O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Maria Winiarska i Wiktor Zborowski – wspólny film na 50. rocznicę ślubu [WYWIAD]

Od 50 lat tworzy szczęśliwe małżeństwo z Wiktorem Zborowskim. Zdarzyło się im razem grać, ale po raz pierwszy na ekranie są świeżo zakochaną parą. – Wahałam się, czy przyjąć rolę w „Dalej jazda 2”, ale Wiktor powiedział: „Marysiu, siebie tam grasz. Przecież ty gadasz jak najęta”. Od początku uważał, że jest to wymarzona rola dla mnie. I myślę, że miał rację – mówi PAP Life Maria Winiarska. Premiera filmu „Dalej jazda 2” - 6 lutego.

Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe
Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe

PAP Life: W filmie „Dalej jazda 2” gra pani nową postać, Danusię, w której zakochuje się Antoni (Wiktor Zborowski), sąsiad głównego bohatera (Marian Opania). Kto wpadł na pomysł, żeby obsadzić panią w tej roli?

Maria Winiarska: W tej kwestii zdania są podzielone. Marian Opania twierdzi, że to on mnie wymyślił. Kiedy szukali partnerki dla Wiktora, powiedział: „Po co szukacie? Weźcie Maryśkę i będzie dobrze”. A Wiktor mówi, że to jednak reżyser mnie wyszukał. Kto by to nie był, jestem zadowolona. Bo pracowało mi się super - zarówno z reżyserem, jak i z Wiktorem i całą ekipą. Chociaż przyznaję, że długo wahałam się, czy powinnam przyjąć tę rolę.

PAP Life: Dlaczego?

M.W.: Denerwowałam się, że mam zagrać z mężem. Oczywiście nie dlatego, że uważam go za złego aktora, wręcz przeciwnie. Tylko dlatego, że jesteśmy 50 lat po ślubie, więc znamy się jak łyse konie. Pomyślałam sobie, że przyjdę na plan, a ja zawsze strasznie denerwuję się pierwszego dnia zdjęć, Wiktor od razu to zauważy i wtedy on się zdenerwuje, że ja się denerwuję. Będziemy się tak nawzajem denerwować i nic dobrego z tego nie wyjdzie. Powiedziałam Wiktorowi o swoich rozterkach, ale on zaczął się śmiać: „Marysiu, siebie tam grasz. Przecież ty gadasz jak najęta”. Od początku uważał, że jest to wymarzona rola dla mnie. Pomyślałam, że może ma rację. Przyjęłam tę propozycję i fantastycznie mi się z nim pracowało. Na własnej skórze przekonałam się, jakim jest świetnym aktorem.

PAP Life: Graliście już kiedyś razem?

M.W.: Graliśmy, ale mniejsze role. W „Dalej jazda 2” to jest jednak zupełnie co innego.

Image
Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe
Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe

PAP Life: Antoni i Danusia to kompletne przeciwieństwa. On - zamknięty w sobie, niewiele mówi, nigdy się nie uśmiecha. Ona – ekstrawertyczna, wesoła, gadatliwa, wszystko ją interesuje.

M.W.: Trochę gramy siebie. Wiktor jest oszczędny w słowach, całe życie musiałam go otwierać. Kiedy wracał do domu z teatru czy planu, prosiłam: „Wiktor, odezwij się, powiedz chociaż jakąś plotkę”. A on: „Tyle się nagadałem w teatrze, że nie mam już siły”. Podobno Janek Kobuszewski, brat mamy Wiktora, był taki sam. Wszyscy mówili do jego żony: „Boże, jaki on jest śmieszny, jak fajnie musi mieć pani w domu”. Ja też to bardzo często słyszę. Wtedy sobie myślę: „No tak, jest cholernie śmieszny”.

PAP Life: Z drugiej strony, może to dobrze, że nie jest gadatliwy?

M.W.: Może i dobrze. Mamy dwie córki, cztery wnuczki. Wszystko ułożyło się tak, jak trzeba. Patrzę na niego z czułością, wzrusza mnie. Nawet chorujemy w tym samym czasie na te same choroby (śmiech). Oczywiście bywały gorsze momenty. Tak, jak w każdym normalnym małżeństwie. Czasami się kłócimy. Ale nigdy nie mieliśmy cichych dni, żadne z nas nie wytrzymałoby tego psychicznie. Staraliśmy się od razu wszystko wyjaśniać, a nie trzymać w sobie.

Image
Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe
Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe

PAP Life: Jak się poznaliście?

M.W.: Na studiach w Akademii Teatralnej. Wiktor chodził za mną, zabiegał, potrafił przynieść gałązki bzu w zimie. Nie śpieszyło nam się do ślubu. W końcu mój ojciec lekarz, który pracował w szpitalu na Szaserów, powiedział: „Jak Wiktor odwiedza mnie w szpitalu, to jak mam go przedstawiać? Dochodzący?”. Z kolei babcia Wiktora ciągle powtarzała, że żyjemy w grzechu. No więc w końcu powiedziałam: „Weźmy ten ślub, bo głowę nam zawracają”. I kazałam mu się ożenić ze mną.

PAP Life: W kwietniu będziecie obchodzić 50 rocznicę ślubu. Piękny jubileusz. Będziecie go celebrować?

M.W.: Coś tam będzie. Zosia, nasza młodsza córka, wszystkim się zajmuje. Powiedziała, żebym się nie wtrącała. Sala jest już zamówiona.

Więcej

Jerzy Owsiak Fot. PAP/Marcin Obara
Jerzy Owsiak Fot. PAP/Marcin Obara

34. finał WOŚP. Jerzy Owsiak: Polacy są z nami [WYWIAD]

PAP Life: Kilka lat temu założyła pani konto na Instagramie, które teraz obserwuje prawie 140 tysięcy osób. Można powiedzieć, że była pani prekursorką dojrzałych influencerek.

M.W.: Bardzo dojrzałą. Czasem pytam męża: „Czy my jesteśmy w jesieni życia czy późnej?”. A on mówi: „Marysiu, my jesteśmy już zimą”. Największym moim marzeniem jest, żebyśmy dociągnęli do 90-tki. Wiktor mówi, że jestem optymistką. Ale ja bardzo chciałabym zobaczyć nasze wnuczki za 20 lat, choć tyle pewnie się nie uda, bo nasze pokolenie nie jest tak mocne, jak pokolenie naszych dziadków czy rodziców.

Image
Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe
Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe

Na Instagram namówiły mnie moje córki, Zosia i Hania. Czasami razem coś nagrywałyśmy. Powiedziały, że ich koleżankom to się bardzo podoba i tak to się zaczęło. Nie traktuję tego zbyt serio. Zaczęłam od różnych śmiesznych filmików. Trochę podglądałam, jak Zosia prowadzi swoje social media. Ona robi to w bardzo mądry sposób, bo oprócz lekkich tematów, porusza też różne ważne kwestie, np. prawa zwierząt, czy pomoc osobom niepełnosprawnym. Na moim koncie jest podobnie, choć oczywiście robię to po swojemu.

PAP Life: Instagram dodał pani wiary w siebie?

M.W.: Bardzo mnie to odmłodziło, bo zaczęłam przebywać z dużo młodszymi ludźmi. Zosia zabierała mnie ze sobą na różne eventy, kiedy tam dowiadywali się, ilu mam followersów, patrzyli na mnie z podziwem. Dzięki Instagramowi przypomniałam o sobie, zaczęły pojawiać się różne zawodowe propozycje, bo przez wiele lat byłam - można tak powiedzieć - w uśpieniu.

Więcej

Twórcy „Małej Amelii” Liane-Cho Han i Mailys Vallade. Fot. PAP/EPA/GUILLAUME HORCAJUELO
Twórcy „Małej Amelii” Liane-Cho Han i Mailys Vallade. Fot. PAP/EPA/GUILLAUME HORCAJUELO

Twórcy „Małej Amelii”: wyzwaniem było opowiadanie z punktu widzenia małej dziewczynki [WYWIAD]

PAP Life: Dlaczego?

M.W.: Głównie na własne życzenie, dzisiaj trochę tego żałuję. Kiedy moja siostra (Barbara Winiarska – red.) zrezygnowała z zawodu, bo urodziła niepełnosprawną córkę i powiedziała, że od tej pory będzie się nią zajmować, nie wyobrażałam sobie pracy bez niej. Byłyśmy z Basią bardzo związane. Nasza mama, Nadzieja Winiarska, aktorka estradowa, która występowała w kabarecie Hanki Bielickiej, namówiła nas, żebyśmy stworzyły duet Siostry Winiarskie. Obie z Basią miałyśmy wykształcenie muzyczne, śpiewałyśmy na głosy, tańczyłyśmy. Dobrze nam szło, występowałyśmy na wielu scenach, także w Kabarecie Starszych Panów. Wykonywałyśmy piosenkę, którą Barbara Rylska śpiewała solo, o Portugalczyku Osculatim, który „wykorzystał nas na Frascati” (piosenka „Portugalczyk Osculati”, tekst Jeremi Przybora, muzyka Jerzy Wasowski - red.). To znaczy ja śpiewałam główną partię, a Baśka miała tylko płakać, ale muzycznie. To się bardzo podobało. Na moim Instagramie jest nagranie z tego występu. Byłyśmy wtedy takie młode i śliczne.

Image
Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe
Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe

PAP Life: Podobno w młodości wątpiła pani w swoją urodę?

M.W.: To prawda. Od razu po szkole, w przerwie między zdjęciami do jakiegoś serialu, Ryszard Filipski, dobry aktor, z którym grałam, powiedział mi: „No, ale ładna to ty nie jesteś”. Takie słowa bardzo się pamięta. Najlepszy dowód, że po tylu latach o tym mówię. W tym zawodzie uroda jest ważna. Dopiero potem sprawdza się, czy jest podbita talentem. Na moim roku były piękne dziewczyny, widziałam, jak zaczynają robić karierę… Dlatego takie słowa mogą podciąć skrzydła. Wiktor dopiero niedawno powiedział mi: „Marysia, jaka ty byłaś śliczna”. Zapytałam trochę z wyrzutem: „Dlaczegoś ty mi wtedy tak nie powiedział, kiedy było mi to potrzebne”.

Image
Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe
Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe

PAP Life: Nie tęskniła pani za aktorstwem?

M.W.: Grałam trochę w serialach. Normalne życie zajmowało mi dużo czasu. Byłam zalatana. Był Wiktor, z którego sukcesów bardzo się cieszyłam. Nie czułam w ogóle żadnej zazdrości. Później jeszcze próbowałyśmy z siostrą śpiewać dla dzieci, ze względów czysto finansowych. I to też się podobało. A potem już była przerwa. Hania, starsza córka zamieszkała z mężem w Brazylii. Kiedy urodziła pierwszą córkę poleciałam do niej na trzy miesiące, żeby jej pomóc. Potem na świat przyszła druga córka. Zawsze miałam jakieś zajęcie. Reżyserzy przypomnieli sobie o mnie, kiedy zaczęłam prowadzić social media i wtedy wróciłam na scenę. Krysia Janda, która była wykładowczynią Zośki w Akademii Teatralnej, zapytała ją: „Matka stepuje?”, Zośka przytaknęła. Kiedy mi o tym powiedziała, byłam przerażona, bo nigdy nie stepowałam, ale Zośka spokojnie mówi: „To się nauczysz do spektaklu.” I miała rację. Razem wystąpiłyśmy w „Och-Teatrze” w „Lekcjach stepowania”. Potem Zośka śmiała się, że mi rolę załatwiła. Wiktor przyszedł na premierę, był bardzo zadowolony. Zagrałam też w Teatrze Kamienica w „Metodzie na wnuczka” - ostatniej sztuce, którą reżyserował Emilian Kamiński.

Więcej

Dariusz Kamys. Fot. PAP/Łukasz Gągulski
Dariusz Kamys. Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Kabaret Hrabi wraca na scenę z nowym programem. Dariusz Kamys: pora na męską energię [WYWIAD]

PAP Life: Prosi pani czasem męża o zawodowe rady?

M.W.: Rzadko. Może gdybym nie odeszła od zawodu, to częściej bym się go radziła. Ale jak mam jakiś problem, to o tym z nim rozmawiam. Podobało mi się, że na planie „Dalej jazda 2” traktował mnie jak aktorkę, a nie jak żonę. Jak miał jakąś sugestię, to mi mówił.

PAP Life: Przed kamerą czuje się pani pewnie?

M.W.: Zdecydowanie pewniej czuję się na estradzie. To niebywałe, ale pamiętam wszystkie nasze piosenki, nawet układy choreograficzne.

PAP Life: Chodzi pani na castingi?

M.W.: Nie, zawsze bardzo się denerwowałam i zawsze mi to słabo wychodziło. Dlatego postanowiłam nie chodzić, bo po co? Może powstanie kolejna część „Dalej jazda”? Mam nadzieję, że wtedy nasz wątek z Wiktorem rozwinie się.

Image
Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe
Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe

PAP Life: Obie części „Dalej jazda” mają lekką formę, chociaż poruszają trudne tematy. Głównymi bohaterami są ludzie starzy, co wciąż jeszcze jest rzadkością w polskim kinie.

M.W.: Może to szansa dla mnie? Małgosia Rożniatowska (Elżbieta Gugulak w „Dalej jazda”) dopiero niedawno zaczęła robić karierę. Trochę podążam jej śladem. Może nie chodzi mi o karierę, ale żeby coś ciekawego się jeszcze w moim życiu wydarzyło. Obiecałam sobie, że wreszcie zajmę się sobą, skoro mnie zdjęli z półki, odświeżyli i postawili przed kamerą. Warto jeszcze mieć marzenia i spełniać je. (PAP Life)

Rozmawiała Iza Komendołowicz

ikl/ag/ ep/

Maria Winiarska ma 74 lata. Ukończyła aktorstwo w PWST w Warszawie. Występowała ze swoją siostrą Barbarą Winiarską w duecie Siostry Winiarskie. Jej mężem jest znany aktor, Wiktor Zborowski. Ma dwie córki i cztery wnuczki. Zagrała w komedii „Dalej jazda 2” w reż. Mariusza Kuczewskiego, która wchodzi do kin 6 lutego.

Galeria (5)

  • Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe
    1/5

    Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe

  • Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe
    2/5

    Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe

  • Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe
    3/5

    Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe

  • Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe
    4/5

    Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe

  • Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe
    5/5

    Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe

Zobacz także

  • Jerzy Owsiak Fot. PAP/Marcin Obara
    Jerzy Owsiak Fot. PAP/Marcin Obara
    Specjalnie dla PAP

    34. finał WOŚP. Jerzy Owsiak: Polacy są z nami [WYWIAD]

  • Twórcy „Małej Amelii” Liane-Cho Han i Mailys Vallade. Fot. PAP/EPA/GUILLAUME HORCAJUELO
    Twórcy „Małej Amelii” Liane-Cho Han i Mailys Vallade. Fot. PAP/EPA/GUILLAUME HORCAJUELO
    Specjalnie dla PAP

    Twórcy „Małej Amelii”: wyzwaniem było opowiadanie z punktu widzenia małej dziewczynki [WYWIAD]

  • Dariusz Kamys. Fot. PAP/Łukasz Gągulski
    Dariusz Kamys. Fot. PAP/Łukasz Gągulski
    Specjalnie dla PAP

    Kabaret Hrabi wraca na scenę z nowym programem. Dariusz Kamys: pora na męską energię [WYWIAD]

  • Majka Jeżowska Fot. PAP/Marcin Obara
    Majka Jeżowska Fot. PAP/Marcin Obara
    Specjalnie dla PAP

    Majka Jeżowska: jestem seniorką, która nie pamięta, że jest seniorką [WYWIAD]

Serwisy ogólnodostępne PAP