Szef MSZ Estonii: wojna z Iranem to także nasza wojna
Wojnę z Iranem rozpoczętą przez USA i Izrael można również uznać za wojnę Estonii. Nie mogę powiedzieć, że ta wojna w żaden sposób nie jest naszą wojną – oświadczył szef estońskiej dyplomacji Margus Tsahkna.
„Estonia wspierała i wyraźnie nadal wspiera zarówno Izrael, jak i USA we wszystkich działaniach, które ograniczają potencjał irańskiego reżimu, nie tylko w zakresie rozwoju broni atomowej, ale szerzej, także jeśli chodzi o potencjał militarny (Teheranu)” – powiedział minister spraw zagranicznych Estonii na czwartkowej konferencji rządu.
Tsahkna na początku tygodnia był w Izraelu z oficjalną wizytą. „Bardzo dobrze rozumiem ich działania” – przyznał.
Przypomniał też, że to Iran jest jednym z głównych sojuszników Rosji i od początku wspierał Moskwę w jej pełnoskalowej napaści zbrojnej na Ukrainę. Teraz – kontynuował Tsahkna – Rosja wspiera Iran udzielając Teheranowi informacji wywiadowczych przeciwko USA.
– Potwierdzili mi to także przedstawiciele służb – dodał Tsahkna.
Wcześniej w tym tygodniu estońskie władze wyraziły również gotowość do udzielenia wsparcia USA w zabezpieczeniu Cieśniny Ormuz, blokowanej przez Iran i ważnej dla światowego transportu ropy. W tym samym czasie wielu europejskich sojuszników USA, w tym największe kraje jak Francji, Niemcy i Wielka Brytania wykluczyło udzielenie wsparcia Amerykanom w operacji wojskowej odblokowania cieśniny, argumentując, że to jest nie jest ich wojna, ani też wojna NATO.
„Estonia pozostaje wiarygodnym partnerem Waszyngtonu” – zapewnił Tsahkna. Media komentują, że potencjał zbrojny kraju jest niewielki, flota marynarki wojennej to trzy niszczyciele min.
pmo/wr/sma/