O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Turniej WTA w Bad Homburg - tytuł nie dla Świątek

Iga Świątek nie zdobyła pierwszego w karierze tytułu na kortach trawiastych. W sobotę w finale turnieju WTA w niemieckim Bad Homburg przegrała z najwyżej rozstawioną Amerykanką Jessiką Pegulą 4:6, 5:7.

Iga Świątek. Fot. EPA/RONALD WITTEK
Iga Świątek. Fot. EPA/RONALD WITTEK

Świątek ponad rok czekała na występ w finale jakiejkolwiek imprezy WTA. Poprzednim był zwycięski mecz o tytuł w wielkoszlemowym French Open 2024. Dla Peguli natomiast sobotni pojedynek był już piątym decydującym o trofeum meczem w samym 2025 roku. Dwa z nich wygrała - w Charleston i w Austin, a przegrała w Adelajdzie i w Miami.

Spotkanie od początku było wyrównane. Polka jako pierwsza zanotowała break-pointa w czwartym gemie, jednak nie wykorzystała go. Bardzo mogła tego chwilę później żałować, bowiem w siódmym gemie to Amerykanka miała trzy szanse na przełamanie, z których ostatnią wykorzystała. Był to kluczowy moment premierowej odsłony, bowiem tenisistka z Buffalo pewnie grała przy swoim podaniu i to jedno przełamanie wystarczyło jej, by zwyciężyć 6:4. Raszynianka miała co prawda okazję do odrobienia straty w końcówce, jednak zaczęła popełniać proste błędy i finalnie nie zdołała doprowadzić już do wyrównania.

Więcej

Hubert Hurkacz. Fot. EPA/MARTIAL TREZZINI
Hubert Hurkacz. Fot. EPA/MARTIAL TREZZINI

Wimbledon - Hurkacz zrezygnował z występu

Na początku drugiej partii Świątek pewnie grała przy swoim serwisie, ale wciąż popełniała niewymuszone błędy przy podaniu rywalki. Między tenisistkami wywiązała się jeszcze bardziej zacięta walka niż w pierwszym secie, długo żadna z nich nie była w stanie nawet doprowadzić do break-pointa. Jako pierwszej dopiero w 11. gemie udało się to Peguli, która przełamała rywalkę, wykorzystując drugiego break-pointa. To zapewniło jej zwycięstwo, bowiem chwilę później potwierdziła dobrą dyspozycję serwisową i triumfowała 7:5.

Polka w całym meczu posłała dziewięć asów serwisowych przy trzech podwójnych błędach. W sumie pomyliła się 39 razy. Amerykanka zanotowała trzy asy, jeden podwójny błąd i w sumie 16 niewymuszonych pomyłek.

"Gratulacje Jessie, pokazałaś świetną grę w całym turnieju" - powiedziała po pojedynku raszynianka.

"Ten turniej pokazuje, że jest dla mnie nadzieja na trawie" - dodała z uśmiechem.

Świątek, która dotychczas wygrała 22 turnieje rangi WTA, zagrała po raz 11. z Pegulą. Na koncie 24-letniej raszynianki jest sześć zwycięstw i pięć porażek. Dla amerykańskiej zawodniczki to dziewiąte turniejowe zwycięstwo. W tym roku wywalczyła tytuł na każdej z nawierzchni.

W poniedziałkowym notowaniu rankingu Polka awansuje z ósmej na czwartą pozycję. 31-letnia Amerykanka natomiast pozostanie na trzeciej.

Turniej w Bad Homburg to ostatni sprawdzian przed rozpoczynającym się w poniedziałek w Londynie wielkoszlemowym Wimbledonem.

Wynik finału:

Jessica Pegula (USA, 1) - Iga Świątek (Polska, 4) 6:4, 7:5.(PAP)

msl/ co/ grg/

Zobacz także

  • Maja Chwalińska, fot. PAP/EPA/TERESA SUAREZ
    Maja Chwalińska, fot. PAP/EPA/TERESA SUAREZ

    Prezes PZT o Chwalińskiej: nie było momentu, żebyśmy przestali w nią wierzyć

  • Maja Chwalińska, fot. PAP/EPA/YOAN VALAT
    Maja Chwalińska, fot. PAP/EPA/YOAN VALAT

    Venus Williams o Chwalińskiej: przeszła długą drogę, to historia Kopciuszka

  • Maja Chwalińska, fot. PAP/EPA/MOHAMMED BADRA
    Maja Chwalińska, fot. PAP/EPA/MOHAMMED BADRA

    Dziś ostatni rozdział paryskiej bajki Mai Chwalińskiej

  • Magda Linette i Iga Świątek, fot. PAP/EPA/MARK R. CRISTINO
    Magda Linette i Iga Świątek, fot. PAP/EPA/MARK R. CRISTINO

    Polski mecz na Roland Garros. Wiadomo, o której początek

Serwisy ogólnodostępne PAP