O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

76. Berlinale. Anna Roller: „Allegro Pastell” to rzecz o dwojgu tęskniących za sobą ludziach

„Allegro Pastell” to rzecz o dwojgu tęskniących za sobą ludziach. Dopiero rozstanie uświadamia im, jak wielkie uczucie ich połączyło – powiedziała PAP niemiecka reżyserka Anna Roller. Jej drugi pełnometrażowy obraz pokazano w sekcji Panorama trwającego festiwalu w Berlinie.

Anna Roller. Fot. Anna Roller/Instagram
Anna Roller. Fot. Anna Roller/Instagram

Tanja (w tej roli Sylvaine Faligant) jest 33-letnią pisarką mieszkającą w Berlinie. Jej partner Jerome (Jannis Niewöhner) ma 35 lat i zajmuje się projektowaniem stron internetowych. Po przeprowadzce rodziców do Lizbony przeniósł się do ich apartamentu w okolicach Frankfurtu. Mimo dzielącego ich fizycznego dystansu, wydają się tworzyć zgrany związek. Wszystko zaczyna psuć się w urodziny Tanji, gdy Jerome daje ukochanej niespodziewany prezent – projekt strony internetowej prezentującej jej literacki dorobek. Na horyzoncie pojawiają się też inne atrakcyjne osoby sprawiające, że życie na odległość przestaje być satysfakcjonujące. Przyszłość Tanji i Jerome’a staje pod znakiem zapytania.

Więcej

Ella Overbye, fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN
Ella Overbye, fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN

Film o miłości nastolatki do nauczycielki na Nowych Horyzontach. "Ten obraz otula widzów jak ciepły koc"

Obraz jest adaptacją powieści Leifa Randta pod tym samym tytułem. Utwór ukazał się w Niemczech w marcu 2020 r. i szybko zyskał status bestsellera. – To bardzo berlińska książka. Ja nie jestem z Berlina, więc ominęła mnie ogromna moda na nią. Poznałam ten tytuł dopiero dzięki producentowi Tobiasowi Walkerowi, który obejrzał mój debiutancki film „Tańce umarłych dziewczyn” i wysłał mi scenariusz napisany przez Leifa. W tamtym okresie czytałam wiele tekstów, ale większość z nich miała bardzo powierzchowne fabuły. „Allegro Pastell” było zupełnie inną ligą. Miałam wrażenie, że Leif wie wszystko o bohaterach, o których opowiada, że naprawdę dobrze zna tę „bańkę” i miejsca akcji. Chciałam dowiedzieć się wszystkiego o tle historii. Dlatego po przeczytaniu scenariusza, sięgnęłam po powieść – wspomniała Roller w rozmowie z PAP.

Reżyserka przyznaje, że książka wywołała w niej wówczas silne, niekoniecznie pozytywne emocje. Była wściekła na bohaterów. Miała ochotę nimi potrząsnąć, by w końcu zaczęli rozmawiać otwarcie o uczuciach. – Zastanawiałam się, dlaczego zamiast tego wolą krążyć wokół siebie. Później, w miarę lektury, coraz częściej łapałam się na myśli, że jest w tym coś prawdziwego. Zaczęłam dostrzegać w bohaterach mnie samą albo osoby, które znam. Czułam się z tym niekomfortowo. Jednak utwór Leifa to przede wszystkim historia miłosna pary żyjącej w związku na odległość. Byłam w takich relacjach, dobrze znam ich dynamikę. Wpisana jest w nie tęsknota za partnerem, krótki, intensywny czas spędzany razem i znowu oczekiwanie na kolejne spotkanie. Dla mnie „Allegro Pastell” to rzecz o dwojgu ludzi tęskniących za sobą. Poruszyło mnie, że dopiero rozstanie uświadamia bohaterom, jak wielkie uczucie ich połączyło – przyznała.

Więcej

Plakat promujący film "A Prayer for Dying" w reż. Dary Van Dusen. Fot. Instagram/garagefilm
Plakat promujący film "A Prayer for Dying" w reż. Dary Van Dusen. Fot. Instagram/garagefilm

Dara Van Dusen: bohaterowi filmu „A Prayer for the Dying” bliżej do człowieka niż do supermana

Na początku fabuły Tanja uważa, że dla indywidualistki takiej jak ona związek na odległość jest idealnym rozwiązaniem. Przez większość czasu robi, co chce, nie musi chodzić na kompromisy. Z relacji z Jerome’em czerpie maksimum intymności. – Taki związek może być udany i zadowalający. Ale pojawia się pytanie, dokąd prowadzi? Czy oczekujemy, że w pewnym momencie ewoluuje? Że zrobimy kolejny krok, zamieszkamy razem, będziemy mieć dzieci? Pamiętajmy też, że Tanja jest pisarką. Nie twierdzę, że podejmuje życiowe decyzje, by mieć research do książki. Ona po prostu edytuje swoje życie jak tekst literacki. Ma określony obraz własnej osoby. Sporo uwagi poświęca swojemu wizerunkowi. Kiedy Jerome projektuje dla niej stronę internetową, czuje, że przekroczył jej granicę. Że w ten sposób mężczyzna wysyła sygnał: „znam cię tak dobrze, że wiem, co lubisz i jak chcesz zaprezentować się światu”. Sądzę, że layout strony w gruncie rzeczy się jej podobał. Po prostu wolałaby, żeby partner nie wpadł na taki pomysł – stwierdziła Roller.

„Allegro Pastell” dotyka również kwestii sprzecznych oczekiwań stawianym relacjom miłosnym. – Pragniemy wolności, niezależności, może nawet otwartych związków. Z drugiej strony potrzebujemy poczucia bezpieczeństwa. Zdarza się, że jedna relacja nie jest w stanie zaspokoić wszystkich naszych potrzeb. Do tego dochodzi mnogość dostępnych opcji, która powoduje, że nie chce nam się pracować nad komunikacją z partnerem. Jerome i Tanja nie podejmują takiego wysiłku. W naszym zespole często wyrażaliśmy nadzieję, że w końcu wyciągną wnioski. Tanja ewidentnie szuka ekscytacji, potwierdzenia swojej atrakcyjności. Poznaje kogoś, kto jest nią zauroczony i spotyka się z nim potajemnie. Nie wie, czy ona sama jest zainteresowana tą osobą, ale chce zobaczyć, dokąd zaprowadzi ją romans. Seks staje się dla bohaterów substytutem słów – zwróciła uwagę reżyserka.

Podstawową formę komunikacji w związku Tanji i Jerome’a stanowi korespondencja mailowa. Wiadomości te poznajemy dzięki narracji z offu. – Zależało mi, by widzowie wiedzieli, jakich słów używają bohaterowie. Taka narracja przydaje się też, kiedy postacie ze sobą nie korespondują, ponieważ wtedy każde z nich prowadzi wewnętrzny monolog. Zastanawiają się, co powiedzieliby o dzisiejszym dniu partnerowi lub partnerce. Oczywiście, chciałam przełożyć chłodny, stonowany, zdystansowany styl powieści na obrazy. Postanowiłam pokazać Tanję i Jerome’a z oddali, ale w pewnej stylizacji. Wszystko zostało przemyślane tak, by kostiumy, scenografia i praca kamery tworzyły spójną całość – wyjaśniła twórczyni.

Więcej

Ninel Skrzypczyk-Geiger. Fot. M2Films/Instagram
Ninel Skrzypczyk-Geiger. Fot. M2Films/Instagram

Ninel Skrzypczyk-Geiger: fabuła „Wpatrując się w słońce” płynie razem z bohaterkami

Klimat powieści i filmu przywodzi skojarzenia z portretami pokolenia współczesnych trzydziestolatków zarysowanymi w książkach Sally Rooney i mikropowieści „Do perfekcji” Vincenzo Latronico. – Szczerze mówiąc, nie jestem pewna, kiedy ukazała się „Do perfekcji”. Wydaje mi się, że po „Allegro Pastell”. W każdym razie wszyscy w naszym zespole polecali sobie nawzajem tę pozycję. Utwór Latronico jest raczej wersją dla ekspatów, ponieważ postacie mają włoskie pochodzenie. Jednak rzeczywiście te dwa utwory mają podobny ton. Opowiadają o ludziach należących do tego samego środowiska – o dość uprzywilejowanych freelancerach definiujących siebie poprzez swoją pracę, mieszkających w Berlinie, mających problemy z nawiązywaniem relacji i komunikacją w związku – wspomniała Roller.

Prezentowany w sekcji Panorama berlińskiego festiwalu obraz jest pierwszą adaptacją w filmografii niemieckiej twórczyni. – Blisko współpracowałam z Leifem. On jest precyzyjny, ale otwarty. Kluczowym słowem w jego pisarstwie jest „ambiwalencja”. Nie znajdziemy w nim silnego ukierunkowania na jedną lub drugą emocję. Tekst zachowuje ambiwalentny stosunek wobec wszystkiego. Zauważyłam, że muszę go trochę nakierować na pewne tory, popchnąć niektóre wątki. Ale bardzo dobrze wspominam współpracę z Leifem. Istnieje stereotyp, że pisarze nie pozwalają filmowcom wprowadzać jakichkolwiek zmian. W tym wypadku tak nie było. Leif jest szalenie ciekawy sztuki filmowej. Uwielbia kino – podkreśliła.

Roller w swoich kolejnych filmach wciąż chciałaby zaskakiwać publiczność. – Istnieje pewna nić łącząca moje obrazy, ale zawsze staram się znaleźć nowy styl wizualny. Pracuję nad pełnymi metrażami z Felixem Pfliegerem – tym samym operatorem, który zrobił ze mną krótkie metraże. Do każdego scenariusza podchodzimy inaczej. Zwykle sama piszę teksty, więc od początku mam wizję ujęcia tematu. Mój kolejny obraz też będzie czymś nowym. Akcja będzie rozgrywać się na niemieckiej wsi. Szczegółów fabuły nie mogę jeszcze zdradzić, ale głównymi motywami będą solidarność, siostrzeństwo i towarzyszenie w odchodzeniu – poinformowała. (PAP)

dap/ wj/ kgr/

Zobacz także

  • Kornél Mundruczó. Fot. EPA/CLEMENS BILAN
    Kornél Mundruczó. Fot. EPA/CLEMENS BILAN

    76. Berlinale. Mundruczó: film „At the Sea” dotyka kwestii kryzysu wieku średniego

  • Grant Gee. Fot. EPA/FABIAN SOMMER
    Grant Gee. Fot. EPA/FABIAN SOMMER

    76. Berlinale. „Everybody Digs Bill Evans” – portret introwertycznego geniusza jazzowej pianistyki

  • Dag Johan Haugerud Fot. PAP/EPA/CHRISTOPHER NEUNDORF
    Dag Johan Haugerud Fot. PAP/EPA/CHRISTOPHER NEUNDORF
    Specjalnie dla PAP

    Dag Johan Haugerud: „Sny o miłości” to opowieść o seksualnym przebudzeniu [WYWIAD]

  • Ella Overbye, fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN
    Ella Overbye, fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN
    Specjalnie dla PAP

    Film o miłości nastolatki do nauczycielki na Nowych Horyzontach. "Ten obraz otula widzów jak ciepły koc"

Serwisy ogólnodostępne PAP