Rozmawiał Mikołaj Małecki (PAP)
mml/ from/ par/ grg/