Premier Łotwy: nie ma sensu utrzymywać kanałów dyplomatycznych z Rosją
Utrzymywanie kanałów dyplomatycznych z Rosją nie ma sensu, jeśli Rosja nie chce angażować się w dyplomację - powiedział w piątek premier Łotwy Andris Kulbergs. W Brukseli zaczyna się drugi dzień posiedzenia unijnych przywódców.
Kulbergs przypomniał w rozmowie z dziennikarzami w Brukseli, że już wcześniej mówił, że kanały dyplomatyczne z Rosją nie mają znaczenia, skoro Moskwa nie chce dyplomacji. - Muszą pojawić się wyraźne sygnały, że Rosja jest na to gotowa. Dzisiaj takich oznak nie ma - ocenił. Jak ocenił, obecnie nie ma nawet o czym rozmawiać z Kremlem.
Premier Łotwy przekazał, że relacje z Rosją były tematem dyskusji w czwartek, w pierwszym dniu posiedzenia przywódców UE. Jak dodał, żaden kraj członkowski nie powinien utrzymywać relacji handlowych z Moskwą. - Wiem, że to bardzo trudne, ponieważ gospodarka odczuwa wpływ wojny. Trudno to wszystko zrównoważyć, ale musimy utrzymać wzrost gospodarczy i konkurencyjność w Europie - powiedział.
Kulbergs, który stanął na czele łotewskiego rządu w maju, po raz pierwszy bierze udział w szczycie Rady Europejskiej.
Przewodniczący RE chce rozmów z Rosją
W czwartek przewodniczący Rady Antonio Costa potwierdził krótkie kontakty dyplomatyczne z Kremlem. Jak relacjonował unijny dyplomata, Costa wyjaśnił podczas szczytu, że zwrócił się do swojego otoczenia o otwarcie kanału dyplomatycznego z Rosją. - Celem było, aby być gotowym, gdy nadejdzie odpowiedni moment, do obrony interesów UE. Mówimy o krótkich kontaktach bez wymiany merytorycznych informacji i negocjacji - tłumaczył.
Kilku liderów miało wskazywać Costę jako reprezentanta UE do takich rozmów.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
jowi/ akl/ est/